Rozwód Solidarności z PiS?

2
338

PiS cieszyło się na początku swych rządów po wygranych wyborach parlamentarnych 2015 gigantycznym poparciem ze strony Piotra Dudy.

W ciągu trzech lat przewodniczący NSZZ „Solidarność” zmienił jednak zdanie na temat obozu władzy, twierdząc otwarcie, iż został oszukany. Jak zapowiedział, już wkrótce jego środowisko masowo wyjdzie na ulice. PiS zabiegał nigdyś otwarcie o wsparcie ze strony Dudy oraz całej „Solidarności”. Wzbudzało to niemałe kontrowersje, jednak sami związkowcy zdawali się być stanowczo przekonani co do słuszności swych politycznych przywiązań. Czas ostatecznie zweryfikował jednak ich poglądy, brutalnie odwracając je na niekorzyść Jarosława Kaczyńskiego i jego współpracowników. PiS oszukał związkowców, Piotr Duda ma dość Przewodniczący NSZZ „Solidarność” niespodziewanie zdecydował się więc w bardzo stanowczych słowach wypowiedzieć na temat swoich odczuć związanych z poczynaniami polityków Zjednoczonej Prawicy na wpływowych stanowiskach.

Nie ukrywał przy tym ogromnego rozgoryczenia oraz poirytowania, używając bardzo gorzkich słów. – Zostaliśmy oszukani przez PiS – powiedział niezwykle stanowczo i otwarcie Piotr Duda w wywiadzie na antenie TVP Info. Czym politycy Prawa i Sprawiedliwości tak znacząco urazili oraz zniechęcili do siebie Solidarność? Dla lidera związkowców prawdziwy problem stanowi obecnie fakt, iż większość pracowników budżetówki zarabia zdecydowanie mniej niż mundurowi. Funkcjonariusze dostali bowiem podwyżki, o które przez długi czas rzeczywiście zabiegali. Zdaniem Dudy pracownicy innych sektorów, w tym urzędnicy także powinni w końcu zacząć zarabiać znacznie więcej.

– Trzeba powiedzieć: dosyć dzielenia pracowników budżetówki na lepszych i gorszych, bo jedni otrzymują podwyżki na poziomie 30 proc., 20 proc., a inni na poziomie 2 proc. (…) Jeśli rządzący się nie opamiętają, to faktycznie sytuacja może być zła – stwierdził w bardzo bezpośredni sposób przedstawiciel związkowców. Na ulice polskich miast wyjdą tysiące niezadowolonych pracowników? Warto zaznaczyć, że Piotr Duda planuje w imieniu Solidarności przedstawić najważniejsze postulaty, o które obecnie walczy, minister rodziny, pracy i polityki społecznej Elżbiecie Rafalskiej.

Jak jednak zapowiedział, już wkrótce na ulice wyjdą tysiące protestujących, otwarcie okazując swoje niezadowolenie. – Ci, którzy prowadzą dialog przy stole negocjacji nie osiągają nic albo prawie nic, a ci, którzy wychodzą na ulicę, osiągają prawie wszystko – zagroził w otwarty sposób Duda, nie ukrywając, że on sam oraz współpracujący z nim związkowcy zostali już postawieni pod przysłowiową ścianą. ich oszukał. Dawny sojusznik ogłosił, że masowo wyjdzie na ulice.

Od redakcji: dodajmy od siebie, iż strajk zapwiada także związek nauczycieli.

Wideo i tekst: @Życie 24h

Foto: polskieradio.pl

2 Komentarze

  1. Prawda jest taka, że dla Piotr Dudy pisiory nie zaproponowali intratnej posady w spółce skarbu państwa, jak to zrobili dla Janusza Śniadka. Kaczyński z każdym miesiącem słabnie fizycznie i nie ma czasu miernotom z PiS-u, czy z “Kukiz15” bawić się w sentymenty i układy. Trzeba samemu pchać się do koryta, póki jest okazja, więc Duda i pisowska przybudówka czyli Solidarność przestali się liczyć. Po co Duda i jego kolesie przy rządowym korycie? Związek zawodowy stał się odskocznią do dalszej kariery i synekur (intratnych posad w spółkach skarbu państwa za 40-80 tys. zł miesięcznie). Duda nikogo nie wyprowadzi na ulicę, bo przez 3 lata nikogo nie wyprowadził, ale się zgadzał z polityką PiS-u. Ludzie sami się wyprowadzą i nie potrzebują takiej szui jak Duda. Zobaczycie, że strajkujący z czasem pogonią Piotra Dudę. A gdzie do tej pory byłeś ty łachudro?

  2. Uzupełnienie. Przewodniczący “Solidarności” Piotr Duda niszczył Lecha Wałęsę i kreował Kaczyńskiego, jako jedynego “zbawcę narodu polskiego”. Tak było? A przypomnijcie obchody sierpniowe, kto zagłuszał Wałęsę i szedł ramię w ramię z Morawieckim i prezydentem Adrianem…nasz “związkowiec” duduś. Wiadomo, że “dojna zmiana” ma w dupie wazeliniarza Dudę, człowieka bez charyzmy, za to z ambicją na ministerstwo. A Duda zobaczył, że na wiceministrów biorą gnojków w rodzaju Szefernakera, Andruszkiewicza – a jego na “salony” nie wpuszczają, więc burczy pod nosem, że on im jeszcze pokaże i zaciska piąstki zasrany związkowiec. Duda nie głupi zobaczył, że były przewodniczący “Solidarności” Śniadek teraz w spółkach skarbu państwa zarabia ponad 80 tys.zł i ma w dupie idee. Duda chce ugrać jak najwięcej, (nieważne jak, strajk-to najbardziej mocna forma) i wrócić do polityki po to, żeby coś znaczyć. A wtedy spłynie jakaś intratna propozycja.

Skomentuj

Prosze wpisz komentarz!
Wpisz Imie: