Potencjał eksploatacyjny Progresu

1
524
Potencjał eksploatacyjny Progresu

Publikacje na Progress for Poland z założenia są składnikami potencjału naszego portalu. Jak już kilka razy zwracałem uwagę ich synergicznymi powiązaniami są tagi, czyli słowa kluczowe. O zasadach ich nadawania są już dwa teksty, a jednak ciągle są popełniane te same błędy, które musimy starać się likwidować. Tym bardziej, że należy szanować własną pracę włożoną w tworzenie artykułów. Nie powinno się swoich, ale już i naszych publikacji kierować do śmieci, bo to właśnie oznacza nadawanie niewłaściwych tagów. Wiele tekstów staje się przez to szybko nie do odnalezienia, choć często po jakimś czasie nabierają one większego znaczenia, co wzmacnia potencjał eksploatacyjny portalu. Więc jeszcze raz o tym.

Dobrym sposobem jest oceny własnych tagów jest sprawdzenie jak one działają w stosunku do własnego artykułu: jak można go znaleźć przy ich pomocy. Nic nie warte są tagi, które dotyczą tylko tego artykułu i najprawdopodobniej tak pozostanie. Trzeba się wczuć w czytelnika, którego ten temat może zainteresować. Od razu można stwierdzić, że wielu tagów nie widać. Pół biedy, jeśli są one użyte w innych artykułach mających dobre tagi. Wtedy można tamtędy trafić. Gorzej, gdy nadany tag jest jedyny na całym portalu! Tekst nie ma w ten sposób nic wspólnego z innymi tekstami. Po prostu jakby go nie było. Można go znaleźć jedynie za pomocą supertagów, czyli tytułów rubryk, po nazwisku autora albo przy użyciu wyszukiwarki.

Jak wygląda poszukiwanie tekstów na jakiś temat? Interesują mnie m. in. inscenizacje wojenne, to ich szukam wśród artykułów otagowanych: wojna, II wojna światowa, powstania, historia, a nie inscenizacje wojenne, których jest relatywnie mało i giną w tłumie. Tagi pokazują pierwsze przybliżenie w poszukiwaniu. Wyodrębniają grupę tekstów, gdzie łatwiej znaleźć to, co interesuje naprawdę po tytule.

Supertagi, czyli tytuły działów (OPINIE, AMERYKA, CHICAGO, EKONOMIA, KULTURA, SPORT, ale też OSTATNIO DODANE i „WSZYSTKO TEGO AUTORA”), nie powinny być w zasadzie nadawane jako tagi zwykłe. Po prostu jest to naruszanie naczelnej zasady redakcji, czyli WYKLUCZANIE WSZELKICH POWTÓRZEŃ!!! Tagi takie po prostu zajmują niepotrzebnie miejsce w liście tagów, gdzie pełno też innych – niewłaściwych.

Tak więc tagi – słowa kluczowe nie są ozdobnikami, a czymś co tworzy sieć powiązań czyniącą dostępnymi cały potencjał Progresu. Jest to swego rodzaju model każdego systemu eksploatacyjnego, którego zasadniczą część stanowią sprzężenia zwrotne pozwalające używać całego dostępnego potencjału w sposób synergiczny. Publikujemy nie dla zabawy, a dla tworzenia silnego źródła prawdziwej wiedzy i uczciwej informacji bieżącej dotyczącej spraw polskich na całym świecie.

Na zakończenie kilka przykładów: tekst o górnictwie ma np., dwa słowa kluczowe: górnictwo (dobry) i spółki węglowe (zły), choć przecież mówi o sprawach, które można opisać tagami: Polska, górnictwo,gospodarka,Europa. Wszystkie już istnieją, albo mogą być użyte przez każdego autora i włączą tekst do sieci poszukiwania. Utworzy się grupa artykułów różnych autorów dająca przegląd spraw na dany temat, jakiego inaczej nie ma. Pozwoli trafić do artykółów także za pośrednictwem tagów wspólnych z innymi artykułami. To czytelnik ma decydować co przeczyta z grup tworzonych przez tagi i nazwiska autorów. Nie ma on się z nami bawić w ciuciubabkę.

Tekst proszę traktować jako pomoc naukową (instrukcję eksploatacyjną) dla wszystkich, a nie wyjątkową moją złośliwość. Powoli załapiemy wszyscy na czym to polega. Zawsze sprawdzajmy co pokazują nadane tagi, czyli ile one są warte… Słowa kluczowe nie powinny wskazywać tylko na jeden artykuł, jeśli mają one charakter jednostkowy, czyli nie mogą być użyte przez następnych autorów. Nie powinny też w zasadzie powtarzać tytułu. Czasami wydobywam ciekawe pozycje odnalezione za pomocą dodawania do nich komentarzy, bo mają tagi takie, że giną. Tak nie powinno być.  Zawsze mogę się zająć doborem tagów, które admin doda.

Rafał Wodzicki, ekspert eksploatacji, redaktor

Fot. Rafał Wodzicki: Tu widać, że kierownikom eksploatacji ulic w Warszawie jest wszystko jedno jakie znaki („tagi”) są ustawiane. Nie widzą, że coś jest nie tak gdy znaki kolejne, w odległości kilkunastu metrów są sprzeczne. Są one też niepotrzebne, a sytuacja ta trwa latami, nie mówiąc już o tym, że prawidłowo powinny być prostokątne. Nie poprawiają one bezpieczeństwa i kłamią. Nikt tego nie weryfikuje. Starajmy się weryfikować nasze tagi, dbając o jakość Progresu.

1 Komentarz

Comments are closed.