W rodzinie wolnych narodów nie powinno być miejsca dla takich państw jak Polska i Węgry

0
146


Przestańmy się czarować. Oczywiście po nieuczciwej kampanii wyborczej, po wielu wyborczych szwindlach, dokonywanych przez PiS ,Polusy wybrały dyktaturę. Smutne, to, rozczarowujące, ale prawdziwe. Mając możliwość powrotu do demokracji, wybrali dyktaturę, wybrali satrapię, momentami komiczną, ale jednak satrapię. Wybory mają swoje konsekwencje. Konsekwencje te są tym poważniejsze, gdy wybory, a tak było w tym przypadku, odbywają się w momentach przełomowych, gdy zaczyna kształtować się nowy porządek świata.  Przecież Ameryka, już za kilka miesięcy będzie musiała na nowo, w nowatorski sposób zdefiniować, swoją rolę, jako przywódcy Wolnego Świata. To samo uczynić musi Unia Europejska, określając swoją rolę, także jako wspólnota polityczna, wspólnota idei, a nie tylko wspólnota  gospodarcza.

Europa jakby to zrozumiała, dowodzi tego głośne wołanie, aby fundusze unijne, także te przeznaczone na odbudowę gospodarki po pandemii, powiązać z przestrzeganiem fundamentalnych zasad praworządności, przestrzeganiem podstawowych zasad demokracji.

W unijnym traktacie mówiąc o praworządności stwierdzono: „UE opiera się na zasadzie praworządności. Oznacza to, że podstawą wszystkich jej działań są traktaty, przyjęte dobrowolnie i demokratycznie przez jej państwa członkowskie. Prawa i sprawiedliwości strzeże niezależne sądownictwo. Państwa członkowskie uznały ostateczną właściwość Trybunału Sprawiedliwości, którego wyroki muszą być przestrzegane przez wszystkich”. Rząd polski nie wykonał ostatecznego wyroku Trybunału Sprawiedliwości dotyczący Sądu Najwyższego. Rząd polski złamał zasadę niezawisłości sądów, podporządkowując sądy władzy politycznej.

Rządy: polski i węgierski złamały wiele innych zasad europejskich, co było omawiane w licznych raportach instytucji międzynarodowych. Komisja Europejska prowadzi postępowanie przeciwko tym rządom, za naruszanie zasad praworządności. Dowodem słabości Europy, byłaby pomoc ze  strony ciężko pracujących podatników, w Niemczech, Francji, Hiszpanii i wielu innych krajów, dla członków, hipokrytów, którzy jak Polska, bardzo kochają europejskie pieniądze, ale europejskie wartości mają sobie za nic. Dlaczego szlachetni europejscy podatnicy, mają wspierać europejskie  satrapie, rozmaite przestępcze rządy, jak rząd polski i węgierski. Dlatego kraje takie jak Polska oraz Węgry, nie powinny otrzymywać żadnych funduszy, dopóki nie zrealizują zaleceń, na przykład Komisji Weneckiej, dotyczących praworządności. Należy skończyć z uległością wobec europejskich autokratów.

W weekendowych amerykańskich dziennikach ważne publikacje. Jimmy Carter, niezwykle krytycznie pisząc o prezydenturze Trumpa, nawiązuje do roli praw człowieka w amerykańskiej polityce. W podobnym tonie wypowiada się Patti Davis córka prezydenta Ronalda Reagana. Wspomina jak ważne dla jej ojca, były prawa człowieka, co wynikało ze znajomości historii oraz zrozumienia totalitaryzmu, jak komunizm.

Prawa człowieka, to korzenie amerykańskiej demokracji, do których Ameryka powróci już za kilka miesięcy. Przez dziesięciolecia, istniał w Ameryce, consensus demokratów i republikanów, dla których prawa człowieka, dbałość o nie, stanowiły, oś relacji transatlantyckich, kształtujących globalny porządek świata.  To dzięki temu podejściu, kraje takie jak: Niemcy, Włochy, Hiszpania,dalekie od demokracji, stawały się modelowymi demokracjami.  Był to wielki sukces Ameryki.  W czasach, gdy wielu demokratycznych wyborców zostaje urzeczonych populistycznym urojeniem, trzeba powrócić do tej sprawdzonej polityki, przywrócić pozytywne znaczenie takich słów jak liberalna ekonomia i liberalna demokracja. Może warto wrócić do pomysłu stworzenia wielkiej strefy wolnego Handlu Północnej i Południowej Ameryki.

NATO pod amerykańskim przewodnictwem, było tą organizacją, która po II wojnie światowej zapewniała pokój i dobrobyt i nadal to czyni. Nadszedł czas, aby ta militarna wspólnota ponownie stała przewodzącą Europie wspólnotą celów i wartości, wartości opartych o równość, braterstwo, sprawiedliwość i praworządność.

Pierwszym podstawowym warunkiem członkostwa w NATO jest cywilna kontrola nad armią.  Nadszedł czas, aby zasady te rozszerzyć także o praworządność.  Ameryka nie ma żadnego interesu w tym, aby młodzi Amerykanie, chłopcy i dziewczęta, na przykład z Missouri, mieli się narażać w obronie satrapii, jakiegoś Kaczystanu. Ameryka zawsze źle wychodziła, gdy broniła dyktatur, co najwyżej w ten sposób  kwestionowała swoje moralne prawo do przewodzenia „wolnemu światu”. Niech Kaczyński sam się broni. Sprawę tutaj trzeba postawić jasno. W NATO nie powinno być miejsca dla krajów, kwestionujących podstawowe zasady demokracji, jak niezawisłość wymiaru sprawiedliwości. Jakże słusznie mówił o tym w Warszawie, podczas szczytu NATO, prezydent Barack Obama. Była to słuszna i uzasadniona krytyka.

Patrząc na najnowszą historię, inwestycje w prawa człowieka, należały do najbardziej opłacalnych. Dzięki nim świat stawał się lepszy, ludzie żyli dostatniej, towarzyszyło im szczęście. Konsekwencją tych wyborów winna być refleksja i poważne zastanowienie się, czy MY ludzie Wolnego Świata. chcemy mieć przy stole satrapów, czy zapraszamy ich do posiłku? Ja osobiście nie mam zamiaru przy takim stole siadać.   To nie mój świat.

Wideo: :The Obama White House

Andrzej Jarmakowski

Skomentuj

Prosze wpisz komentarz!
Wpisz Imie: