Urszula Dudziak szczęśliwa, tylko boi się wojny

0
265

uladUrszula Dudziak przyznaje, że panicznie boi się wojny, dlatego z niepokojem śledzi konflikt na linii Rosja-Ukraina. Artystka wspomina, że życie jej nie oszczędzało i ma za sobą wiele ciężkich chwil, ale zapewnia, że teraz jest osobą spełnioną rodzinnie i zawodowo, cieszy się każdym dniem i robi plany na przyszłość. Jedyne, co burzy jej spokój, to obawa, że walki, które trwają za wschodnią granicą, obejmą także teren Polski.

– Jestem osobą szczęśliwą i się z tym nie kryję. To jest mój stan umysłu. Moja radość wynika z tego, że robię to, co kocham, z tego żyję, dobrze mi się żyje, mam fajną rodzinę, podróżuję po całym świecie, tylko błagam, żeby nie było wojny. To jest moja jedyna jakaś taka drzazga, której nie mogę wyjąć, bo się jej boję – mówi  agencji informacyjnej Newseria Lifestyle Urszula Dudziak, wokalistka jazzowa.

Urszula Dudziak przyznaje, że już nie raz zmagała się z życiowymi trudnościami i sytuacjami, które pozornie wydawały się bez wyjścia. Jedną z nich była diagnoza – rak piersi. W obliczu zagrożenia życia, wokalistka zdecydowała się na amputację.

– Tę decyzję podjęłam błyskawicznie, czułam się bardzo zagrożona, nie zastanawiałam się ani chwili. Pomyślałam wtedy, może brutalnie –  „ nie pozwolę, żeby te pół kilo mięsa stało na mojej drodze życia”. Absolutnie nie żałowałam tej decyzji. Od tego czasu minęło już 7 lat i jestem zdrowa. Najważniejsze, żeby dbać o siebie, żeby się badać, żeby być czujnym – wspomina Urszula Dudziak.

Zdaniem wokalistki, w każdej nawet najtrudniejszej sytuacji trzeba umieć się odnaleźć, szukać optymalnych rozwiązań i wierzyć w to, że wszystko ułoży się po naszej myśli. Zaś kiedy przychodzą gorsze dni, w żadnym wypadku nie wolno się poddawać. Ze swojego doświadczenia wokalistka wie, że nawet taki gest jak zmiana fryzury może znacznie poprawić samopoczucie.

– Miałam zdjęcia do „Vivy”, tak siedzę i mówię: „Mam już dosyć tej długiej mojej fryzury”, już mi się znudziła. Ciachamy”.  Decyzja podjęta w ciągu kilku sekund. I mam te włosy w domu, mam całą torbę papierową, bo ich było dużo. Ale jestem szczęśliwa, czuję się lekko, wiosennie. Zmiana wizerunku dobrze mi zrobiła na moją głowę – dodaje artystka.

Trzy lata temu na póki księgarń trafiła autobiografia Urszuli Dudziak. Książka nosi tytuł  “Wyśpiewam wam wszystko”.

Tekst: Agencja Newseria.pl

Foto: muzyka.onet.pl

Skomentuj

Prosze wpisz komentarz!
Wpisz Imie: