Urodzaj na politycznych uzdrowicieli

2
379

kukizPan Zbigniew Stonoga, wcześniej skazywany prawomocnymi wyrokami, zakładał partię polityczną i pragnął uzdrowić Polskę. Po opublikowaniu dokumentów, dotyczących śledztwa, w sprawie nielegalnych podsłuchów w restauracji, został zatrzymany. Zbawianie Ojczyzny będzie musiał zostawić na potem.

Stonoga zdobył raczej kryminalny rozgłos, w polityce, choć zakładał swoją partię, był ciekawostką. O wiele poważniejszym uzdrowicielem jest muzyk, który zdobył sobie lokalną popularność w Polsce, niejaki Paweł Kukiz. Wokalista postanowił dokonać daleko idących zmian ustrojowych, w tym wprowadzenia jednomandatowych okręgów wyborczych, co ma uzdrowić życie w Ojczyźnie nad Wisłą. Im dłużej słucham Kukiza dochodzę do wniosku, że mamy do czynienia z groźnym demagogiem, klasycznym populista, człowiekiem, który może wyrządzić sporo szkody.

Kukiz konsekwentnie odrzuca zaproszenia do debaty na temat jednomandatowych okręgów wyborczych. Uważa, iż jako ten, który pozjadał oprócz strun gitary, wszystkie rozumy, nie musi już z nikim rozmawiać. Świadczy to co, najwyżej o politycznej bufonadzie wokalisty. Tymczasem pomysł jest, moim zdaniem szkodliwy i wcale nie uzdrowi on polskiej sceny politycznej. Wręcz przeciwnie, skutecznie ograniczy możliwości mniejszych ugrupowań politycznych, co dobitnie pokazały ostatnie wybory w Wielkiej Brytanii. W USA od dawna funkcjonują jednomandatowe okręgi. W wyborach do Izby Reprezentantów jednomandatowe okręgi wyborcze skutecznie blokują drogę do Kongresu kandydatom spoza dwóch głównych partii. Oglądam debaty toczone w moim okręgu. W USA kandydaci debatować muszą, nie mogą tak jak Kukiz, odrzucać zaproszeń do rozmowy, to dyskwalifikuje natychmiast. W debatach uczestniczyli więc kandydaci, czasami polityczne dziwadła. Realna walka toczyła się zawsze między reprezentantami  dwóch głównych partii politycznych. Nie może być inaczej, skoro nawet kampania w okręgu kongresowym, kosztować może kilka milionów dolarów. Czy w polskich realiach partie pozbawione finansowania z budżetu będą potrafiły oprzeć się pokusie pozyskania pieniędzy od rozmaitych lobbystów? Czy nie powstanie w ten sposób, taki trochę ukraiński system, gdzie rozmaici oligarchowie, będą kupować polityków? Zabranie partiom budżetowych pieniędzy, to typowa demagogia. Odbierzemy im kasę, nie damy złodziejom. Nie zawsze warto oszczędzać na demokracji. Rozmaici urzędnicy państwowi, posłowie powinni przyzwoicie zarabiać, wcale nie oburza mnie marzenie marszałka Sikorskiego, któremu marzy się, aby polski parlamentarzysta zarabiał połowę tego, co jego niemiecki kolega.

Wygląda na to, że demagogii Kukiza uległa pewna część wyborców. Jeżeli wprowadzi on do Sejmu reprezentację swojego ruchu, to tylko dlatego, że nie będzie jeszcze owych jednomandatowych okręgów wyborczych. Zresztą zobaczymy co przyniesie referendum, jeżeli ono w ogóle się odbędzie. Może frekwencja okaże się zbyt mała i problem będziemy mieli z głowy.

Rzecz jasna JOW-y nie są najważniejszym polskim problemem, oprócz tego trzeba jeszcze mieć pomysły na urządzenie wielu spraw w państwie. Sam Kukiz opowiedział już co pragnie zrobić z mediami, trochę opowiadał bajek o gospodarce. Jego przedstawiciel opowiadał w telewizji o reformie systemu wymiaru sprawiedliwości, nie ukrywając, iż nie ma pojęcia o temacie rozmowy. Pomysły Kukiza to bełkot, często jak w przypadku pomysłów na media, zakrawający na propagowanie totalitaryzmu. W przypadku mediów pewnie Kukiz jako Najwyższy Trybunał będzie decydował, co jest prawdą i może być obwieszczone publicznie, co jest zgodne z naszą racją stanu.  Odnoszę wrażenie, że następuje jednak pewne otrzeźwienie opinii publicznej. Ludzie widzą, że mają do czynienia z politycznym wariatem, niebezpiecznym demagogiem, który tak naprawdę nie ma nic do zaoferowania, poza krzykami i wrzaskami serwowanymi z muzycznej sceny. Kukiz nie ma żadnego pomysłu na urządzenie spraw w państwie. Muzyk serwuje populistyczne hasełka, dowodząc, że w szkole spał, niczego się nie mauczył.

Andrzej Jarmakowski

Foto: natemat.pl

2 Komentarze

  1. Żeby możliwe było uzdrawianie, najpierw trzeba odpowiednio szkalować przez lata. Wmawiać ludziom, że Polska ginie, a winni są Michnik i Tusk. Najlepiej robić to pod krzyżem.

Skomentuj

Prosze wpisz komentarz!
Wpisz Imie: