Rząd szykuje katastrofę polskich finansów

0
374

dynamitRząd  PiS szybkimi krokami szykuje Polsce katastrofę finansów publicznych. Co prawda pod naciskiem opinii publicznej. Jarosław Kaczyński wycofał się z projektu podwyżki uposażeń dla posłów, premier i ministrów oraz największego polskiego nieroba czyli  prezydenta Andrzeja Dudy.  Projekt ten namacalnie pokazał iż rację miała Elżbieta Bieńkowska, która mówiła w nielegalnej podsłuchanej rozmowie, iż w Warszawie dobry fachowiec nie będzie pracował za 6 tysięcy złotych.  PiS robił z tego gigantyczną aferę, ale potem sam przekonał się, że to niestety prawda. Obecnie PiS przygotował projekt podwyżki dla służb mundurowych. Najwyższe podwyżki dostaną agenci CBA, bo około 2.5 tysiąca złotych. Sporo dostana także agenci innych służb mundurowych.  CBA to służba polityczna, dokonująca działań często zgodnie z politycznym zapotrzebowaniem władz.

Oczywiście wydatki te, jak i koszty na przykład komisji śledczej w sprawie Amber Gold,  czyli w sprawie oszusta wyłudzającego kasę na rzekome lokaty w złoto, mają być biczem na politycznych przeciwników.  Komisja ta nie będzie miała nic wspólnego z dochodzeniem do prawdy.  Komisja jednak rozpocznie swoje prace jesienią, będzie więc czas, aby zająć się tym bolszewickim pomysłem PiS. Zauważmy, iż PiS nie chciał powołać komisji śledczej w sprawie afery SKOK, która polskiego podatnika kosztowała już 3.5 miliarda złotych. Platforma Obywatelska złożyła projekt uchwały w sprawie powołania odpowiedniej sejmowej Komisji Śledczej, ale PiS nie chce badać kto doprowadził do tak gigantycznych strat, będzie urządzać polowanie na czarownice w sprawie kryminalnej afery Amber Gold, gdzie winni zresztą przebywają w  więzieniu zaś żona głównego oskarżonego zaszła w kiciu w ciążę, co też interesujące. Ciekawe, czy komisja śledcza tym się zajmie.

https://www.youtube.com/watch?v=S69TGPnh3II

 

PiS także ma pomysł, aby każdy kupujący na przykład sztabki złota musiał wylegitymować się numerem PESEL. W ten sposób rząd PiS będzie w stanie stworzyć pełną ewidencję osób posiadających w domu złoto. W razie jakiejś katastrofy finansowej PiS  może uchwalić, iż osoby posiadające złoto muszą oddać je państwu w związku  z trudną sytuacją. W zamian dostaną na przykład pewną ilość tak zwanych „patriotycznych złotówek” za co kupią sobie kilka bułek.

Sprawy wspomniane powyżej, to z perspektywy budżetu państwa drobne. Świadczą one o braku poszanowania dla publicznych pieniędzy, dowodzą rozrzutności i braku odpowiedzialności.

Czynnikiem, który doprowadzi do realizacji w Polsce czarnego, greckiego scenariusza będzie proponowane przez PiS obniżenie wieku emerytalnego. Projekt PiS natychmiast zauważyła agencja S&P, która już obniżyła rating Polski. Agencja zauważa, iż w związku z z planowanym przez rząd powrotem do niższego wieku emerytalnego oraz starzeniem się społeczeństwa, polskie finanse publiczne czeka zapaść. Bez odpowiednich reform fiskalnych strukturalny dług naszego kraju może wzrosnąć do poziomu 140 procent PKB w 2050 roku.

Agencja szacuje, że do 2050 roku liczba ludność Polski spadnie o 10 procent. Oznacza to, że będzie nas mniej o prawie 4 mln. Systematycznie rosnąć będzie liczba osób starszych, których w połowie wieku będzie o 15 punktów procentowych więcej, a ich ogólna liczba sięgnie 30 procent ogółu społeczeństwa.

O 14 punktów procentowych spadnie liczba osób w wieku produkcyjnym z 71 procent obecnie do 57 procent w 2050 roku, co spowoduje prawie podwojenie wskaźnika obciążenia demograficznego. Wydatki związane z systemem emerytalnym wzrosną w tym czasie z 16,4 procent PKB w 2015 roku do 17,3 procent w 2050 roku, zakładając brak zmian w systemie emerytalnym i polityce rządu”.

Oczywiście realizacja pisowskiego pomysłu spowoduje obniżenie polskiego ratingu, drastycznie wzrosną koszty pożyczania pieniędzy, dzięki czemu kraj szybciej wpadnie w spiralę zadłużenia.

Planowane podwyżki wynagrodzeń dodatkowo utrudnią sytuację budżetu, rząd będzie miał większe wydatki związane z utrzymaniem górnictwa.  To temat na inna okazję, górnicze holdingi domagają się na szybko około 2 miliardów złotych. Tutaj nic nie wydarzy się z dnia na dzień, ale polityka PiS prostą drogą prowadzi do katastrofy ekonomicznej, do realizacji w Polsce greckiego scenariusza.

Dodajmy, że już w tej chwili rząd nerwowo szuka oszczędności, likwidując na przykład refundację leków na raka prostaty, gdyż po co komuś wydłużać życie, o rok na przykład. Zdaniem obecnego ministra zdrowia to mało opłacalna inwestycja.  Takich przypadków oszczędności na zdrowi ludzi, wysyłania Polaków na cmentarz będzie coraz więcej, gdyż PiS tego budżetu nie domknie. Nie ma na to szans. Coraz wyraźniej widać jak wysoką cenę zapłacą Polacy za wyborczą wygraną PiS.

AJ

Foto: kinomisja.pl

Wideo: sejm.gov.pl/Youtube.com

 

Skomentuj

Prosze wpisz komentarz!
Wpisz Imie: