Prezydencka debata w Bibliotece Reagana

1
415

kanPrezydencka debata w Bibliotece Ronalda Reagana podzielona została na dwie części. W pierwszej części wystąpiło czterech kandydatów zajmujących w sondażach miejsca 12-16. Lindsay Graham, George Pataki, Rick Santorum i Bobby Jindal, chcieli pokazać się jako silni kandydaci. Cała czwórka gotowa była wysłać wojska do Syrii, aby walczyć z państwem islamskim. To, iż nie jest to niemożliwe dowiedzieliśmy się przed rozpoczęciem debaty, gdy oficjalnie przyznano w trakcie przesłuchań w Kongresie, iż amerykańskie siły specjalne wspomagają Kurdów w Syrii. Czwórka kandydatów chciała wysłać do Syrii między 10-20 tysiącami żołnierzy.

Organizatorzy głównej debaty nie mieli łatwego zadania, bowiem dyskusja o najważniejszych sprawach państwa w gronie 11 osób nie jest łatwa. Okazało się to możliwe, co pokazało, że obawy w Polsce, iż debata przed pierwszą turą wyborów prezydenckich nie jest możliwa, były nieuzasadnione. Polskim politykom chodziło raczej o to, aby debata się nie odbyła, szukali rozmaitych wymówek.

Debata w bibliotece Reagana zdominowana została przez problemy międzynarodowe. Żyjemy w bardzo niebezpiecznym świecie, Ameryka potrzebuje więc silnych sił zbrojnych, aby podołały zagrożeniom i mogła przewodzić światu.  Amerykańska klasa polityczna zdaje sobie sprawę, że być może konieczna będzie interwencja przeciwko tak zwanemu państwu islamskiego interwencja militarna, Ameryka byłaby w takiej interwencji częścią szerokiej koalicji. Jedynie Raud Paul sprzeciwiał się interwencji militarnej przeciwko islamistom.

Nie mogło zabraknąć polityki imigracyjnej. Donald Trump powtarzał swoją śpiewkę o budowie muru, za który Meksyk zapłaci. Carly Fiorina zwróciła uwagę, że o problematyce imigracyjnej dyskutujemy od wielu lat. Prezydent Barack Obama, kiedy zaczynał urzędowanie miał większość w obu Izbach Kongresu. Mógł przeprowadzić każdą ustawę. Demokraci nie rozwiązali problemu, gdyż pragną, aby problemy imigracyjne stanowiły nieustający temat dyskusji, aby obietnicami można było pozyskiwać głosy imigrantów. Tematy imigracyjne nie zdominowały jednak dyskusji. Najwięcej rozmawiano o zagrożeniach stwarzanych przez współczesny świat. Krytykowano porozumienie z Iranem, zwracano uwagę na konieczność utrzymywania dobrych stosunków z sojusznikami w Europie oraz z Izraelem. Fiorina mówiła o manewrach w Europie Środkowej oraz o ewentualnym wysłaniu kilku tysięcy żołnierzy do Europy (Zachodniej). Donald Trump wskazywał na brak szacunku wobec USA, z czego wynika wiele problemów.

Nie brakowało personalnych starć pomiędzy Donaldem Trumpem a Jeb Bushem. Trump starł się z Carlą Fioriną kwestionując jej biznesowe osiągnięcia. Publiczność z bibliotece Reagana niechętnie reagowała na personalne ataki, którym przeciwstawił się gubernator Chris Christie. Po kilku wymianach zdań w dalszej części debaty unikali personalnych ataków. Trump z Bushem przybili sonie nawet piątkę.

Pytano, czy kandydaci wyobrażają sobie, aby Donald Trump na przykład miał dostęp do symbolicznego atomowego guzika. Na takie pytania nie padły rzecz jasne odpowiedzi. Dyskusja stała na dobrym poziomie. Wszyscy kandydaci wypadli dobrze. Dobry wieczór miała Carla Fiorina i Chris Christie. Do poważnej rozgrywki wrócił Jeb Bush. Marco Rubio i Scott Walker bardzo dobrze wypadli w dyskusji dotyczącej polityce zagranicznej. Carla Fiorina, która także miała dobry wieczór z pewnością będzie mogła przejąć część głosów Bena Carlsona. Niezależni wyborcy ze stanu Iowa, którzy oglądali debatę, najczęściej Fiorinę wskazywali jako zwyciężczynię debaty.

Debata z udziałem 11 kandydatów trwała trzy godziny. Kandydaci wraz z publicznością wytrzymali to, prezentując dobrą kondycję. Debatę dziennikarze CNN prowadzili bardzo profesjonalnie. Trzeba pamiętać, że prawybory rozpoczną się w przyszłym roku. Kolejna debata z udziałem kandydatów Partii Demokratycznej tym razem, z październiku. Debata także organizowana będzie przez CNN. Ciągle jesteśmy na początku procesu, o czym nie należy zapominać.

Andrzej Jarmakowski

Foto: ww.politifact.com

1 Komentarz

  1. kandydaci opowiafdali się za interwencją militarną przeciwko ISIS. Zgadzam się z takim stanowiskiem. Ibaczej nie rozwiąże się kryzysu migracyjnego…

Skomentuj

Prosze wpisz komentarz!
Wpisz Imie: