Usłużni, niekompetentni w pisowskim Sądzie Najwyższym

0
767

Organizujmy dzisiejszą konferencję prasową – mówił poseł Andrzej Halicki, gdyż PiS z naruszeniem wszelkich zasad przejmuje sądy. W ciągu ostatnich kilkudziesięciu godzin oglądaliśmy kolejny popis bezczelności, arogancji, pogardy dla prawa, kiedy widać było bezpośrednią ingerencję Prokuratora Generalnego Zbigniewa Ziobry, gdy ten dbał, aby jego koledzy, jego protegowani, stali się członkami Sadu Najwyższego.

PiS przejmuje sady, aby zapewnić sobie bezkarność – mówił Halicki

Będziemy odsłaniać kolejne osoby i sposób ich wyłaniania.pokazując, iż osoby nie posiadające odpowiednich kwalifikacji stają się członkami tych najważniejszych gremiów.

Po zrealizowaniu politycznej misji polegającej na przejęciu Trybunału Konstytucyjnego, Prawo i Sprawiedliwość realizuje obecnie przejęcie Sądu Najwyższego. Widzimy jak kolanami Panów Ziobry i Piotrowicza upychani są wskazywani przez nich kandydaci. Jedną z takich osób jest Pan prokurator Jarosław Duś, jeden z najbliższych współpracowników Zbigniewa Ziobry – mówi się o nim, iż to taki prokurator do zadań specjalnych. Ziobro chciał przepchnąć tego kandydata, aby tego dokonać, złamał prawo. Zgodnie z zapisami ustawy do wyboru w skład Sądu Najwyższego wymagany jest 10-letni staż pracy. Prokurator takiego stażu nie posiada.  Jednak wybrana przez PiS Krajowa Rada Sądownictwa zaliczyła kandydatowi stan spoczynku, w jakim w pewnym momencie znajdował się prokurator. To sytuacja ewidentna pokazująca, iż żadne przepisy uchwalone przez PiS nie mają znaczenia.

Pan prokurator Duś ma w swoim CV dwie bardzo istotne sprawy dla Ziobry. Pierwszą jest sprawa przeciw dr Mirosławowi G. Lekarz ten został pomówiony przez Ziobrę, za co później musiał publicznie przepraszać.  To właśnie Duś stawiał zarzuty Mirosławowi G. Przy okazji przypomnijmy, Ziobro zniszczył polską transplantologię.

Drugą sprawą, było dochodzenie, które doprowadziło do rozpadu koalicji PiS w 2007 roku, czyli afera w Ministerstwie Rolnictwa, która zakończyła się skazaniem Mariusza Kamińskiego. To właśnie w tej sprawie także zarzuty stawiał Jarosław Duś. To prokurator realizujący dla kariery, najważniejsze polityczne zamówienia swoich przełożonych. Po przegranych przez PiS wyborach w roku 2007, udał się w stan spoczynku. W 2015 roku cudownie ozdrowiał i po wygranych przez PiS wyborach kariera jego nabrała rozpędu. Obecnie w Izbie Dyscyplinarnej będzie realizował polityczne zamówienia Zbigniewa Ziobry. Przeszkodą w przypadku Dusia nie jest fakt, że przeciwko niemu prowadzono postępowania dyscyplinarne.

Takie właśnie osoby, bierne, mierne, ale wierne minister Ziobro, kieruje do Sądu Najwyższego. Będzie to jeden z symboli pisowskiej niekompetencji, pisowskiej arogancji, pisowskiwego politycznego chamstwa i politycznego łajdactwa.

W przypadku Kamila Zaradkiewicza, drugiej osobie, o której mówiono podczas konferencji prasowej w parlamencie złamano procedury. Zaradkiewicza trzeba było wybierać trzy razy, gdyż nawet obecni członkowie KRS nie chcieli tego uczynić, potrzebna była osobista interwencja Ziobry. Zaradkiewicz, to autor Komisji Weryfikacyjnej, praw ręka wiceministra Jakiego. Komisja ta nie naprawia sprawy, dla której została powołana. Kariera Zaradkiewicza przyspieszyła, kiedy ten publicznie zaczął atakować profesora Rzeplińskiego.  Zaradkiewicz przedstawiany jest przez PiS jako profesor, aczkolwiek,  tytułu profesora nie posiada. Po atakach na prof. Rzeplińskiego odpłacono mu posadą w Naftoporcie. Potem Zaradkiewicz dostał pracę w ministerstwie, gdzie zmieniał poglądy zgodnie z politycznym zapotrzebowaniem.

 

Wideo: @Platforma News

Foto: WP Wiadomości

Andrzej Jarmakowski

Skomentuj

Prosze wpisz komentarz!
Wpisz Imie: