Potężne spadki na rynku, Arabia saudyjska rozpoczęła wojnę cenową

0
38


Koronawirus już od wielu tygodni pustoszy światowe rynki. Teraz dołączył kolejny potężny czynnik ryzyka, czyli niespodziewane załamanie na rynku ropy. Tak wielkich spadków cen czarnego złota, nie obserwowaliśmy od 1991 roku. Wojna cenowa zaskoczyła światowy rynek w niedzielę. W piątek  klapą skończyło się posiedzenie OPEC, które w założeniu miało doprowadzić do zahamowania spadku cen ropy na światowych rynkach. Na ograniczenie produkcji nie zgodziła się Rosja, więc Saudowie się wkurzyli i to wkurzyli potężnie, postanowili Rosji pokazać kto tu rządzi na rynku ropy. Sami obniżyli ceny swojej ropy, co doprowadziło do cenowego załamania. Wobec malejącego zapotrzebowania i spowolnienia gospodarczego, Saudowie doprowadzili do  do drastycznego spadku cen. Cena baryłki ropy spadła poniżej $30 za baryłkę, a więc znalazła się poniżej progu opłacalności wydobycia w Rosji. Saudowie mogą sobie na to pozwolić, Rosjanie mniej, gdyby takie ceny miały utrzymać się dłużej, rosyjskiemu budżetowi grozi totalne załamanie.

Saudowie uderzyli jednak nie tylko w Rosję, ale również w Amerykanów. Tak tania ropa powoduje, iż zupełnie nieopłacalne staje się wydobycie ropy z łupków w USA.

– Saudowie powiedzieli Putinowi, nie chcecie współpracować, to Wam pokażemy! Taka sytuacja, wobec ciągłego rozprzestrzeniania się epidemii koronawirusa na świecie,  doprowadziła do wielkiej, panikarskiej przeceny, na światowych giełdach. Na giełdach w Azji zapanował strach przed koronawirusem. Dla przykładu włoska gospodarka, praktycznie stanęła w miejscu.

Na światowych giełdach, w Azji spadki w granicach 5-6%. To bardzo dużo. Prognozy są niekorzystne, w recesji może znaleźć się gospodarka w USA. Banki inwestycyjne prognozują, że tak niskie ceny ropy mogą utrzymać się w II i III kwartale 2020 roku.  W Ameryce ulica, wobec spadających cen ropy, od wielu już tygodni,  przeświadczona jest o spisku cenowym wielkich koncernów naftowych. Rząd nie broni konsumentów, wiadomo Trump wspomaga miliarderów ! – myśli wielu wyborców.

Przed rozpoczęciem notowań na parkiecie w Nowym Jorku, Futures dostosowały się do świata, tracąc około 5% na wartości.Indeks Dow tracił ponad 1200 punktów, w Nowym Jorku także zapowiada się giełdowa rzeź.  Pokazuje to jak bardzo globalna jest gospodarka, jak stanowi ona system naczyń połączonych. W Warszawie giełda traci ponad 6%, na rynku walutowym względny spokój, jednak traci dolar, zyskuje euro i bezpieczna przystań jaką jest frank szwajcarski. W Warszawie frank po 4.07.

AKTUALIZACJA 9.00 AM Po otwarciu giełdy w Nowym Jorku,  nastąpiło załamanie. W kilkanaście minut giełda, index Dow stracił 2000 punktów. Notowania wstrzymano na 15 minut, kiedy index nadal spadał idex nadal spadał, notowania wstrzymano ponownie. Po kolejnym wstrzymaniu notowań i ponownym otwarciu index nieco ruszył do góry. Giełda traci 0 9 rano czasu chicagowskiego 1500 punktów. Na koronowirusa, nałożyły się złe dane z amerykańskiej gospodarki, która wyraźnie zwalnia.

Wideo: @FRANCE 24 English

Skomentuj

Prosze wpisz komentarz!
Wpisz Imie: