Rosyjski statek płynie na Bałtyk, aby budować Nord Stream 2

0
46

Jeden z trzech statków zdolnych do pracy przy realizacji projektów podmorskich w posiadaniu Rosji kontynuuje swój rejs z Dalekiego Wschodu. Prawdopodobnie płynie na Morze Bałtyckie i Rosjanie spróbują samodzielnie dokończyć budowę Nord Stream 2.

Statek Akademik Czerskij wyruszył z portu Nachodka na Dalekim Wschodzie 10 lutego 2020 roku. Jego pierwotnym portem docelowym był Singapur, do którego według systemu AIS miał dotrzeć 22 lutego. Ostatecznie w cieśninie singapurskiej znalazł się 24 lutego, jednak pomimo zapowiedzi nie wszedł do portu.

Obecnie kieruje się on do portu w stolicy Sri Lanki – Kolombo, do którego powinien dotrzeć do 27 lutego. Prawdopodobnie, jeżeli nie wejdzie do portu aby uzupełnić zapasy, będzie dalej kontynuował swoją podróż w kierunku zachodnim.

– Coraz więcej wskazuje na to, że punktem docelowym jego jest Morze Bałtyckie, gdzie potencjalnie mógłby on dokończyć budowę gazociągu Nord Stream 2 – mówi w rozmowie z MarketNews24 Mariusz Marszałkowski z BiznesAlert.pl. – Pomysł Rosjan mogą jednak pokrzyżować sankcje amerykańskie.

Od redakcji: USA w tej sprawie nie mogą zbyt wiele.  Jak Rosja będzie chciała dokończyć budowę rurociągu to dokończy. Polska swoje protesty może sobie powiesić nad kiblem, w toalecie. Prezydent Trump może zaprotestuje, ale nie pociagnie to za sobą żadnych działań. Polska nie potrafiła w Europie stworzyć koalicji, która zablokowałaby budowę rurociągu. Osamotniona Polska, stoi w tej sprawie na straconej pozycji. To PiS wyrzucił Polskę na marginesy europejskiej polityki i to są tego konsekwencje.

Statek Akademik Czerskij, Foto: Biznes Alert

Wideo: @MarketNews24

Skomentuj

Prosze wpisz komentarz!
Wpisz Imie: