Złośliwość Senatu wynikająca ze staranności pokazała że jest potrzebny

1
52

Wyjątkowo złośliwy jest wg osobnika Karczewskiego – marszałek Grodzki, bo nie zachowuje się jak piesek PIS, tylko porządnie robi to, do czego został wybrany! Że Senat wykorzystuje przepisowy termin do procedowania nad tym czego nie zrobił Sejm, który przelatuje jak meteor nad najważniejszymi sprawami. Karczewski, jako marszałek tegoż Senatu robił to samo, jako funkcjonariusz PIS i ma pretensje, że Grodzki (a raczej Senat pod jego przewodnictwem) nie robi tego samego. Już wcześniej wypłakiwał się nad utratą tego stołka i niepotrzebnym zajmowaniem się dobrą robotą skoro oni nie wchodzili w szczegóły, psując zresztą prawo.

Oczywiście Karczewski za tego „osobnika” się nie obrazi, bo to przecież styl nowej elity panów w jego formacji. Przecież nazwał osobnikiem Borysa Budkę osobnik-minister Błaszczak w podobnym kontekście. Więc to taki nowy standard kultury politycznej. Arogancja, bezczelność i manipulacje tej formacji są znane i lubiane tylko przez prostaków. W pogardzie mają oni nawet uznane autorytety, w tym prawne. Wynoszą się za to pod niebiosa durniów jako nowe elity. Wykazują to np. w czasie awantur smoleńskich na pół Warszawy. Także kradzieży Warszawie placu Piłsudskiego pod oszukańczym pretekstem, że to nie dla pomników (jak się bezczelnie zarzekali!) rzekomego świętego brata Lecha Kaczyńskiego, tylko z potrzeb obronnych.

Oczywiste jest, że zawiadomienie o przestępstwie fałszowania dowodów przez Macierewicza musiało zostać spławione, jak o tym pisaliśmy. Nowa elita najpierw wtedy stwierdziła, że plik moich artykułów eksperckich to ogólniki, a potem to już niższa instancja nie musiała nic tłumaczyć. Pokazuje to jakimi specjalistami się posługują: fachowość żadna, ale służalczość – bez zarzutu. Oczywiście co ja malutki mam przeżywać, skoro profesorów najwyższej klasy równają z ziemią, jako niekompetentnych, a promują wręcz idiotów jako fachowców czy reformatorów.

Jak wiadomo jestem inżynierem eksploatacji, eksploatykiem. Ciągle o tym piszę, że własności eksploatacyjne kształtuje się w czasie projektowania systemu eksploatacji. Tworzy się systemy o jakości (eksploatacyjności!) zależnej od staranności projektowania. Potem jest bardzo trudno naprawiać. Jak powiedział marszałek Górski – co nagle to po diable, co oznacza, że rozumie to, że przysłowia zawierają najważniejsze zasady eksploatacyjne, choć nie jest to świadoma znajomość inżynierii eksploatacji, a po prostu profesjonalizm. Jego zawód wymaga profesjonalizmu, czyli precyzji i jakości, co go doprowadziło do funkcji marszałka Senatu. To też jest system eksploatacyjny, nawet jeśli nie używa się słownictwa z tego zakresu. Niedostateczna jakość grozi np. śmiercią pacjenta, czyli katastrofą, co mieliśmy okazję ćwiczyć w Smoleńsku. Także w poprzedniej kadencji, gdy Senat, pod kierownictwem Stanisława Karczewskiego był używany do przepychania projektów Sejmu.

Na działania Sejmu i Senatu patrzę jak na sprawy smoleńskie, bo przecież katastrofy wynikają z wadliwych procesów wręcz koncypowania. W radiu „narodowym” ogłaszają, żeby w sprawie koronawirusa słuchać tylko sprawdzonych naukowo informacji. Tymczasem w sprawie smoleńskiej kpią z naczelnych zasad eksploatacji, nie przyjmując do wiadomości, że katastrofa wynikająca ze złego zaprojektowania systemu to rzecz naturalna. Szeroko te fałszywe wiadomości rozgłaszają w tymże radiu, sącząc jad w głowy tych, co potem atakują np. dr. Macieja Laska w Sejmie! Zaraz potem puszczają wypociny o tym, że dobra robota Górskiego, a przede wszystkim przestrzeganie prawa to obstrukcja i prostacka złośliwość. To mają być te ich zasady i budowa wspólnoty. Każdy sądzi po sobie…

To nie jest tak, że jest czymś osobnym to, co zostało zrobione z wymiarem sprawiedliwości. Ataki na wyróżniających się poziomem sędziów i prokuratorów ze strony tych, którzy zarzucają im swoje własne wady – to coś osobnego. To ten sam proces demontażu państwa demokratycznego przez naczelnego demokratę RP wspomaganego przez naczelnego fałszerza dowodów smoleńskich.

Po przekazaniu efektu prac Senatu do Sejmu – ten tylko tym się zajmował, żeby jak najszybciej odrzucić te analizy, wielu fachowców. Żeby obniżyć poziom do swojego!!! Do swoich zaniedbań i manipulacji przegłosowywanych w kilka godzin. Od pierwszego dnia to zapowiadali posłowie PIS itp. Przekaz dnia PIS kazał propagować bezprawie: powtarzają bezprawną bzdurę, że działanie Senatu to obstrukcja i sabotaż. Atakują tak jak dochodzeniowców smoleńskich, którzy ośmielili się napisać prawdę!

Kultura debaty jest porażająca! Ilość wyliczonych przez ekspertów wad zaistniałej sytuacji – też. Jak powiedział „Donaldek, Donalduś” – to nie są żadne wybory! To nawet nie plebiscyt. To przekraczanie wszelkich zasad przez tych co ciągle twierdzą, że wynika to z demokratycznego wyboru i że coś naprawiają. Tusk naraził się tym na kolejne ataki, że się wtrąca, bo już jest politykiem europejskim i powinien się zamknąć. Główny demokrata RP, mianowany przez jego gazetkę twierdzi, że teraz to u nas jest najlepsza demokracja w świecie, a PIS jest wybrany demokratycznie i może wszystko. Wiadomo, że nie może: trzeba szanować opozycję, a nie atakować ją za wszystko.

No tak – Hitler też był demokratycznie wybrany, a zaraz złamał wszystkie prawa (mógł wszystko), w tym połączył urząd kanclerza z urzędem prezydenta, i mianował się fjurerem. Mówił, że jest zbawcą narodu niemieckiego, a przyniósł mu nieszczęście i ośmieszenie! Zamiast przestrzeni życiowej – utratę 1/5 terytorium. Nasz samozwańczy „zbawca” narodu polskiego też połączył urzędy premiera i prezydenta sterując, z ruchomego stanowiska oboma. Dobiera takich, którzy na to pozwalają, udając że to nie on tylko oni. Nie rażą go ewidentne brednie wykrzykiwane z trybun w imieniu Rzeczypospolitej Polskiej. Aby tylko lud się cieszył.

Gdy głosowanie senackie zostało przeprowadzone dzień wcześniej okazało się, że ci sami Adam Bielan i marszałek Karczewski, a także inni zachęceni posłowie, zaczęli pluć na Górskiego, że ich wykiwał. No tak: ciągle próbujący wykiwać naród myślą, że wszyscy są takimi złośliwymi kiwaczami jak oni. No i sprawiedliwości stało się zadość, zresztą na skutek rezygnacji z głosów senatorów PIS. Tym razem złośliwością było przyspieszenie głosowania o jedne dzień!!!! Jako ekspert inżynierii eksploatacji znam te zachowania: wymuszanie niewłaściwego postępowania przez kierowników eksploatacji, dla których ważniejsze są układy niż jakość systemu. Oczywiście potem szuka się winnych katastrofy, że niby kierownik jest taki pryncypialny! Właśnie to się dzieje.

Sejmowe głosowanie w sprawie odrzuceniu odrzucenia senackiego było żałosnym przedstawieniem mającym na celu usunięcie efektów pracy Senatu, który od dawna nie pracował tak dobrze dla jakości prawa. Odbyło się kolejne usunięcie elementów jakości za pomocą znanego brutalnego nieprofesjonalizmu… Zmarnowanie miesięcznego wysiłku! Przecież nie po to Sejm procedował chwilę, żeby Senat kwestionował efekty tego chachmęcenia. Skandaliczną kontynuacją są wypowiedzi szeregowych posłów, że działania Senatu były zgodnie z prawem, ale niezgodnie z interesem RP (czytaj PIS) przetrzymywał… Takie wartości!!!! A dalej: odpowiedzialność za brak wyborów ponosi Senat i Grodzki, bo nie pracuje byle jak jak funkcjonariusz partyjny Karczewski! Co za bezczelność! Wyczyny Karczewskiego od czasu wyboru Tomasza Grodzkiego to osobny rozdział, którego nie rozwijam.

Sytuacja jaka powstała powinna być oczywista dla rządzących. Przecież wiedzieli ile jest czasu i że obecnie Senat nie jest popychadłem PIS (liczenie na to to po prostu skandal). Wiadomo było, że nakazane ubliżanie marszałkowi Grodzkiemu, że jest złośliwym prostakiem i dlatego prowadzi obstrukcję uniemożliwiającą realizację bylejakości są bezskuteczne. Było wiadomo, że do wyborów 10 maja nie dojdzie. Stworzyli tym samym bezprecedensową sytuację, że wybory są i nie są. Żadne postanowienia furmana (wagenfjurer) z tylnego siedzenia naszej taradajki nie spowodują działania Sądu Najwyższego wg nich – nawet tego wadliwego. Jak powiedział kandydat na prezydenta Hołownia: Sąd Najwyższy nie może unieważnić niebyłych wyborów. Choć rzeczywiście mamy precedens: uniewinnianie niewinnego, przez obecnego kandydata, rzekomo najlepszego – Dudę! Że krzyczy on nie na temat i chachmęci się nie liczy… Że kłamie, że jest strażnikiem konstytucji – się nie liczy. Ze trwa udawanie, że zdeformowane już instytucje państwa mają ustalać zgodność z prawem…

Nadzieję budzi fakt, że wykluczenie Państwowej Komisji Wyborczej okazało się bezskuteczne. PKW łaskawie została przywrócona do łask. Dowiedzieli się, że w ciągu dwóch dni nie da się w stanie zorganizować wyborów. Gowin twierdzi, że państwo jest stabilne, dzięki rozwiązaniom wypracowali z Kaczyńskim, co brzmi śmiesznie w ustach tego, co uczestniczył w jego destabilizacji. Przecież cały czas żyjemy w stanie zagrożenia i problemów, które tworzy Jarosław K. z przyzwoleniem Gowina. Rozwiązali kolejny problem, które sami stworzyli….

Żadnej dobrej zmiany nie ma, a każdy mądrzejszy może być zaatakowany przez prostaków jak Lasek. Albo zbyty: prosimy nie pisać, bo my nic (konstruktywnego) nie możemy. Rzekomo to prawo przeszkadza przywróceniu zgodności z prawem. Jak zawsze. Hasło, że każdy obywatel ma się czuć bezpiecznie jest tylko hasłem. Godność ma mieć jak bez przerwy z ludzi durniów robią. Wszystko tak jak zawsze i we wszystkich instytucjach. Firma chachmęt nic nie może. Zwalcza za to tych, co dobrze robią…

Z szulerami nie siada się do stołu, jak twierdzi m. in. Lewica…. Nawet jeśli opowiadają o jakichścik wartościach, którymi się rzekomo kierują, wymachując krzyżami i różańcami. Trzeba być wyjątkowo ograniczonym żeby w to uwierzyć. Lewica w końcu się przemogła proponując wszystkim okrągły stół, ale wątpić należy, żeby ci co tak narozrabiali wchodzili w negocjacje jeśli nie są u progu upadku. Będą chachmęcić aż do końca.

A marszałkowi Tomaszowi Grodzkiemu należy pogratulować jakości prac nad systemem prawnym. Chaotyczne ciągłe nowelizacje to dalszy ciąg psucia prawa i wprowadzenia coraz większego chaosu.

RAFAŁ WODZICKI, ekspert eksploatacji

1 Komentarz

  1. Bardzo mnie rozśmieszył zarzut wobec “złośliwego” Senatu, że nie sformułował żadnych poprawek do ustawy. Czyli oni nie “rozumią”, co to znaczy, że nie było poprawek. Nie mieli co odrzucić? Ależ odrzucili wszystko co dobre! Ja zawsze. I ro wydarzenie zapisało się w historii.

Skomentuj

Prosze wpisz komentarz!
Wpisz Imie: