Seria islamistycznych zamachów

0
287

tunezjaTerroryści z Państwa Islamskiego dokonali wczoraj trzech ataków terrorystycznych. Do ataków doszło we Francji, w Tunezji oraz w Kuwejcie. Łącznie zginęły w nich 63 osoby, a rannych zostało 240. Nie jest to ostateczny bilans ofiar.

Przed południem dowiedzieliśmy się o zamachu we Francji na terenie zakładów gazowych w Saint-Quentin-Fallavier, ok. 30 km na południowy wschód od Lyonu. Bramę zakładów, należących do amerykańskiej firmy Air Products, staranował samochód. Nieco później nastąpiła eksplozja zbiorników z gazem. Jedna osoba zginęła, a co najmniej dwie zostały lekko ranne.

Według źródeł mężczyzna, który przedostał się na teren zakładów, miał islamistyczny sztandar w ręku.

Na miejscu ataku znaleziono pozbawione głowy ciało zamordowanego mężczyzny. Zatrzymano domniemanego sprawcę, który został zidentyfikowany jako 35-letni Yassine Salhi. Był on notowany przez francuskie służby w latach 2006-2008 w związku z radykalizacją. Według mediów przyznał się do przynależności do Państwa Islamskiego (IS). Ofiarę zidentyfikowano jako szefa przedsiębiorstwa z okolic Lyonu, pracodawcę Salhiego.

W Tunezji w ataku uzbrojonego mężczyzny na plaży w pobliżu hotelu w mieście Susa (Sousse) śmierć poniosło co najmniej 37 osób, a 36 zostało rannych; kilkoro z nich jest w stanie krytycznym.

Wśród zabitych są turyści z Wielkiej Brytanii, Niemiec, Belgii, Norwegii i Irlandii. Według brytyjskiego MSZ w Susie zginęło co najmniej pięcioro Brytyjczyków. MSZ w Dublinie podaje, że wśród ofiar jest jedna Irlandka. Rzecznik polskiego MSZ Marcin Wojciechowski poinformował, że wśród poszkodowanych nie ma obywateli polskich, którzy wyjechali do Tunezji z polskimi biurami podróży. Polskie biura podróży organizują poproty polskich turystów, biura turystyczne wycofują Tunezję ze swojej oferty.

Sprawcą zamachu według służb tunezyjskich jest obywatel tego kraju, student, nienotowany wcześniej przez służby. Susa nad Morzem Śródziemnym jest jednym z najpopularniejszych kurortów w Tunezji.

W Kuwejcie celem ataku, w którym zginęło 25 osób, a 202 zostały ranne, był szyicki meczet Imama Sadika. Według świadków zamachowiec samobójca zdetonował pas z ładunkami wybuchowymi w świątyni, w której modliło się w tym czasie wielu wiernych. Do zamachu przyznała się grupa o nazwie Prowincja Nadżd, stowarzyszona z IS. Grupa ta przyznała się do zamachów na meczety szyickie w Arabii Saudyjskiej w ostatnich tygodniach.

Agencja AFP pisze o “fali ataków”, podkreślając, że do zamachów doszło w piątek, w muzułmańskim dniu modlitwy w ramadanie, świętym dla wyznawców islamu miesiącu postu. Francuski dziennik “Le Figaro” cytuje na stronie internetowej swego dziennikarza Georges’a Malbrunota, który ocenił zamachy jako sygnał, iż IS zdołało przeprowadzić ataki na trzy cele “poza swoim kalifatem”.

Agencja Reutera pisze, że Państwo Islamskie wezwało swych zwolenników, aby właśnie w czasie ramadanu atakowali cele chrześcijan, szyitów i sunnitów zwalczających ISIS w Iraku i Syrii po stronie koalicji pod wodzą USA. W poniedziałek, 29 czerwca, przypada pierwsza rocznica ogłoszenia przez IS kalifatu pod tą samą nazwą na zdobytych terenach w Iraku i Syrii.

W piątek doszło również do ataku islamistów z powiązanej z Al-Kaidą organizacji Al-Szabab na bazę sił Unii Afrykańskiej w Lego w Somalii. Jak podała agencja AFP, zginęły dziesiątki żołnierzy, w większości z Burundi. Tutaj liczba ofiar nie jest jeszcze znana.

Zamachy dokumentują porażkę Zachodu, kampania lotnicza przeciwko Państwu Islamskiemu okazuje się mało skuteczna. Zachód powinien podjąć bardziej zdecydowane działania, wysyłając siły lądowe. Polska jest coraz ostrzej krytykowana z powodu braku braku solidarności w sprawie uchodźców. Postawa państwa polskiego w tej kwestii przynosi wstyd, jest obrzydliwa, epatująca skrajnym egoizmem.

Sprawa ta z pewnością będzie jeszcze wielokrotnie komentowana. Najpierw trzeba ustalić, czy zamachy te były ze sobą powiązane, czy stanowiły element przemyślanego, zbrodniczego śladu. Departament Stanu USA twierdzi, że do tej pory nie ma dowodów na to, iż zamachy były ze sobą powiązane.

PA

www.smh.com.au

 

 

 

 

Skomentuj

Prosze wpisz komentarz!
Wpisz Imie: