Winni są konkretni politycy, a nie temperatura sporu politycznego

0
315

Nie ulega dla mnie wątpliwości, że zakończony właśnie tydzień należał do najbardziej ponurych jakie przyszło mi spędzić w Stanach Zjednoczonych. Najpierw mieliśmy epopeję związaną z wysyłaniem bomb do mediów i osobistości związanych z Partią Demokratyczną, lub osób , które swoje życie poświęciły służbie dla Ameryki, jak były szef CIA. Potem doszło do tragicznego w skutkach zamachu w synagodze, gdzie zabitych zostało 11 osób. Oba wydarzenia zupełnie różne, ale motywem obu  była chora, polityczna nienawiść.

Członkowie społeczności żydowskiej prześladowani byli od setek lat. W Ameryce, na ziemi Lincolna znaleźli miejsce, gdzie mogli spokojnie żyć, zgodnie z wyznawanymi przez siebie wartościami.  Wielu członków żydowskiej społeczności tworzyło jak David Rockefeller, założyciel Standard Oil Company budowało podwaliny amerykańskiej potęgi gospodarczej, inni byli wybitnymi twórcami kultury, naukowcami, wartościowymi członkami społeczeństwa.   Wysyłanie bomb do polityków, czy do mediów, bez których demokracja nie mogłaby istnieć, jest terrorystycznym zamachem na podstawy demokracji, podstawy naszej cywilizacji. W komentarzach usłyszałem, iż  zaistniałej sytuacji, między innymi  winna jest wysoka temperatura sporu politycznego, winni są politycy, którzy zaciekle atakują swoich przeciwników.  Trzeba więc obniżyć temperaturę sporu politycznego! To wysoka temperatura sporu politycznego rzekomo powoduje takie wynaturzenia, prowadzące do zbrodni. Moim zdaniem to bzdura! Tak, jak nie można porównywać sprawców obu, głównych wydarzeń minionego tygodnia, miłośnika ładunków wybuchowych ,sfrustrowanego męskiego striptizera, nienawidzącego wszystkich, którzy nie są odpowiednio biali, do terrorystycznego mordercy z synagogi, nie można winy zwalać na mitycznych polityków, którzy ponoć zbyt ostro dyskutują.

Owszem, zdarzają się mało odpowiedzialne wyskoki wśród wszystkich uczestników publicznej debaty. Jednak Barak Obama, czy John McCain, Hillary Clinton i im podobni, nigdy wspierali postaw nacjonalistycznych, nie widzieli w mediach wrogów ludu. Nigdy nie stygmatyzowali ludzi, czy całych grup społecznych. Dla nich prawa człowieka stanowią nienaruszalną wartość.

Obserwujemy obecnie wzrost nastrojów populistycznych oraz nacjonalistycznych. Jednakowo w Polsce i USA, w Niemczech, czy na Węgrzech, czy we Włoszech  znajdujemy wysyp ksenofobów, zgorzkniałych antysemitów, czy pospolitych oszołomów, zwyczajnych satrapów.   To właśnie po tej stronie poru, umownie nazywanej prawicowo-konserwatywną, widzimy nieodłączną chęć odebrania godności przeciwnikom politycznym,  wdeptania ich w ziemnię, odebrania im podstawowych praw.  To nie przysłowiowi liberałowie,tworzą atmosferę sprzyjającą przemocy. To jednakowo polscy narodowcy, czy amerykańscy tak zwani konserwatyści tworzą atmosferę, sprzyjającą politycznej przemocy. To oni tworzą rozmaite, idiotyczne teorie spiskowe, uzasadniające przemoc. To nie przysłowiowi liberałowie, opowiadają brednie, iż George Soros finansuje karawanę imigrantów zmierzającą ku amerykańskiej granicy, aby  po jej przekroczeniu zamordować córkę sąsiada. To wy szanowni, umowni  pseudo konserwatyści opowiadacie te banialuki. Temperatura sporu politycznego nie ma tu nic do rzeczy.  To wy, rąbnięci konserwatyści i polscy katolicy widzicie w każdym Syryjczyku, czy dziewczynie uciekającej z niewoli islamistów, potencjalnego terrorystę. Obojętnie przechodzicie wobec morza ludzkiego nieszczęścia! Jak macie czelność nazywać się chrześcijanami! To wy, współcześni poganie,  tworzycie atmosferę podobną do tej z lat trzydziestych XX wieku, w której możliwe było upodlenie całych narodowości, to wy ulegacie czarowi nacjonalizmu, niepomni tego, to jakich nieszczęść doprowadziła ta ideologia. Dlatego proszę mi nie opowiadać, że te to politycy i temperatura sporu politycznego jest tutaj czemuś winna. Tak,  winni są konkretni politycy, wyznający konkretne, chore poglądy i proszę tej choroby nacjonalizmu nie przenosić na innych. To moda na prymitywny intelektualnie populizm, wiara w wyższość własnego narodu, prowadzi do zbrodni. Jeżeli nie zdacie sobie z tego sprawy, co jakiś czas będziemy mieli wariatów wysyłających, na szczęście, jak w tym tygodniu, marne bomby, albo innych szaleńców. To wy jesteście za to odpowiedzialni i nie uciekniecie od odpowiedzialności za to co się obecnie dzieje.  To wy tworzycie sprzyjający klimat dla rozwoju tego szaleństwa! To osobny temat, ale na pewno wobec wysypu szaleństwa, na nowo trzeba zdefiniować takie pojęcia jak liberalizm, liberalna demokracja, wolny rynek, by były one skuteczną przeciwwagą szaleństwa, które obserwujemy!

Foto: epeak.in|

Andrzej Jarmakowski

Skomentuj

Prosze wpisz komentarz!
Wpisz Imie: