Rządowa ambona nienawiści

3
693

Przez ostatnie kilkanaście miesięcy dowiedziałem się wiele na temat narodu, do którego należę. Mam już swoje lata i widziałem sporo. Jestem Polakiem od urodzenia. Myślałem więc, że wiem wszystko. Czy mógłbym coś przeoczyć? Czegoś nie zauważyć? Okazuje się, że tak.

Ta nowa wiedza jest cholernie przygnębiająca. Jest niewygodna, więc – jak pewnie wielu z nas – chciałbym ją od siebie oddalić. I zapomnieć. Trudno jednak od niej uciec. To mój naród. I ja jestem jego częścią. Mogę zmienić obywatelstwo, ale narodowość jest na zawsze. Jeżeli ktoś zarzuca Polakom antysemityzm, to ten zarzut i mnie dotyczy. Jeżeli ktoś powie, że jest w nas dużo ksenofobii i rasizmu to, być może, mnie to również dotyczy. Wierzę głęboko, że nie ciąży na mnie grzech nienawiści – jestem jednak przeklęty, bo popełnili go inni Polacy. Jeżeli honor i duma z naszych dokonań spływa na wszystkich, to podobnie dzieje się ze wstydem i bólem.

Nie przypuszczałem, przykładowo, że społeczność nasza, nazywając się sama katolikami, okaże w większości niechęć wobec uchodźców wojennych. Niechęć, a nawet otwartą wrogość. To był dla mnie zawód i przykre zaskoczenie. Chrześcijanie polscy odmówili schronienia dla 10 sierot syryjskich. Tak właśnie uczynił nasz rząd, reprezentujący wolę suwerena. Oczywiście, wielu Polaków jest oburzonych tą decyzją. Ale oni nie decydują. Polacy dobrej woli nie są dzisiaj suwerenem.

Przerażające odkrycie. Przedstawiciele rządu, premier, ministrowie, również prezydent, klękają przed krzyżem przy każdej okazji. Mają rozmodlone twarze i przymknięte oczy. Po co to robią? I jakie to ma znaczenie dla sierot syryjskich, którym odmówiono schronienia? Jakie to ma znaczenie dla kogokolwiek? Coś okropnego! Co za ordynarny fałsz i zakłamanie. Potem ci ludzie wstają z kolan, otrzepują się, żegnają się tak, jak trzeba, i wracają do szerzenia nienawiści i powiększania podziałów w społeczeństwie. Jaki jest sens ich wiary? Czego właściwie uczy Kościół? Miłości do ludzi? I gdzie jest ta miłość?

Foto powyżej: Tomasz Wiśniewski

 Paradoks, a może nie: dzisiaj “lewacy”, “postkomunistyczna swołocz”, “gorszy sort”, KODziarze są skłonni pomóc bliźniemu. “Lewacy” mówią o wzajemnym szacunku, o polskim rasizmie i nacjonalizmie. Polski Kościół wraz z rządem, stojąc na jednej ambonie, wykuwają nowego obywatela – katolickiego nacjonalistę. Co to oznacza? Że te piękne hasła, które powtarzamy to tylko fasada, bo w środku ukrywamy niechęć i nienawiść?

Są piękni ludzie. Ludzie dobrej woli. Światli księża i zwykli obywatele, którzy nie zatracili przyzwoitości. Ale oni niewiele dzisiaj mogą. Decyduje rząd, który wyciąga z Polaków wszystko, co w nich najgorsze; demony z historii, strachy i obsesje. Nienawiść. I rasizm. Jeżeli ktoś kiedyś był antysemitą, ale tłumił tę nienawiść, teraz nie musi. Podobnie  z rasistami. Teraz wolno. Rząd pozwala, a nawet zachęca. Bo to w nowym standardzie przyzwoitości oznacza dzisiaj polskość i patriotyzm. Ludzie dobrej woli wołają, aby pomóc bliźniemu, aby być otwartym dla innych, ale Kościół katolicki w Polsce oficjalnie nie potwierdza tego apelu. Kościół milczy. Bezwstydnie. Niestety, ale nie pierwszy już raz w historii. Nasz Kościół nie zawsze był miłosierny i jego interesy często nie pokrywały się z wolą narodu.

Rząd stanowczo sprzeciwia się przyjmowaniu kogokolwiek. To wstyd na długie lata. A więc gościnność, miłosierdzie, chęć pomocy drugiemu człowiekowi, otwartość i tolerancja już nie należą do polskiej tradycji. Możemy sobie klękać i spoglądać w niebo. Możemy wspólnie śpiewać religijne pieśni, ronić łzy bez żadnego celu, i przesypywać różaniec w dłoniach. Ale to puste gesty. Bez żadnego znaczenia. Polska ponura i wroga. Niestety, to my.

Dariusz Wiśniewski

 

3 Komentarze

    • Tak to wygląda. Właśnie – obłudnicy – wyśpiewali pieśni kościelne na Krakowskim Przedmieściu, żeby wzmocnić swoje kłamstwa, że prawda jest już blisko i zwycięstwo. Prawda jest w Progresie, a zwycięstwo w jakiej sprawie?

  1. Te sierotki napewno zostaly przygarniete przez rodzine mamy lub taty.Tam beda czuly sie najlepiej, niz gdzies w obcym kraju. Polska pomaga finansowo Syrii, wysyla tez paczki roznym rodzinom.

Skomentuj

Prosze wpisz komentarz!
Wpisz Imie: