Potrzeba spokoju, ale jaja też są

1
344

PKWZdaje sobie sprawę, że w każdej sprawie warto zachować spokój. Być może emocje będą opadać. Zaczynają schodzić wyniki wyborów samorządowych, ale media też podają je dziwnie. Wyniki, niby wcale tak bardzo nie różnią się od tych sprzed czterech lat, ale widzę mapy z procentami, mandatami, bez ilości głosów. Ale spokojnie czekamy na ogłoszenie wyników przez PKW. Najwyraźniej po czasach komuny jestem wyczulony na sytuację, kiedy ktoś unika realnych liczb i operuje tylko procentami.

 

Oczywiście niedopuszczalna jest akcja okupacji PKW. Grzegorz Braun był w Chicago i pamiętam brednie jakie tu wygadywał, wzywając do strzeleckich treningów, aby załatwić Tuska i Komorowskiego. W USA za takie rzeczy można zostać oskarżonym o terroryzm i wylądować w Guantanamo, czego życzę Braunowi, gdyż być może tam jest jego miejsce.

Nie zmienia to faktu, że wybory wraz ze wszystkimi informacjami o nadużyciach zaczynają zamieniać się w groteskę, kabaret.

 

Nieudolność PKW jest piramidalna, uderzająca, porażająca. Słusznie prezydent przełożył wyjazd do Japonii, aby rozmawiać z konstytucjonalistami. Zwłaszcza, że NIK, który kontroluje PKW i Krajowe Biuro Wyborcze, uważa, że kolejne wybory 2015 roku są zagrożone.

W Chicagowskich mediach, cierpiących od dawna na zapaść psychiczną, słyszę, że w Polsce wszystkie wybory są fałszowane. Tak samo kłamano w sprawie Smoleńska, mówi mi wariatka, manipulantka, prowadząca jeden ze sztandarowych programów nadawanych ze stacji, której właścicielem jest Związek Narodowy Polski, a prezesem Frank Spula. W ogóle wszystko co dowiadujemy się z Polski to kłamstwo. Papkę informacyjną, ogłupiającą naród dostarcza oczywiście Gazeta Wyborcza, działająca rzecz jasna w interesie międzynarodowego Żydostwa. Grzegorz Braun jest prawdziwym polskim patriotą, zaś ludzie się budzą i pewnie wyjdą na ulice – słyszę w Chicago. Poruszenie jest wielkie,wszak pięciu chicagowskich działaczy liczy na mandaty na listach Prawa i Sprawiedliwości. W Chicago mówi się, że dwójka potencjalnych posłów pobiła się nawet, walcząc o rząd dusz w Wietrznym Mieście. Podobno interweniowała policja.

Oczywiście moralnie skorumpowane środowisko prawnicze broni sędziów w PKW, choć pewnie rację miał Jan Rokita, który w TVN24 proponował, aby wybory wyjąć z jurysdykcji wymiaru sprawiedliwości, który w Polsce działa fatalnie.

Nie ma sensu udawać, że nic się nie stało.Stało się. Polska pokazała, że nie potrafi przeprowadzić wyborów. Wyniki tych wyborów będą podważane, zobaczymy co zrobią sądy, ale sądy, no właśnie, nie wierzę w te sądy. Tak więc mleko się rozlało dostarczając amunicji rozmaitym oszołomom, politycznym burzycielom, obiecującym rządy prawdziwych Polaków.

Zresztą powiedzmy sobie szczerze, wynik PSL budzi wątpliwości. Ale cóż poczekajmy na ostateczne wyniki, mam nadzieje podane z realnych liczbach, a nie procentach. Na razie zachowuję spokój z jajami ma głowie.

Andrzej Jarmakowski

Foto commons. wikipedia.org

1 Komentarz

  1. Niestety: wielokrotnie ostrzegałem przed lekceważeniem zasad inżynierii eksploatacji (terotechniki) w Polsce. Ten przypadek to właśnie katastrofa spowodowana przez to zjawiska wynikające z historii Polski, gdzie siły zewnętrzne starały się zniszczyć polskie społeczeństwo strukturalnie. Zostały przerwane procesy rozwojowe. Widać to zresztą po tym jak rozwijała się Polska w międzywojniu i jak zastąpione zostało to propagandowym kitem po wojnie. Bezkarnie go serwowano przez lata, korzystając ze zniszczenia warstwy kierowniczej narodu. Dziś przypominanie o tym powoduje nieraz napady miłośników jakiejś opcji, którym się wydaje, że wystarczy mieć idola jak za Stalina i Bieruta i już będzie dobrze. Nie będzie: trzeba naprawdę bardzo starannie dobierać kadrę kierowniczą o wysokich kompetencjach eksploatacyjnych. Ale kto ma dobrać?

Skomentuj

Prosze wpisz komentarz!
Wpisz Imie: