Wniosek PO o wyłączenie Mariusza Kamińskiego z nadzoru nad śledztwem ws KNF

0
236

Podczas konferencji prasowej zorganizowanej dzisiaj w Sejmie posłowie Platformy Obywatelskiej domagali się wyłączenie się ze śledztwa ministra koordynatora służb specjalnych Mariusza Kamińskiego. Jest on w sprawie nieobiektywny zachodzi podejrzenie, iż wystąpi w sprawie konflikt interesów. PiS w czasie kampanii wyborczej PiS sporo mówił o konieczności wprowadzania rozwiązań promujących, wspierających rodzinę.  PiS nie mówił, że chodzi o „rodzinę Soprano”. PiS na wielu stanowiskach umieszczał krewnych, często zupełnie niekompetentnych, czego klasycznym już przykładem jest osławiony doradca Antoniego Macierewicza, Batrtłomiej Misiewcz. Obecnie dowiedzieliśmy się, iż prezes NBP Adam Glapiński załatwił pracę w Banku Światowym Kacprowi Kamińskiemu, synowi koordynatora służb specjalnych. Między Singapurem z Komisją nadzory Finansowego w warszawie jest ponad 9 tysięcy kilometrów. Mimo to szef KNF Marek Chrzanowski miał dość czasu, aby z Singapuru wrócić do Warszawy, i mieć wiele godzin w KNF na posprzątanie. W aferze spore znaczenie posiada korespondencja między KNF, a Narodowym Bankiem Polskim.

Agenci Centralnego Biura Antykorupcyjnego nie potrafili dotrzeć do siedziby KNF, aby zabezpieczyć kluczowe dla dochodzenia dokumenty. Pokazuje to, iż Kamiński nie powinien w żaden sposób nadzorować tego dochodzenia.

W końcu Kacper Kamiński nie wysyłał do banku Światowego swojego „CV”, jedynie został polecony jako reprezentant Polski przez szefa Narodowego Banku Polskiego.

Powiem szczerze, wniosek o wyłącznie Kamińskiego w tej sytuacji wydaje się oczywisty, tak jak oczywisty wydaje się  wniosek o powołanie Komisji Śledczej w tej sprawie. Każdego dnia mamy do czynienia z nowymi faktami, wspierającymi hipotezę, o istnieniu zorganizowanej grupy przestępczej usiłującej przejmować majątek prywatny.

W sprawie afery służby podległe Kamińskiemu nie robiły nic, do momentu, aż afera została ujawniona z detalami. Czyżby dla służb Kamińskiego jedynym źródłem informacji była „Gazeta Wyborcza”,  wygląda na to, że praca służb polega na tym, że rano agenci Kamińskiego biegną do sklepu, kupują rano „Wyborczą”, potem zaś reagują na „afery dnia”, które w tej chwili wybuchają niemal każdego dnia.

Więcej na ten temat w materiale wideo z konferencji prasowej jaka odbyła się w parlamencie na ten temat.

Foto: biznes.interia.pl

 

 

Wideo: @Platforma News

Skomentuj

Prosze wpisz komentarz!
Wpisz Imie: