Prokurator chce kilku lat więzienia dla Cohena

0
358

Rzadko zdarzają sie dnie tak bogate w wydarzenia. Rex  Tillerson były sekretarz stanu udzielił wywiadu, w którym opisał swoje relacje z prezydentem Donaldem Trumpem.  Tillerson powiedział, iż prezydent USA wielokrotnie namawiał go do  łamania prawa. On odpowiadał, iż działanie w taki sposób będzie oznaczało złamanie podpisanych przez Amerykę porozumień, będzie także złamaniem prawa. Prezydent był bardzo sfrustrowany, słysząc, iż czegoś zrobić nie można. Tillerson mówił, iż prezydent nie lubił nic czytać, nie czytał dostarczanych mu wiadomości, polegał wyłącznie na własnym instynkcie.

Prezydent Trump na twitterze obrażał Tillersona, na wiele różnych sposobów.

To wszystko nic, w stosunku do dwóch dokumentów jakie wpłynęły dzisiaj do sądu.  Pierwszy to memorandum dotyczące proponowanego wyroku dla Michaela Cohena złożony przez prokuratora federalnego w Nowym Jorku. Drugi to memorandum sentencyjne złożone przez Roberta Muellera w sprawie Cohena.  Prokurator w Nowym Jorku postuluje od do 51 miesięcy więzienia dla Cohena. Mueller nie definiuje proponowanej wysokości wyroku, zwraca uwagę, na wagę infomacji uzyskanych od Cohena, które wraz z innymi dowodami – pisze  -prokurator Mueller, tworzą logiczną całość.

Oba dokumenty są obszerne. To, czy Cohen w więzieniu spędzi sześć czy trzy lata, jest ważne dla Cohena i jego rodziny, dla świata, to mniej istotne. Co z tych dokumentów wynika dla prezydenta? To  znacznie ważniejsze dla Ameryki i świata. Ano wynika i to sporo. Ciekawy jest dokument Muellera. Pisze on, iż Michael Cohen  udzielił ważnych informacji dotyczących moskiewskiego projektu Trumpa, jak i kontaktów z ważnymi Rosjanami. Cohen miał udzielić unformacji dotyczących powiązań z Rosjanami już, jak wnioskuję, nie tylko dotyczących moskiewskiego projektu. To, iż prezydent rozmawiał z Cohnem na temat stosunków z Rosją to nowość. Tego nie wiedzieliśmy. Prezydent pewnie temu zaprzeczy. Jednak jakimi dowodami dysponuje Mueller, tego nie wiemy.

Wiele innych ciekawych rzeczy, dotyczących nielegalnych kontrybucji wyborczych, które pomóc miały w elekcji Donalda Trumpa i płacenia kochankom prezydenta. To bezpośrednio obciąża prezydenta.

Jakoś związana z tym może być informacja, iż Mueller przesłuchiwał szefa personelu Białego Domu, generała Kelly, który odejść ma ze stanowiska w ciągu najbliższych dni. Prezydent ma kandydata na szefa Departamentu Sprawiedliwości. Jest nim William Barr, natomiast ambasadorem w ONZ ma zostać Heather Nauert. Obie kandydatury muszą zostać zatwierdzone przez Senat.

Prezydent pisze na twitterze, iż dokumenty oczyszczają go, nic takiego jednak nie ma miejsca. Dokument prokuratora z Nowego Jorku liczy 40 stron, więc prezydent, biorąc pod uwagę to, co mówił Tillerson, pewnie nie doczytał. Jest wręcz przeciwnie, detale ale zostawmy prawnikom.

Wpłynął także dokument od Muellera dotycząca Manafort. To były szef kampanii Trumpa. W dokumencie tym sporo o tym jak jak Manafort kłamał na temat swoich kontaktów się z oficerem rosyjskiego wywiadu. Ten dokument może być bombą! Wynika to z niego, iż Manaforte kontaktował się z Rosjanami jeszcze w 2018 roku? Czego dotyczyły te rozmowy w Białym Domu? O co w tym chodzi? Eksperci wybuchają śmiechem, gdy czytają twitty prezydenta, że dokumenty te oczyszczają go! Wiemy, iż Manafort kłamał śledczym wiele razy. Dlaczego?

Rosja w tych dokumentach jest wszędzie.

Andrzej Jarmakowski