Tatuś, mój kochany tatuś!

7
934
Fot. Rafał Wodzicki. Warszawa, Gocław – Park nad Balatonem: wystarczyło tam się udać, by spotkać kilku ojców.

Tak wołała do mnie moja córka, biegnąc do mnie przez park, czymś przestraszona. W tamtych czasach jeszcze nie wiedziałem co nas czeka. Że jej matce się odmieni, a z łaski osób i instytucji odpowiedzialnych za przestrzeganie praw dziecka kot zostanie odwrócony ogonem i będę pomiatany tak jak wielu innych ojców. Nieważne okazało się, że zajmowałem się dzieckiem w sposób na tyle wyróżniający się, że niektórzy się dziwili, że to robię. Wtedy nie było tak jak teraz , że ojcowie masowo zajmują się dziećmi tak, że widać to na ulicach… Robią to niezwykle umiejętnie i bardzo po męsku. Widać bardzo dobrze, na czym polega rola ojca w wychowaniu. Nigdy nie widziałem wrzasków na dziecko, co kobietom się zdarza.
Wszyscy ci ojcowie są narażeni na to, że w razie konfliktu z partnerkami mogą być potraktowani tak jak ja. Nie chodzi tu tylko o agresję ze strony kobiet – często nijak nie uzasadnioną, ale przede wszystkim – niesprawność systemu państwowego, który wręcz produkuje fałszywe dowody i nie potrafi odróżnić ról w konflikcie. Jest oczywiste, że ludzie zachowują się rożnie. Nie jest oczywiste, że funkcjonujący system, występujący jako sprawiedliwość i ochrona praw dziecka niczego nie potrafi i nikt nie reaguje na oczywiste symptomy. Takimi są wskaźniki statystyczne, a także liczne przykłady opisywane potem w mediach. System nie ponosi odpowiedzialności za tragedie ludzkie, jakie powoduje. Za to, że przewlekłość i fałszowanie sytuacji (w wykonaniu władzy jest to bardzo groźne i Polacy to wiedzą bardzo dobrze!) zaczyna się na początku, że funkcjonariusze systemu postępują brutalnie wobec wskazanych przez niewłaściwie postępujących rodziców oraz za to, że biegli są dobierani wg bliżej nie sprecyzowanych reguł. Kto się takich reguł domaga – ma dodatkowe kłopoty.
Mechanizm odwołań i zażaleń działa perfekcyjnie: oddalanie z kolejnym uzasadnianiem najgorszych błędów. Można powiedzieć, że jestem naprawdę człowiekiem o słabej znajomości prawa i wiedzy systemowej. Bardzo złym człowiekiem w ogóle, co go trzeba ukarać i skazać na gnębienie do końca życia. Gwoli sprawiedliwości: bywają i fragmenty dobre, jednak nie mają one dużego znaczenia w destrukcyjnym systemie. Systemie, który stosuje przemoc wobec nawet silnych ludzi. Przemoc wywieraną po cichu (prócz krzyków sędziów niektórych), w sposób, któremu nie sposób się przeciwstawić. Ta przemoc udaje działania prawne: wilk w owczej skórze. Żadna to radość, że jednak w więzieniu nie zamknęli.
Nie należy się dziwić, że coraz więcej jest osób głośnio mówiących o tym, że prawnicy, psycholodzy, pedagodzy mają zarobek na cudzym nieszczęściu. Ja mogę to potwierdzić bez dwóch zdań. Być może dojdzie kiedyś do tego moja córka, która ma już swoje lata, ale została tak zmanipulowana, dzięki fałszywym dowodom (wytworzonym przez niesprawny wymiar), które jej pokazywano, że do dziś nie odważyła się spotkać z ojcem. Tatuś, mój kochany tatuś, co oni mu zrobili: może sobie przepowiada w duchu…. Może przed śmiercią – nie znasz dnia ani godziny – jeszcze ją zobaczę. Nie wiem jak będzie na starość, bo przecież więzi zostały zniszczone przez organizacje powołane do ochrony prawa.
Podkreślam tutaj, że prawa ojca, czy szerzej – rodzica wynikają wprost z praw dziecka. Jeśli tego nie wiedzą powołani to znaczy, że mamy do czynienia z amatorszczyzną eksploatacyjną. Kierownikami systemu są osoby nie mające dostatecznych kompetencji. Widać to zresztą w odpowiedziach na wiele pism, gdzie traktuje się adwersarza jak człowieka niespełna rozumu, który sobie wymyślił swoje żale. Oznacza to, że zatrudniane są – za nasze podatki osoby – które są nieefektywne i powodujące trwanie sytuacji konfliktowych. Oznacza to, że społeczeństwo jest przez nie okradane nie tylko z pieniędzy, ale także ze spokojnego życia. Także szkalowane! Pozbawiane atrybutów niezbędnych do wykonywania funkcji ojców.
Jest rzeczą skandaliczną, że także organizacje rządowe nie widzą potrzeby zajmowania się ważnymi sprawami, kompletnie nie rozumiejąc tego z czym mają do czynienia. Kancelaria premiera (dowolnego) potrafi pisać taśmowo, że nic nie może, za co jej kierownik jest nagradzany. Ministerstwo pisze, że sądy są niezawisłe i też nic nie może, zapominając, że sądy mają być zorganizowane tak przez państwo oraz nie rozumiejąc słowa niezawisły! Niezawisłe mają być te sądy po to, by nikt nie miał nieuczciwego wpływu na postępowanie, a nie po to, żeby chroniony był fałsz, brak wiedzy i chamstwo!
W wykonaniu osób zajmujących stanowiska jest to realne zagrożenie dla wielu osób. Nie może być tak, by podstawowe zasady były egzekwowane za pomocą ogromnym wysiłkiem organizowanych kolejnych protestów pojedynczych osób czy też organizacji. A tak, niestety jest. Sama przewlekłość spraw niszczy nieraz wszystko. Niehumorystyczne jest stwierdzenie organów władzy, że przewlekłości nie ma, bo przecież powinno być dla petenta oczywiste, że np. sąd jest źle zorganizowany od lat. Biedny człowiek ma pokryć realne koszty złego działania systemu! W kabarecie wczoraj usłyszałem podobne stwierdzenie: nie ma wody, bo jest za małe ciśnienie. Tak odpowiedział kierownik domu wypoczynkowego z czasów komuny skarżącym się wczasowiczom! I to pokazuje jak kabaretowe są wypowiedzi rzekomo kompetentnych osób! Jest to oczywisty skandal!
Swego czasu bałem się, że ojcowie nie będą w stanie wygenerować z siebie odpowiedniej siły, a kobiety zbyt rzadko rozumieją temat. Dziś cieszę się, że jednak okazało się, że są w stanie. Powstające związki takie jak DzielnyTata.pl, Fundacja Razem Lepiej czy Forum Matek Przeciw Dyskryminacji Ojców, a także niedawna demonstracja przed grochowskim i przed płońskim sądem (z blokadą drogi krajowej) pokazuje, że nie mogą mieć już psuje komfortu psucia życia rodzinnego pod hasłem pozorowania profesjonalizmu. Udział biorą także kobiety, świadome tego, że dziecko należy chronić przed problemami dorosłych. To mężczyzna i kobieta stanowią fenomen człowieka i mają razem dbać o środowisko rozwojowe dla następnych pokoleń…
Dlaczego jednak nie działają w tej sprawie stowarzyszenia od dawna istniejące? Ano np. fundacja Dzieci Niczyje zgodziła się na zrobienie oceny sprawy bez udziału dostępnego ojca? Przecież to jest wbrew sztuce dochodzeniowej. Twórcami konfliktów są często rodk (rodzinne ośrodki diagnostyczno-konsultacyjne), które nie potrafią najczęściej postawić prawidłowej diagnozy, ani dać konsultacji. Potem same siebie oceniają bez żadnej weryfikacji (jest rejonizacja). Dopiero dziś ich pozycja została podważona dzięki działalności społeczników.
Słucham o tym jak to różne terapie mają pomóc wyjść z cierpienia. Robią je często ci, którzy w te cierpienia wpędzają. Więcej, oni w ogóle nie widzą, że człowiek jest w nie wpędzony! Dorabiają chore teorie. Jakie zaufanie można do nich mieć? Feminizacja zawodu sędziego czy biegłego dziecinnego powoduje uproszczone rozumienie sprawa, że to temu zawdzięczamy złe wyroki. Ja twierdzę, że zawdzięczamy nieprofesjonalizmowi i brakowi samokrytycyzmu u uczestników procesów. Powoduje on często irytację sędziów, którzy przypisują swoje wady swoim klientom. Po ostatniej demonstracji płońskiej mogliśmy usłyszeć od prezesa sądu – w telewizji, że sędzia orzeka tylko na podstawie materiału dowodowego i szybciej by przebiegały sprawy, gdyby strony umiały się porozumieć. Sąd tymczasem sam powoduje ubezczelnianie osób już bezczelnych. Nie zauważa mechanizmów typu sektowego stosowanych przez „właścicielki” (taką nazwę ukuły środowiska ojcowskie na określenie matek przekraczających wszelkie normy). Jak to wpływa na społeczeństwo trudno nie zauważyć. Brak jest dbałości o jakość eksploatacyjną własnego systemu – w tym środowiska zawodowego oraz biegłych. Jak więc sąd może zauważyć, że takie numery jak fałszowanie dowodów przed sądem to jego obraza?
Na demonstrację płońską „Ania Lwia przywiozła taczkę i opony, a dowódca patrolu policyjnego kilka razy pytał czy te opony będą palone, tak bardzo bał się zadymy. Prezes sadu bał się taczki i nie wyszedł”… Tak skomentował ktoś sprawę. Prezes wyszedł do telewizji, żeby powiedzieć co wyżej zacytowałem. Czyli pokazać to co zawsze jako władza. Żadnych wniosków na przyszłość.
Należy podkreślić, że odbywa się to za nasze podatki pod orłem. Każdy może wpaść w taką sprawę i być tak potraktowany. Każdy też może się sprzeciwić temu systemowi: można go naprawiać zanim nastąpi katastrofa w czyimś życiu. Bo katastrofa społeczna już nastąpiła. Wymiar sprawiedliwości zdaje się tego nie rozumieć do końca (należy odnotować pewne wysiłki).
Czytelnicy oczywiście wiedzą, że problemy podobne bywają także w innych państwach niż Polska. Nie ma nigdzie systemów doskonałych, jak i niedoskonały jest człowiek. W eksploatacji tak jest: trzeba podejmować działania stale i nie spoczywać na laurach. Należy jednak wymagać od państwa, żeby nie było konieczne otaczanie dzieci ekscesami z paleniem opon w tle.
Tatuś, mój kochany tatuś, krzyczała córka….

RAFAŁ WODZICKI

Fot. Rafał Wodzicki. Warszawa, Gocław – Park nad Balatonem: wystarczyło tam się udać, by spotkać kilku ojców

7 Komentarze

  1. Dziękuję za artykuł – takie historie, które nigdy nie powinna mieć miejsca (niszczenie więzi rodzinnych, niszczenie psychiki dzieci i..dorosłych, tolerowanie kłamstw i oszczerstw, fałszywych zeznań i pomówień, oskarżeń o najgorsze rzeczy niewinnych ludzi tylko po to, by usprawiedliwić swoje agresywne i przemocowe działania) są coraz bardziej powszechne. Nie powinno i nie może być na to przyzwolenia. Dzieci mają prawo mieć i mamę i tatę. A często z życia dziecka rugowana jest również cała rodzina ojca (a przecież jest to też rodzina dziecka). Do tego z miesiącami / latami izolacji od drugiego rodzica dziecku odpowiednio przedstawiane są “fakty” dotyczące ojca, dziadków i zamiast kochającego ojca dziecko po latach już “swojej wiedzy o nim” nie ma potrzeby kontaktu z nim, bo dokładnie już “wie, jaki on jest”. Opisy krzywd: http://www.forummatek.pl, http://www.mamteztate.pl, nocotytato.org.pl i wiele innych

    • Już nie chciałem przedłużać: córka straciła swoich dziadków i resztę niewłaściwej rodziny! Najbardziej jednak porusza nie branie wielu symptomóm wskazywanych w czasie roprawy po uwagę przez sądy. I to po prstu udające, że czegoś nie ma, a nie rozważające dlaczego nie należy brać.

Skomentuj

Prosze wpisz komentarz!
Wpisz Imie: