W Katowicach uchwalono mapę drogową dla osiągnięcia klimatycznej katastrofy

0
351

W Katowicach, jak w filmowym klasyku „Grek Zorba”, uczestnicy szczytu klimatycznego postanowili wskazać światu jak osiągnąć piękną katastrofę. Aleksander Sołżenicyn miał rację, gdy stwierdzał, iż „ONZ nie jest żadną organizacją Narodów Zjednoczonych. Co najwyżej zjednoczonych rządów.Reprezentanci 200 rządów, dowodzonych często przez pospolitych morderców, czasami arogantów,rozmaitych populistów, niedouczonych ignorantów i czasami ludzi rozsądnych, ale to wyjątki,  obradując z zastosowaniem zasady liberum veto  postanowili szukać szans na wdrożenie paryskiego porozumienia klimatycznego.

Szczyt zorganizowano w państwie, które w Europie jest głównym hamulcowym pozytywnych zmian w dziedzinie walki z coraz szybszymi zmianami klimatycznymi. Na krótko przed szczytem ogłoszono alarmistyczny raport ONZ, wzywający do działania. Po podpisaniu porozumienia paryskiego w kolejnym roku nasza cywilizacja, czyli tak zwana ludzkość, zafundowała sobie rekordową w historii emisję dwutlenku węgla, pokazując, iż homo sapiens nie należy do małp szczególnie rozgarniętych.  Mimo tak alarmistycznego raportu, polski rząd w swoim pawilonie nawet mydło miał z węgla, jakby chciał pokazać, iż węgiel to droga do zatrzymania niekorzystnych zmian. Nic dziwnego,że Polska dostała nagrodę „skamieliny roku”.  To zasłużona nagroda, nikt w Europie  nie robi więcej dla doprowadzenia do klimatycznej katastrofy, od Polski.

W Katowicach ponoć uniknięto blamażu, gdyż podpisano dokument końcowy. Podziwiam autorów, tego nacechowanego wysokim poziomem wzniosłości, manifestu, pełnego banałów i nic nie znaczących zawołań. Zastanawiam się, czy autorzy tego porozumienia mają wszystkich dookoła za idiotów,skończonych baranów? W tekście mnóstwo ogólników, podziękowań na przykład za opracowanie na na czas ostatniego raportu IPCC. Potwierdzono wagę tego dokumentu. Jakie więc konkretne działania zostaną podjęte? Żadne. Nie ustalono, niczego, zwłaszcza jeżeli chodzi o handel prawami do emisji CO2. Stwierdzono jedynie, że sprawą zajmą się delegaci rządów za rok.Dokument katowicki do rangi porozumienia międzynarodowego,  ogłosił znaną już doktrynę, przepraszam za wyrażenie: „Chuja robić”.

Polska należy do krajów, które zmianami klimatycznymi dotknięte zostaną najbardziej. Oczywiście ludzkość zaraz nie wyginie, małpa homo sapiens przetrwa, ale żyć jej będzie coraz ciężej, do realnych działań pewnie dojdzie jak homo sapiens zobaczy, że ma nóż na gardle.  Szybko to nie nastąpi, gdyż politycy, którzy rządzą małpą homo sapiens, nie widzą dalej, niż czubek własnego nosa.

Foto: zmianynaziemi.pl

Wideo: Channel 4 News

Andrzej Jarmakowski

Skomentuj

Prosze wpisz komentarz!
Wpisz Imie: