Wstyd mi za Piotra Dudę

18
551

lechZ niepokojem obserwuję falę, nie boję się użyć tego słowa, niesłusznych protestów w Polsce. Gdy wracam pamięcią do czasów „Solidarności”, wstyd mi za dzisiejszych związkowych przywódców, wstyd mi za Piotra Dudę, lidera „Solidarności” i innych związkowych liderów. Dlaczego mi wstyd?

Wtedy, gdy walczono o wolność i godność, nie było ani jednego strajku, gdzie domagano się specjalnych przywilejów dla konkretnej grupy zawodowej, czy konkretnego zakładu. Idea „Sierpnia” polegała na tym, że walczono o prawa dla ogółu zatrudnionych. Nawet, tak mało istotny postulat, jak podniesienie diet delegacyjnych dotyczył wszystkich wysyłanych w delegację wszystkich zatrudnionych, a nie pielęgniarek jadących gdzieś tam, czy sklepowych albo kolejarzy.

Pamiętam, jak w Olsztynie zastrajkowała drukarnia, gdyż w miejscowym lokalnym organie partii miał ukazać się paszkwil na „Solidarność”. Drukarze nie chcieli tego drukować. Strajk nie zyskał poparcia władz “Solidarności”, gdyż uznano, że drukarze nie mogą wpływać na treść artykułów. Jacka Kuronia, z poparciem Lecha Wałęsy, wysłano do Olszyna, aby sprawę załatwił i strajku nie było.

Pamiętam jak na obrady Komisji Krajowej przyjechali górnicy, domagając się specjalnych przywilejów dla branży. Nie zyskali poparcia. Powiedziano im, że „Związek” popierać będzie tylko akcje dotyczące ogółu zatrudnionych. Tłumaczono, że na tym polega „Solidarność”. Wówczas górnicy zaakceptowali tę decyzję. Broniliśmy swojej niezależności, nie godziliśmy się, aby partia wpływała, na nasze decyzje personalne, my nie domagaliśmy się dymisji takich, czy innych dyrektorów, urzędników. Dlatego w trakcie strajków rolniczych w Rzeszowie, wycofaliśmy się, ze stawianego nieco wcześniej żądania, dymisji ministra Stanisława Cioska. Uznaliśmy, że to nie nasza sprawa, tak jak dzisiaj, nie jest sprawą związków zawodowych, obsada stanowiska prezesa Jastrzębskiej Spółki Węglowej.

Kiedy w tarapatach znalazł się amerykański przemysł motoryzacyjny, związki zawodowe mocno powstrzymywały nadmierne żądania płacowe, czy socjalne. Przemysł motoryzacyjny dostał pomoc państwa i dobrze ją wykorzystał. Na tej powściągliwości dobrze wyszli związkowcy. Ich miejsca pracy zostały uratowane, a nawet powstają nowe zakłady.

Nie sposób amerykańskim przyjaciołom wytłumaczyć postulatów dotyczących utrzymania 14 pensji, deputatów węglowych i innych dodatków. Pukają się w czoło, dziwiąc się, że coś takiego w ogóle może funkcjonować. Z amerykańskiej perspektywy polskie protesty i żądania to jakaś paranoja.

Organizatorzy dzisiejszych protestów nie walczą w interesie ogółu, tylko wąskiej grupy. Dla nich domagają się nadzwyczajnych przywilejów, ulg i specjalnego traktowania. Jeżeli Piotr Duda popiera różnych protestujących, to zupełnie zapomniał z czego zrodziła się Solidarność, nie rozumie tej idei, nie wie, o co w niej chodziło, Dzisiejsza „Solidarność „ to nadużycie, wykorzystywanie starego, pięknego symbolu, do politycznej hucpy, wspierania ekonomicznej paranoi. Gdy patrzę na tych dzisiejszych związkowców, widzę w nich żarliwych egoistów, usiłujących wyszarpnąć dla siebie tyle tylko, ile się da. Dlatego jest mi za nich wstyd.

Jeżeli Piotr Duda grozi akcjami protestacyjnymi, domaga się rozmów na temat wszystkich problemów pracowniczych, wieku emerytalnego, to bardzo proszę. Na „University of Chicago” jest znakomity wydział ekonomiczny, do dzisiaj są tutaj fantastyczni profesorowie. Niech Piotr Duda przyjedzie, nauczy się czegoś. Gdy zaczyna wypowiadać się w telewizji, też mi wstyd, z powodu widocznego braku wiedzy na temat ekonomii. Dotyczy to zresztą nie tylko Dudy, ale wielu innych związkowych liderów.

Kidy w 1980 roku odwiedzały „Solidarność” zachodni związkowcy pytali, kto uczy i kto organizuje szkolenia dla naszych liderów. Patrzyliśmy na nich trochę, jak na ludzi nie z tego świata.

A swoją drogą, może dzisiaj Władysław Frasyniuk, tak dobrze radzi sobie w biznesie, dzięki temu, że tam we Wrocławiu, w zarządzie i wokół niego, było wielu mądrych ludzi? Właśnie takiej mądrości dzisiaj brakuje najbardziej.

Andrzej Jarmakowski

kierownik Biura Organizacyjnego I Krajowego Zjazdu NSZZ Soilidarność

Wicedyrektor Biura Krajowego NSZZ Solidarność.

Foto: Sierpień1980 pl.

 

18 Komentarze

  1. Wygląda na to, że sluchacze Scierwomikrophona szybko zauważyli ten tekst. Z ich wypowiedzi wynika, że pomylili Piotra Sudę z Andrzejem Dudą. Widać nawet nie wiedzą kto jest z ich ukochanego PiS kandydatem na prezydenta. Co za matolstwo!!!!

  2. Moja propozycja rozwiązania sytuacji dla jstrzębskiej spółki weglowej. Zwolnić wszytskich pracowników, przyjmować do pracy od nowa.
    I już, zwiekszyć import taniego wegla zRosji i Ukrainy. Zwłaszcza pomóżmy Ukrainie…jeżeli chodzi o strajk głodowy, niech sobie głodują, kazdemu wolno iść na dietę. Proszę nie ustępować tej strajkującej bolszewickiej hołocie…

  3. Panie Wiktorze matolstwo jak Pan piszesz to Himalaje intelektu w porownaniu
    do sluchalni Sciewomicrophona jest to zwykle bezmozgowie czyl tzw owczarnia
    ktora za glosem guru z napervilla da sie poprowadzic na rzez nawet.

  4. Oczywiście teraz żaden strajk nie jest dobry, bo jest przeciwko Platformie Obywatelskiej, która tak kochacie i której poddańczo bronicie. To, że “Solidarność” brała forsę od Ameryki to w porządku. To, że przy “Okrągłym Stole” przehandlowaliście Polskę z komunistyczną nomenklaturą -to też w porządku, że jej nie rozliczyliście i postawiliście dla oprawców “grubą kreskę” to waszym zdaniem OK.

    • A teraz robotnicy i rolnicy macie siedzieć cichutko, bo ci co wysprzedają do końca Polskę i żrą aż im z koryta się wylewa chcą mieć święty spokój.

  5. “Nie sposób amerykańskim przyjaciołom wytłumaczyć postulatów dotyczących utrzymania 14 pensji”
    **http://www.nma.org/pdf/c_wages_state_industries.pdf
    *
    “Pukają się w czoło, dziwiąc się, że coś takiego w ogóle może funkcjonować.”
    Proszę ich poinformować, że w Polsce od robotnika w warsztacie nie wymaga się przynoszenia swoich narzędzi. Zobaczymy w co się popukają.
    *
    “A swoją drogą, może dzisiaj Władysław Frasyniuk, tak dobrze radzi sobie w biznesie”
    Płacąc swoim kierowcom stawki dużo niższe od minimalnej płacy w Niemczech. Czyli w kraju, w którym robi lwią część swoich interesów. Z czego wynika, że dla Frasyniuka-biznesmana Niemcy są tylko dobre do zarabiania w euro. Od płacenia swoim kierowcom Frasyniuk-biznesman ma złotówki.
    Cały biznes Frasyniuka zasadza się na oferowaniu dumpingowych cen na przewozy na rynku niemieckim i płaceniu polskich pensji.
    Pierwszy protestował w mediach przerażony wizją konieczności konkurowania z niemieckimi przedsiębiorstwami na równych kosztowo warunkach. Wiedział, ze padnie i bezwstydnie o tym mówił.

    • Przepraszam, czy górnik w USA przynosi swoje kombajny? A Frasynikuk płaci tyle ile rynek dyktuje. Pan Paniezza kałuzy jest socjalistą, gdyż Frasyniuk pwoinien podnieśc stawki zapłącić kierowcom więcej, i zbankrutowac.

      • Proszę sobie pogadać z niemieckim odpowiednikiem Frasyniuka. Niemiecki przedsiębiorca splunie na takiego z Polski, który mu do jego kraju nos wtyka i bizners psuje. Niemiecki przedsiębiorca ma wysokie ceny ale i swoim pracownikom płaci wysokie, niemieckie pensje. I niemieckie państwo ma na ten temat podobną opinię, podwyższając minimalną pensję. Niemieckie państwo robi to m.in. próbując bronić poziomu życia swoich niemieckich obywateli, którym jakieś żebracze niby-biznesy z Polski podbierają pracę zaniżając ceny.
        *
        Mnie pan oskarża o socjalizm? Prowadzi pan przedsiebiorstwo transportowe w USA? I jak się panu podobają meksykańskie firmy transportowe na amerykańskim rynku? Cieszy się pan na tańszą konkurencję, prawda?

        • Nie prawda. zarobki w Polsce są niższe, gdyż PKB jest niższy także. Ale Ocena biznesu Frasyniuka to watek poboczny, nieistotny dla całości. Ja rozumiem i zgadzam się z takim podejściem. Obecdne strajki to manifestacja egoizmu i zaprzeczania prawdłom ekonomicznym. Górnictwo w ogóle to zaprzecznie zdrowego rozsądku.

          Co do Frasyniuka to podtrzymuje, póki ma chęynych do pracy, jego sprawa.

    • To ile Frasyniuk płąci kierowcom, to prywatna sprawa między nim a zatrudnionymi kierowcami. Wpis zza kałuzy rzeczywiście pachnie socjalizmem. Zresztą to uwaga nie na temat. Jakoś kierowcy nie strajkują u Frasyniuka.

      • “To ile Frasyniuk płąci kierowcom, to prywatna sprawa między nim a zatrudnionymi kierowcami.”
        Można i w taki sposób. Ja zarabiam prawie niemieckie stawki (powiedzmy 20% niższe) za przewóz ale moim pracownikom płacę polskie, nie 20%, ale kilka razy niższe, np. 4 razy niższe od niemieckiech stawki. Myśli pan, że Frasyniuk bierze 4 razy niższe ceny od niemieckich firm za przewozy między niemieckimi miastami? Ja takich biznesmanów nazywam skoorwysynami. I pomyśleć, że Frasyniuk to był mój idol w stanie wojennym.

  6. Ach gdyby ten Piotr Duda podlizywał się rządowi PO-PSL, pani premier Kopacz to by Go tutaj pan Jarmakowski głaskał po główce. Możliwe, że zagłaskałby wtedy pupilka. A ten Duda broni robotników, górników, pocztowców, nauczycieli. Oj, niedobry, niedobry. Kto to widział, żeby sprzeciwiać się rządom kochanej Platformie. O !gdyby rządził PiS protest byłby słuszny.

    • Komentarze Jaruna pełne demagiogii, te strajki mogą byc przeciwko Po, PSL, czy PiS. To broń obosieczna. Nikt nie sprzedawal żądnej Polski, to brednia. Górnictwo musi byc oparte o rachunek ekonomiczny. Strajk, aby wywalic prezesa, jest idiotyczny.

      Problem nie polega na tym, że przy okragłym stole coś przehandlowano. Problem polega na tym, że tego posocjalistycznego badziewia nikt nie chce kupić. Co do strajku rolników, to bezczelność. Odebrać im dotacje z Unii. niech jadą uprawiac rolę z Kołchozach u Łukaszenki, pewnie im się tam będzie podobało.. Wreszcie ktoś powiedział parę słów na temat tych protestów. tak możemy się wstydzić za tych związkowców z Dudą na czele. Trafna uwaga o żenująco niskiej wiedzy ekonomicznej Pana Dudy

  7. Proszę o niewklejanie całych artykułów nie naszych autorów jako komentrarzy. Takie wklejki będą usuwane.

  8. “Nikt nie sprzedawal żądnej Polski, to brednia.”
    Pełna zgoda. Niektóre zakłady zostały oddane za darmo.

  9. “Nie prawda. zarobki w Polsce są niższe, gdyż PKB jest niższy także.”
    Co za banialuki. PKB Polski jest większy niż PKB Szwajcarii a zarobki w Polsce kilka razy niższe. @Wiktor, chyba dzisiaj za dużo pączków z adwokatem zjadłeś.

    • jak mawial klasyk to oczywista oczywistośc, że chodzi o PKB na głowę, dlatego w Szwajcarii zarobki są wyższe, bo PKB na łebka jest jdnak znacznie wyższy, podonie jak w Niemczech. Pączki jadłem, ale niestety marne, nie to co u Bliklego…

Skomentuj

Prosze wpisz komentarz!
Wpisz Imie: