Żydzi i Stanisław Staszic

6
658
Fot: Rafał Wodzicki. Tablica pamiątkowa na kościele Wszystkich Świętych na pl. Grzybowskim w Warszawie, który znalazł się w getcie.

Skąd Polacy się dowiadują o tym, że w Polsce byli czy są Żydzi? Wydawać by się mogło, że właśnie o nich powinni Polacy wiedzieć najwięcej, jako o towarzyszach całej państwowej historii. Powinni też rozumieć temat bardzo wielostronnie. Ich katastrofa właśnie na ziemiach polskich powinna skłaniać zarówno do współczucia ludzi, którzy bez przerwy mówią o miłości do drugiego człowieka, jak chrześcijanie, czy też tylko uważają się za przepełnionych humanizmem.
Ostatnio mieliśmy okazję zapoznać się z artykułem zmarłego właśnie premiera Tadeusza Mazowieckiego poświęconego antysemityzmowi tzw. porządnych ludzi, którzy jakby czują się w obowiązku tak się zachowywać. Ja przez długi czas nie rozumiałam jak można opowiadać takie dyrdymały, że wszystko co złe powodowali Żydzi, a także unikać tak ważnego tematu jak i wymordowanie na ziemiach polskich. Byli oni taką samą stratą dla Polski, jak wymordowanie polskiej elity. Często zresztą mordowani jako Żydzi byli po prostu polską elitą! Wielu ludzi jakby czuje się zobowiązanymi do rozpowszechniania bredni, że Polską rządzą Żydzi i to tylko w swoich celach. To tak jakby w np. w USA ktoś zaczął pisać, że rządzą Polacy, bo np. Zbigniew Brzeziński zaszedł za wysoko! Jakby on nie działał w interesie Stanów, bo się urodził w Przemyślu. Tym bardziej żenujące są wypowiedzi wielu polskich emigrantów, którzy do innych krajów chcą przenosić swoje bajdy o Żydach.
Otóż okazuje się, że większość ludzi nawet nie wie, że Polska i szerzej Rzeczpospolita Obojga Narodów mogła się szczycić swoją tolerancją. Dla Żydów miała ona swoje wyjątkowe znaczenie, jako dla dotkniętych prześladowaniami w wielu innych krajów. Żydzi to doceniali: szesnastowieczny rabin Mojżesz ben Israel Isserles mówił, że jeśliby Bóg nie dał Żydom Polski jako schronienia, los Izraela byłby rzeczywiście nie do zniesienia. Pierwsza duża ucieczka przed prześladowaniami we Francji i Niemczech dokonała się w 1098 r., a więc na początku państwowości polskiej. Państwowości związanej z przyjęciem chrześcijaństwa 130 lat wcześniej.
Nadano im bezprecedensowe przywileje, takie jak Statut Kaliski: 36 puntów o bardzo interesującej treści. Nadał je Bolesław Pobożny 16 sierpnia 1264 r. w Kaliszu właśnie, po 200 latach pobytu w Polsce. Potwierdzili wielokrotnie królowie polscy. Interesujące są np. takie punkty (pisownia oryginalna) jak 30. – Nie wolno żydów oskarżać o używanie krwi chrześcijańskiej, 35. – W gwałcie nocnym sąsiedzi żydowi pomoc dać winni pod karą 30 szelągów i 36. – Wolno jest żydom wszystkie towary kupować, chleba i innych żywności dotykać się. Widoczna jest tu walka z bezsensownymi przesądami, które już wtedy się pojawiały, jako wobec innej znacząco grupy. W późniejszym czasie powstała na tej bazie częściowo autonomiczna wspólnota żydowska, mająca np. osobne sądy.
Dopiero wejście od 1670 r. do Polski dynastii Sasów w Polsce zasiano zachodnie wzorce traktowania Żydów, w czym pewną rolę pełnił kościół zakazując im osiedlania się w swoich włościach. Z tych już czasów pochodzą Przestrogi dla Polski Staszica (1790 – w czasie konstytucji 3 maja i niedługo przed rozbiorami)… Zaskoczył mnie w niej rozdział zatytułowany Żydzi – pełen absurdów i obiegowych poglądów. Ponieważ jest on pomijany, a przecież musiał spełnić negatywną rolę w kwestii napuszczania Polaków na Żydów – wypada go omówić.
Książka Stanisława Staszica, wielkiego przecież człowieka, była przytaczana nawet w czasie jedynego ustroju w szkołach średnich. Nie było tam ani słowa o tym, że jeden z rozdziałów tej książki nosi tytuł Żydzi i może być traktowany jako jedną z przyczyn antysemityzmu w Polsce. Dla żadnego Żyda, czy nawet człowieka tego pochodzenia nie jest to lektura przyjemna. Można sobie wyobrazić co czują Niemcy czy Rosjanie słuchając o zbrodniach swoich przodków, do czego tak często ich Polacy zachęcają, bo z ręki tych narodów byli ciężko doświadczeni. Wielu Polaków bardzo chętnie natomiast reagują oburzeniem, gdy ktoś przypomina im niechlubne karty… Zresztą podobnie jak Żydzi, którzy często chcą grać jedynie rolę ofiar. I wtedy im Polacy niektórzy to zarzucają.
Amerykanie musieli rozliczyć się ze swojego rasizmu, wojny secesyjnej i stosunku do Indian. Tylko w ten sposób można spokojnie żyć razem. Nie był to proces łatwy i dawny. Jeszcze ja pamiętam Martina Luthera Kinga oraz Murzynkę, która w autobusie odmówiła białemu miejsca.
Niestety: żyjemy już w demokratycznym państwie prawa, gdzie bezprawne jest wymuszanie cenzurowania prawdy czy manipulowania dowodami. A takim dowodem jest ta książka Stanisława Staszica, którego imię nosi przecież, niedawno wspominana przez nas prześwietna Akademia Górniczo-Hutnicza w Krakowie. I nie kieruję się chęcią dyskredytacji Staszica w ogóle, bo ten zdyskredytować się nie da. Zobaczą wszyscy, że się Staszic cokolwiek zaplątał. Było to wynikiem niewielkiej wiedzy socjologicznej tamtych czasów i chęci ratowania upadającej Polski.
Rozdział Żydzi zaczyna się: gdziekolwiek stan rolniczy i stan miejski powstał [podniósł się], tam najpierwsi z wszystkich próżniaków Żydzi zniszczeli. Nie uzasadnia Staszic tego dlaczego takie rzeczy pisze. Wszyscy Żydzi to próżniacy? Przecież to oni przynieśli wiele umiejętności gospodarczych. Czyżby Staszic uważał, że zarabianie pieniędzy inaczej niż pracą fizyczną jest niewłaściwe? Przecież sam był księdzem i nie pracował fizycznie! Dalej zagłębia się w temat tak:„Żydzi są pijawkami rolnika. Z nich żaden nie przykłada się do powiększania urodzajów krajowych [PKB? – RW], ani prócz małej liczby rzemieślników – ten ród ludzi nie dopomaga do odnowy i kształtowania [przetwarzania] tych urodzajów….”. Ależ dopomagał! Dziś każdy to powinien rozumieć. Można wskazać, że to Żydzi budowali podstawy gospodarki nie angażując się w narodowo-szlacheckie swary…
Staszic nie pozostaje przy tym co wyżej. Pisze dalej tak: „Żydzi są naszego kraju letnią i zimową szarańczą: te obydwa stworzeń gatunki przyspieszają bieg pieniędzy, łatwią bogactw odmianę, ubożą ludzi pracowitych, najżyźniejsze pola niszczą, wsie napełniają nędzą, a powietrze zarażają zgnilizną”. Zaiste pomieszanie z poplątaniem. Ależ przyspieszanie obiegu pieniądza oznacza właśnie poprawę jego efektywności. Poprawę całej gospodarki! Nędza wsi nie miała z tym nic wspólnego. Po prostu w warunkach wtedy panujących masowa bieda była częścią życia. Była pogłębiana przez złe zarządzanie państwem. Żydzi nie mieli obowiązku zgłupieć z tego powodu!
Na trzeciej stronie rozdziału Żydzi możemy nagle przeczytać: Powtarza ustawicznie każdy szlachcic, że chłop polski jest nadto głupi, niepracowity, leniwy; dlatego nie można mu dawać sprawiedliwości ani wolności. A nie czuje – albo czuć tego żaden szlachcic nie chce, że to on sam jest przyczyną, że chłop polski jest takim samym człowiekiem, jakim jest chłop niemiecki, chłop o granicę na Śląsku, w Prusach, w Saksonii. Czemuż tamten jest oświecony, pracowity i krajowi użyteczny? Nie jest to chłopa polskiego przyczyna, ale nierząd panującej w Polsce szlachty(…)
Wyrzeka tedy szlachcic, że chłop polski straszny pijak. A każdy szlachcic w swojej wsi, w swoim miasteczku po pięć, po sześć karczem wystawia, właśnie gdyby [niby] jakie sidła na złowienie owego chłopa. W tych karczmach osadza najbieglejszych Żydów, którzy by mu jak najwięcej zapłacili, to jest którzy by umieli jak najsztuczniej zwodzić i rozpijać chłopów. (…)
I tak to nagle się okazuje, że winna jest szlachta, ale obwinia się wszystkich Żydów. I dalej Staszic ich obsmarowuje w sposób jak najbardziej niegodny: Żydzi, kiedy ich w Egipcie rząd do pracy przymuszał, uciekli i kraj okradli, woląc się bezczynnym włóczęgą [jako bezczynni włóczędzy – RW] tułać po dzikich puszczach. Ten lud ma obyczajność, sposób życia i moralność z moralnością naszej religii niezgodną: czyta on w swoich księgach, iż za krzywdy od ludzi innej religii poniesione, pożyczywszy od nich różnych sprzętów i sreber, można je zabrać i uciec. Przeciwnie, nasza religia w każdym przypadku kradzieży i oszukania zakazuje. (…) Więc Żyd ze swoją moralnością zawsze będzie niebezpiecznym i fałszywym, a przy każdym oszukaniu łatwo zaspokoi sumnienie (sic!) przezwaniem kradzieży swoich krzywd nadgrodą (sic!).
Zaiste pokrętne to wywody,tym bardziej groźne, że wypowiadane przez osobę z autorytetem niepodważalnym. Podobnie widać jak bzdury wypowiadane przez naukowców dla Macierewicza powodują podburzanie znacznej części ludności, która zaczyna się czuć lepszą niż inni. I dalej: Żydom oddawać szafunek tak straszliwego w swoich skutkach trunku, jest powierzać majątek naszego rolnika ludziom bez wiary, na chrześcijan zawziętych (…). W Polsce kraju tak zimnym, nie można trunków gorących zakazywać. Ale rozum, rząd dobry wyciąga, aby żadną miarą szynk gorzałki nie był pozwolony Żydom (…). To wyszynk ma być niedozwolony w ogóle czy akurat Żydom? Polak na tym stanowisku byłby dobry? Wtedy nie wiedziano jeszcze, że alkohol wcale nie rozgrzewa, a jedynie daje tego pozory.
Tak więc dowiązanie sprawy pijaństwa, powodowanego przez szlachtę z tym, że Żyd prowadząc powierzoną mu karczmę chce zarabiać jest prawdziwą przyczyną wszystkich wyzwisk, które się chyba należą tej szlachcie. Pijaństwo bowiem musimy zwalczać metodami osobnymi od regulacji handlu alkoholu. Powinno to być oczywiste i wtedy… jak zresztą wiadomo z Pana Tadeusza i innej literatury ci karczmarze żydowscy tak podli wcale nie byli. Dlaczego więc nie potrafił Staszic tego dobrze opisać? Dlaczego, jakby zapomniał tego, co Żydzi do Polski przynieśli dobrego?
Tekst ten więc warto poznać jako jedną z podstaw napuszczania naszych narodów na siebie… Żydzi nie byli winni niczemu prócz tego, że byli mądrzejsi… I dzisiaj zwalcza się mądrzejszych nieuczciwymi metodami.
Przewracając kartkę kolejną spotykamy stwierdzenie: Ze wszystkich w Polsce mieszkańców jednowładnej szlachcie podległych, najwięcej swobody i prawa pozwalała szlachta Żydom. Rolnikowi chrześcijańskiemu sprawiedliwości dotychczas zapewnić nie chce. Owszem, dotychczas powtarza te dzikie słowa: “dopiero szlachcic niewolnikiem zostanie, gdy rolnik sprawiedliwość mieć będzie”. Ale to nie obraża bynajmniej przesądów szlachcica, że on razem Żydem w sądzie stawać musi.
Tak więc widać, że nie chodzi o Żydów, a o to, że szlachta się nimi posługuje, wykorzystując ich inną sytuację, przeciw chłopom! W dalszym ciągu jednak widać, że problemem jest, że Żydzi mieli osobne “prawa, magistrat i sędziów”. Wspomniałem o tym przy okazji statutu kaliskiego. Dość jednak ciężko zrozumieć dlaczego Żydów jako naród się tu obciąża głupotą szlachty, która doprowadziła do ruiny państwo całe …
Tym nierządem stało się, że jeszcze niezatracona przez nierząd reszta Narodu Polskiego już odmienia się znacznie w naród żydowski. (…) Przeto nie ma w rzeczywistym Narodzie Polskim tego dzielności ducha, który widzimy w innych krajach. Nie ma w naszych miastach żadnej publiczności [zapewne chodzi tu o inteligencję – RW] tylko żydowska. Potem autor wspomina o tym jak to szlachta odrzuciła mieszczan od obywatelstwa za Zygmunta Augusta i Kazimierza Wielkiego.
I nagle powraca do Żydów: Niechajże więc odtąd szlachta stara się powiększyć naród Polaków, a nie naród Żydów. Niechaj Żydzi nie mają opiekunów w wojewodach, podwojewodzich, w starostach etc. Lecz niechaj Żydzi tak jak lutrzy, kalwini etc. w miastach mieszkając, podlegają prawom, magistratom i sędziom miejskim. Starszyzny kahalnej żadnej mieć nie powinni, tylko jednego rabina od odprawiania obrządków religii.
W zakończeniu autor formułuje dwa problemy wobec Żydów: aby nie mogli trzymać wyszynku alkoholu oraz by byli włączeni do powszechnego systemu prawnego!
I tak wyglądają te sprawy: rzeczywiście można zrozumieć te problemy, ale dotyczą one całego społeczeństwa Polski. Żydzi po prostu funkcjonowali na innych zasadach, wykształconych przez historię. Staszic zauważył, że dobrze by było ich włączyć w system ogólny. Czemu jednak używa takiego słownictwa i nagina sprawy nawet wskazując niewłaściwe postępowanie szlachty?
Słowa raz rzucone żyją sobie swoim życiem… Potem przyszły zabory i nałożyły się gry zaborców, także sprawą żydowską. Efekt mieliśmy na początku niepodległości i drugiej wojny. Trzeba więc wiedzieć, że rozdział ten jest niezbyt mądry i słowa w nim użyte takoż. Trzeba rozumieć skąd się wzięły anse polsko-żydowskie. Czas najwyższy, żeby poważnie rozliczyć i zakończyć ten etap. Każdy kto startuje, często w kościele, z tekstami antysemickimi powinni być uważani, za zachowujących się po prostu głupio!
I to Żydzi, choć najczęściej to są Polacy żydowskiego pochodzenia (ilu jest różnych innych pochodzeń?), brali udział w najważniejszych dla Polaków wydarzeniach! Dobrych dla Polaków. Co chwila się natykamy na pseudopatriotyczne teksty o tym jak to Żydzi, a rzadziej Niemcy (!!!) czyhają na biednych Polaków. Ostatnio też wskazuje się na ich niewłaściwą postawę wobec Palestyńczyków, jako na dowód ich podłego charakteru. Nigdy by tego tematu nie było, gdyby sytuacja Żydów w Europie i nie tylko nie stała się tak nieznośna, że postanowili stworzyć państwo Izrael.
Nie wiem czy ktokolwiek raczył poddać takiej analizie ten rozdział książki Stanisława Staszica. Nie spotkałem się nigdzie jakąkolwiek informacją na ten temat. Myślę, że zapoznanie się z tym artykułem przyda się każdemu Polakowi, a szczególnie tym, co pseudoantysemityzmem rzucają tak jak brzydkimi słowami na k i na d. Ot tak sobie judzą! Może jednak zdadzą sobie sprawę z absurdalności tej zabawy. To Żydzi przynieśli wiele z tego na czym stoi dziś gospodarka. Czym się podpierają atakujący ich. Poza tym Żydzi są dobrzy, przeciętni i źli tak jak w każdym narodzie tak jest, bo taka jest natura człowieka. Jak można ubliżać innym ludziom za to, że są ludźmi. jak można udawać, że w Polsce nic się nie stało i powtarzać ciągle to samo? Odpowiedź jest także w tym artykule.
Rafał Wodzicki

Stanisław Staszic: Przestrogi dla Polski. Zakład Narodowy im. Ossolińskich – Wydawnictwo Wrocław-Warszawa-Kraków 2008

Fot: Rafał Wodzicki. Tablica pamiątkowa na kościele Wszystkich Świętych na pl. Grzybowskim w Warszawie, który znalazł się w getcie.

6 Komentarze

  1. W bardzo ciekawym, ale i dramatycznym reportażu o żydowskich śladach w Otwocku k. Warszawy zrobionym przez znajomego, jeden z mieszkańców zacytował powiedzenie: Chłop gdy zacznie mieć pieniądze – zacznie się sądzić, a Żyd gdy zacznie mieć pieniądze zacznie leczyć. I właśnie w Otwocku są ślady z żydowskich ośrodków uzdrowiskowych w stylu świdermajer, jako napisał poeta.

  2. Polacy nigdy nie pchali się do Izraela nigdy nie chcieli rządzić i być w parlamencie Izraela , a żydzi w Polsce są wszędzie i wszystko chcieliby kontrolować i na wszystkim zarabiać . Polakiem może być tylko Polak słowianin a nie “Polak żyd”.

    • A czemu Polacy mieliby pchać się do Izraela, który powstał na skutek nieznośnej sytuacji w Europie, a Polsce przede wszystkim? Pretensje do Żydów wynikły tylko z ich odmienności i parasnoi religijnej. Żydów w Polsce prawie nie ma, a mieliby być wszędzie i wszystko kontrolować o antysemityzm się rozwija, jak widać powyżej. Z artykułu – żadnych wniosków konstruktywnych.

  3. Podobno Żydom nie wolno było wykonywać wielu zawodów, w tym nie mogli być rolnikami, z tego powodu zajmowali się wszystkim innym, byle by tylko nie umrzeć z głodu- zajmowali się tym, czym inni nie chcieli.
    .
    Niektórzy Żydzi potrafili pisać, więc oni mogli być zatrudnieni tam, gdzie potrzebna była umiejętność pisania. Takich Żydów zatrudniała szlachta do prowadzenia w ich imieniu interesów, sklepu czy gospody. Tylko bogaci Polacy potrafili pisać, ale żaden potrafiący pisać Polak by nie najął się u szlachcica by prowadzić mu interesy! Piśmienni Polacy byli zatrudniani na ważnych urzędach, a chłopi pisać nie potrafili, więc szlachta korzystała z biednego Żyda do prowadzenia wszelkich ich interesów.

    • Fakt: Żydzi musieli uczyć się rolnictwa przed emigracją do Palestyny. Niedawno odkrytą historię fermy na Grochowie opisałem w Progressie.

Skomentuj

Prosze wpisz komentarz!
Wpisz Imie: