Rada Miasta Chicago podniosła płacę minimalną do $13 za godzinę, ale od 2019 roku

2
296

radaRada Miasta Chicago pragnie podnieść płacę minimalną do $13.00 za godzinę. Lewicowa koalicja, optująca za podniesieniem płac twierdzi, że to jedynie krok w dobrym kierunku i zamierza walczyć o podniesienie minimalnej stawki w Chicago do $15.00 za godzinę. Politycznie, burmistrz Rahm Emanuel uległ lewemu skrzydłu swojej partii, reprezentowanemu w Chicago między innymi przez radnego Boba Fioretti oraz członka Rady Powiatu Cook Jesus „Chuy” Garcię.

Wbrew oczekiwaniom lewicy podniesienie płacy minimalnej wcale nie musi oznaczać, że pracownicy zarobią więcej.W tej chwili wiele chicagowskich biznesów działa na granicy opłacalności. Tak znaczne podniesienie płacy minimalnej, przy znacznie większych kosztach dla pracodawców związanych z opieką medyczna może oznaczać upadek wielu biznesów.

Pracownicy stracą więc pracę i nic nie zarobią. Znane są nam firmy, które poważnie myślą o wyniesieniu się nie tylko z Chicago, czy powiatu Cook, ale w ogóle z Illinois. Chicago może stracić wiele miejsc pracy. Zarobią na tym firmy logistyczne już liczące na dobry zarobek, przenosząc wiele fabryczek i fabryk do Indiany oraz Iowa. Nie wiele tu pomoże zapis proponowany przez burmistrza, aby biznesy miały rok czasu na przygotowanie się do nowych wymagań. Zobaczymy zresztą, czy zapis ten ostatnie się w ostatecznej wersji miejskich przepisów. Na szczęście zwyciężyło jednak bardziej racjonalne podejście.

Na konferencji prasowej koalicji domagającej się podniesienia płacy minimalnej wystąpił między innymi alderman John Arena, który w swoim okręgu skutecznie zlikwidował wiele biznesów, w tym polonijnych. Ogromny kłopot z nowymi stawkami będą miały restauracje, małe sklepy oraz restauracje i hotele. Wiele restauracji myśli o ucieczce z Chicago. Restauracje, hotele, sklepy odbiją sobie podwyżkę podnosząc ceny, tak więc wielu ekonomistów twierdzi, że podwyżka natychmiast zostanie skonsumowana przez wyższe ceny. Ostatecznie Rada Miasta Chicago podniosła płacę minimalną do 13 dolarów za godzinę, ale od połowy 2019 roku.

Burmistrz pragnie, aby najpierw stan podniósł płacę minimalną do $11.00 za godzinę, a potem powinny nastąpić kolejne podwyżki, aby stopniowo dojść do proponowanego poziomu. Radni walczący o reelekcję, nie unikali ostrej retoryki, ale ostatecznie zwyciężyło bardziej racjonalne podejście burmistrza.

Stanowi ustawodawcy chcieli podnieść płacę minimalną w 2015 roku do $9.00, potem w 2013 roku do $11.00 za godzinę. To jednak może zostać zawetowane przez gubernatora, więc w tej chwili wszystkie stanowe pomysły jakby zawisły w próżni. Gubernator elekt Bruce Rauner wskazywał, iż podniesienie płacy minimalnej w Chicago spowoduje utratę konkurencyjności przez miasto.  W tej chwili Rada Miasta powinna raczej pomyśleć nad likwidacją barier  w rozwoju biznesu na terenie Chicago. Miasto bowiem nie jest konkurencyjne wobec innych ośrodków.

Jeden ze znanych artystów kabaretowych zaproponował, aby minimalną płacę w Detroit, podnieść do $20.00 za godzinę. Tam bowiem nie ma już żadnych miejsc pracy, więc przepisy takie można uchwalać bezkarnie. Oczywiście ucieczka biznesów z Chicago, z Cook County zwiększy finansowe problemy Chicago. Bliżej będzie nam do Detroit. Kpina kabaretowego artysty nie jest więc oderwana od rzeczywistości.

Trzeba sobie zdawać sprawę, że prowadzenie biznesu w Chicago to często udręka, związana z licznymi miejskimi regulacjami. Biznesmeni skarżą się także na „podatek korupcyjny” płacony miejskim urzędnikom w postaci na przykład datków na kampanię wyborcze. Illinois zajmuje drugie miejsce na liście stanów najbardziej wrogich biznesowi. Tymczasem kiepska sytuacja ekonomiczna w Ilinois powoduje, że rozmaite kompanie w najbliższych dniach i tak zwolnią około 1500 pracowników.

Andrzej Jarmakowski Foto: progressillinois.com

2 Komentarze

  1. W Chicago lewactwo od dawna gnębi biznes, zaś partia Demokratyczna zamienia Chicago w dawny Związek Radziecki. Każdy pragnący sam zarabiać, musi opłacać się aldermanom i innym lokalnym mafiosom, ludzie boją się mówić o tym co dzieje się w tym coraz bardziej ponurym mieście,zaś spokoju pilnują skorumpowane sądy. Chicago czeka los Detroit. Nie warto tutaj kupować nieruchomości, inwestować w cokolwiek, z Chicago trzeba uciekać. Taką ostoją normalności jest De Page County.

  2. Jeszcze jedna uwaga. W Chicago oczywiście ludzie zaczną kantować. Funkcjonować będą więc biznesy zaprzyjaźnione z aldermanami i innymi miejskimi funkcjonariuszami. Znając chicagowskie realia, decyzja o podnoszeniu płacy minimalnej zwiększy korupcję. Pozostanie fundamentalne pytanie, czy Rada Miasta w ogóle posiada stosowne uprawnienia do podejmowania decyzji w tej sprawie. Jeszcze trochę,a chicagowscy lewacy zajmą się na przykład polityką zagraniczną. To już będą jaja. Jaja zresztą są już teraz, gdyż miasto o tak nie przestrzega federalnych przepisów imigracyjnych.

Skomentuj

Prosze wpisz komentarz!
Wpisz Imie: