Święto Niepodległości pełne nacjonalistycznej bredni

0
57


Na świecie sporo ważnych wydarzeń, protesty w Hong Kongu, dymisja prezydenta Boliwii, Stany Zjednoczone zaś żyją rozpoczynającymi się w środę publicznymi, transmitowanymi przez telewizję przesłuchaniami w sprawie odwołania prezydenta Donalda Trumpa z urzędu. Media niemal więc  nie zauważyły marszu faszystowskiej i narodowej tłuszczy w Warszawie. Świat już od kilku lat wie, iż w Polsce, z okazji narodowego święta zjeżdżają się faszyści i niespokojne duchy z całej Europy.  Kolejny marsz nie jest już żadnym wydarzeniem i nikogo nie obchodzi. Świat już wie, że Polska jest mało poważnym krajem, który traktować należy z dystansem.

Oczywiście w Polsce było wiele innych imprez, nie tak ponurych, Jak marsz narodowców, ale ten marsz, w którym uczestniczyło około 50 tysięcy kretynów, zdominował inne imprezy.

Uczestniczy faszystowskiego marszu w Warszawie nieśli hasła informujące, że ich zdaniem Ameryka to „imperium szatana” , choć bezpieczeństwo Polski niemal w 100% zależy od tego szatańskiego imperium,  także dlatego, iż Polska za rządów PiS, znacznie obniżyła swoje zdolności obronne. Dowiedzieliśmy się, iż Polska to nie Izrael, zresztą dajmy temu spokój, były hasła rasistowskie i antysemickie.  Nie brakowało nacjonalistycznej bredni. Ten nacjonalistyczny przekaz zdominował marsz.

Pełno było rac, których podobno używanie w trakcie takich uroczystości jest zakazane. Zakazane jest jednak nie dla PiS-u i narodowców. Owszem policja usunęła z trasy przemarszu transparent „Konstytucja”. Wyraz Konstytucja, w dzisiejszej Polsce jest zakazany i posiada jednoznaczną polityczną konotację.  Jakby był on takim wyrzutem wstydu, za to, co rządzący robią.

Oficjalne uroczystości na placu  Piłsudskiego, jak zwykle  ponure. Prezydent opowiadał dyrdymały o jedności, ale aby do niej doprowadzić na uroczystości zaproszenia już do partii, które weszły do parlamentu nie wysłał. Zwykły manipulator.

W zorganizowanym happeningu przez obywateli RP, podczas którego zaprezentowano tekturowy czołg i transparenty z hasłem: „gdzie jest wrak!”, Błaszczak uznał, iż prezentacja obraża godność żołnierza polskiego i groził prokuratorem, ja ze swojej strony uważam, iż happening był trafiony. Tekturowy czołg doskonale oddaje aktualne zdolności obronne polskiej armii, na przykład pozbawionej helikopterów, które bezpiecznie mogą wzbić się w powietrze. Wraku zaś także nie ma. Krytykowaliście swoich poprzedników, za to, iż nie potrafili sprowadzić wraku do Polski, a wy sami co zrobiliście?

– Błaszczak, do cholery, gdzie jest wrak! Oprócz tego  narodowcy, spalili jedną flagę tęczową i jedną flagę Unii Europejskiej. Czyny te dobrze oddają bohaterstwo narodowców.

Patrząc na ten dzień można odnieść wrażenie, że Polska jest krajem, który cofa się w rozwoju, staje się „idiokracją”. No tak, biskupi ogłosili, że Polacy wymodli sobie wolność. Tyle tylko, że to Kościół katolicki stworzył Targowicę, potem papieże potępiali wszystkie zrywy narodowe Polaków. Nie jestem zwolennikiem Piłsudskiego, nie moja bajka, ale dla  wielu księży, był on bandytą spod Bezdan, gdzie napadnięto na austriacki pociąg pocztowy, aby zdobyć fundusze.  Niech lepiej biskupi siedzą cicho! Czasami milczenie jest złotem.  Macie problem z tymi narodowcami, także z nieodpowiedzialnymi biskupami. Marsz odwoływał się do chrześcijaństwa, a tak naprawdę, te zaciśnięte pięści i race, dowodziły, iż jest, to impreza pogańska, a nie chrześcijańska. Dobrze, że to tylko raz w roku!

Marsz narodowców, to etap w budowie idiokracji, pełnej ksenofobów, antysemitów i innych wariatów. Polska ma problem z tym towarzystwem!

Foto: Msn.com

Wideo 1: Patriot24.TV

Skomentuj

Prosze wpisz komentarz!
Wpisz Imie: