Wstydzę się za kłamczuchę Szydło

6
1067

We wczorajszej sejmowej debacie, nad wnioskiem o odwołanie Antoniego Macierewicza, miłośnika spiskowych teorii, człowieka umysłowo niestabilnego, głos zabrała także premier Beata Szydło.  Pani premier Szydło nie mówiła jednak na temat, postanowiła wylać swoje frustracje, powstałe pewnie w trakcie europejskich szczytów, gdzie traktowana jest jako taka, zagubiona broszka, z którą nie wiadomo co zrobić. Stoi sobie kobiecina, w kącie z własnego wyboru, niecierpliwie,  czekając na koniec. Nikt nie lubi być traktowany jak piąte koło u wozu, a od jakiegoś czasu tak traktowana jest szefowa polskiego rządu. Nie jest to wynik niechęci do Polski, tylko efekt antyeuropejskiej rządu w Warszawie.

To co wczoraj zrobiła Szydło jest wyjątkowo podłe i haniebne. Postanowiła ona wykorzystać ludzkie nieszczęście, tragedię, często rodzinne dramaty, dla osiągnięcia politycznej korzyści. Postanowiła wykorzystać strach, przed nieistniejącym niebezpieczeństwem, posłużyła się przy tym podłym kłamstwem. Szydło nie mówiła o epidemii odejść z armii, ale o uchodźcach. Mówiła, że Polska nie godzi się na otwarte granice. Przepraszam, kto chce tych otwartych granic? Nikt. Szydło straszyła rzeczą, która nie istnieje, zaś Unia Europejska konsekwentnie podkreśla konieczność uszczelnienia zewnętrznej granicy Unii.  Pomagają w tym na południu Europy także polscy funkcjonariusze.  Otwarte granice miały oznaczać niebezpieczeństwo powstania jakiejś fali uchodźców, która zaraz przyjedzie do Polski i zniszczy nam nasz ukochany katolicyzm. Fikcja, kłamstwo, bzdura, Unia uszczelnia, a nie otwiera granice. Polska nie zgodzi się na szaleństwa brukselskich elit – krzyczała premier.  Jakie szaleństwa? Tego polska premier nie sprecyzowała. Szaleństw nie ma, rząd ma bronić przed nieistniejącym  szaleństwem. Jedynym szaleństwem, są szaleństwa tego rządu.

Szydło grzmiała, że Polska nie pozwoli sobie narzucić konieczności przyjmowania  uchodźców, nie ulegnie szantażowi Brukseli? Bruksela szantażuje Polskę? A może to Polska szantażuje Unię, grożąc  zablokowaniem negocjacji budżetowych? W końcu premier powiedziała dumna z siebie, iż Polska nie posiada warunków na przyjmowanie uchodźców. Rozbudzany przez premier strach przed uchodźcami, których w Polsce nie ma, ma stanowić uzasadnienie twardej postawy polskiego rządu. Prawda jest taka, że premier Szydło, tym swoim zakłamanym wystąpieniem budowała obraz Polaków jako ksenofobów, ludzi pozbawieniu uczuć wyższych, osobników pozbawionych tolerancji, wariatów, jednostek kiepsko wyedukowanych, osobników, od których trzeba się trzymać z daleka.

Wybitny polski artysta  Rafał Olbiński, oceniając polską rzeczywistość,  mówił w jednym z wywiadów: „nie ma w Polsce takiej polityki, żeby mówić ludziom, że to jest złe. A politycy cynicznie to wykorzystują, bo ci ludzie to ich ewentualny elektorat. A tych chamów jest więcej niż normalnie myślących ludzi. W związku z tym o wiele bardziej kokietuje się chamstwo i prostactwo w Polsce niż ludzi, którzy są otwarci i wykształceni. Tacy ludzie zmieniają świat, a nie te rzesze prymitywów”. To właśnie premier Beata Szydło takimi głupimi wypowiedziami dorabia Polakom gębę nie tylko ksenofobów, ale również rasistów, antysemitów, wariatów. Wierzę, że Polska taka nie jest, o czym najlepiej świadczy nasza historia.

Bezczelność Szydło i jej politycznego zaplecza polega na tym,, iż bardzo chętnie odwołuje się ono do katolicyzmu, pada na kolana i przyjmuje komunię świętą. Nie słucha jednak biskupów, namawiającym do okazania gościny uchodźcom. Na co dzień Szydło jest ultrakatolicka, ale zdradziła wszystkie wartości łączone z chrześcijaństwem.

Nie można także zapominać, że od początku XIX wieku rozmaite kraje przyjęły jak się ocenia około 100 milionów Polaków. Znajdowali oni swoje nowe miejsce na Ziemi, mogli zakładać rodziny, uczyć się, budować swoje szczęście.  Dzisiaj reprezentanci tego narodu, który także z racji nie posiadania swojego państwa, rozpłynął się po świecie, odmawiają pomocy kilku chrześcijanom z Syrii, czy sierotom z Aleppo, gdyż nie mają warunków.  Dlatego tak mi wstyd za Szydło. Wstyd!

Niech wystąpienie Amal Clooney w ONZ będzie wyrzutem sumienia dla Beaty Szydło, niech śni się jej po nocach.

Poniżej także trafny komentarz polityków PO do wczorajszej debaty.

Andrzej Jarmakowski

Foto: Na temat

Wideo 1: NBC News

Wideo 2: platformawideo

6 Komentarze

  1. też się wstydzę i przepraszam, za jej wyskoki, jest mi styd jako Polce. Nie wszyscy Polacy są ksenofobami, choć wielu jest

  2. Wspaniale przemowienie p.Premier Szydlo. Rowniez wielkie gratulacje dla Niej bo w te Sobote syn otrzyma swiecenia kaplanskie, Alleluja.

    • I tu widać dokładnie jak to ludzie religijni zaprzeczają tej religii. Opowiadają o miłości bliźniego i kapłanach, a potem popierają awanturowanie się i agresję! Do tego dodają aleluja, ciesząc się ze zła, jakie jest czynione… Kapłani tacy jak Rydzyk judzą wprost w swoich wystąpieniach. Taki będzie syn premierki?

  3. Ciekawy artykuł, ale od początku XIX, czyli od roku 1801 z Polski wyszło 100 (sto) milionów uchodzców? Nawet jak za uchodzców uznamy powstańców wywiezionych na Syberie , oraz wszystkich Ukraińców, którzy uciekli z Polski do Rosji, czy ZSSR, po zmianie granic, czyli “uciekli” z Polski nie wyjeżdzając z własnej wioski, to jeszcze te STO milionów chyba by się nie uzbierało.

  4. ”I diabeł chodzi do kościoła, żeby uchodzić za anioła” Rytualny katolicyzm już dawno zapomniał o sensie chrześcijaństwa i stał się sposobem sprawowania władzy i bogacenia się. Najgorsze jest to,że świeckie państwo zaczyna upodabniać się do państwa wyznaniowego. Rozmodlona, nieustannie powołująca się na wartości chrześcijańskie władza jawnie łamie przykazanie Chrystusa aby nie odmawiać pomocy potrzebującym, beza względu na ich wyznanie, kolor skóry, pochodzenie…Wstyd mi,za taki rząd, taką premier – rozmodloną ale o lodowatym sercu.

Skomentuj

Prosze wpisz komentarz!
Wpisz Imie: