Rewolucja: ofert pracy może być więcej niż chętnych

1
334

szukaPolscy pracodawcy muszą się przygotować na zupełnie nową dla nich sytuację, czyli na walkę o fachowców. W ocenie resortu pracy już w lecie tego roku na rynku będzie więcej ofert zatrudnienia niż zainteresowanych nimi wykwalifikowanych bezrobotnych.

Polska gospodarka ma się coraz lepiej. Jak podaje Eurostat, w styczniu produkcja przemysłowa wzrosła o 4,4 proc. Bezrobocie wprawdzie, jak policzył Główny Urząd Statystyczny wzrosło do 12 proc., jednak na początku roku zwykle spada zatrudnienie, a obecnie bez pracy i tak jest znacznie mniej Polaków niż rok temu.

– Rok 2014 to czas przewartościowania na rynku pracy. Bezrobocie zmniejszyło się prawie o 2 pkt proc. – mówi agencji informacyjnej Newseria Biznes Jacek Męcina, wiceminister pracy i polityki społecznej. – Rok 2015 zapowiada się tak samo dobrze, w związku z tym nasz cel jest znów ambitny – to jednocyfrowe bezrobocie. Myślę, że w lipcu lub sierpniu jesteśmy w stanie zejść poniżej 10 proc. i celem będzie utrzymanie tego wyniku do końca roku.

To oznacza, że wkrótce polscy pracodawcy znajdą się w nowej sytuacji. Przez ostatnie 25 lat mogli przebierać w pracownikach. Na miejsce tych zwolnionych czekała kolejka chętnych. Teraz będą zmuszeni docenić swoich pracowników.

– Już w połowie roku przedsiębiorcy będą zgłaszać więcej ofert pracy, aniżeli będzie chętnych – ocenia Jacek Męcina. – W związku z tym urzędy pracy muszą podjąć działania, które będą dostosowywać kwalifikacje do potrzeb rynku pracy.

Resort pracy organizuje konkurs centralny, uzupełniany przez konkursy regionalne, na programy zwiększające szansę na zatrudnienie osób w najtrudniejszej sytuacji na rynku pracy.

– Konkursy skierowane są do specjalnych grup młodych ludzi wymagających szczególnego wsparcia – zapowiada wiceminister pracy i polityki społecznej. – Wśród nich są np. młodzi ludzie, którzy opuszczają rodziny zastępcze, domy dziecka, a więc takie osoby, którym trzeba pomóc w sposób szczególny odnaleźć się na rynku pracy. Będą skierowane także do osób z różnymi dysfunkcjami socjalnymi, które trzeba wesprzeć. Dla nich, a konkretnie dla organizacji, które będą chciały organizować te działania, konkursy ruszą już w I połowie roku, myślę, że w czerwcu będą mogły się zgłaszać pierwsze zainteresowane organizacje.

Resort pracy zamierza też wspierać osoby z innych grup, które maja największe problemy z zatrudnieniem. Dla bezrobotnych po 45. roku życia przeznaczono w tym roku 180 mln zł na podnoszenie kwalifikacji. Dla osób szukających pierwszej pracy bony, z których potencjalny pracodawca może sfinansować szkolenia oraz dofinansować koszty przesiedlenia.

– Im więcej osób będzie zatrudnionych i aktywnych na rynku pracy, tym łatwiej będzie osiągnąć równowagę budżetową, czyli wpływ na sektor finansów publicznych – podkreśla wiceminister Jacek Męcina z resortu pracy i polityki społecznej. – Ale to też oznacza, że tym łatwiej będzie mobilizować budżet do tego, aby jak najwięcej inwestował, abyśmy mniej środków przeznaczali na świadczenia socjalne, a więcej na rozwój. I temu ma służyć także Fundusz Pracy.

Tekst Agencja Newsria.pl

Foto: strefabizbesu.nta.pl

1 Komentarz

  1. Głupota. Miejsc pracy w Polse już od dawna nie brakowało. Tylko za oferowane zarobki przeżyć się nie dało. Taki mały problemik…

Skomentuj

Prosze wpisz komentarz!
Wpisz Imie: