Ponury Kościół abp Marka Jędraszewskiego

0
212


Oczy pełne modlitwy i pokory napełniają się krwią bliźniego.

I nagle Kościół dobroci i miłości, Kościół cichego szemrania różańca, zapachu kadzidła, szopki noworocznej i kolęd, przeradza się we wspólnotę prymitywnych okrutników. Na jej czele stoi kapłan zła z zaciśniętymi ustami. Podnosi ręce do góry. Przymyka oczy. I przekazuje znak. Walczcie z “tęczową zarazą”. Bóg wam wybaczy, a nawet wynagrodzi. Już czas.

Czym jest świadectwo wiary w takim Kościele? Czym jest Ewangelia?

Potrzeba tylko iskierki. Są wierni, którzy jej wypatrują jak gwiazdki na niebie. Czy już czas? “Armia Boga” czeka. “Wojownicy Maryi” również (sami mężczyźni). I jakby co, to “wezmą sprawy w swoje ręce”, bo przecież LGBT to obca, niemiecka ideologia, zagrażająca nie tylko naszym dzieciom, ale całemu narodowi. To plaga, którą trzeba wypalić. Dziękujemy, kapłanie, za słowa prawdy! Wiemy, co mamy czynić.

Himmler przekonywał, że Żydzi, Cyganie, Słowianie i homoseksualiści byli podludźmi. Zwykłe robactwo. Nieczystość. I nic się nie stanie, kiedy przestaną żyć. Można rozdeptać. W ramach higieny. Tak będzie lepiej dla wszystkich. I nie ma tu grzechu. Raczej dobry uczynek. To samo powiedział Jędraszewski o LGBT. Czy miłość to miłość? Metropolita uważa, że nie. Ale zaraza to zaraza.

I jest nadal metropolitą krakowskim.

Do prokuratury wpłynęły doniesienia o możliwości popełnienia przestępstwa. Na arcybiskupa! W Polsce osoba święta i nietykalna. Czy w swojej homilii nie zachęcał do przemocy wobec LGBT? Z pewnością nie potępił. Prokuratura Ziobry nie będzie się tym zajmować – to jasne. Ale nie trzeba być prawnikiem. Widzieliśmy werbalną i fizyczną przemoc podczas Marszów. Nie ma wątpliwości. A więc na Jędraszewskim ciąży moralna odpowiedzialność za to, co się może stać. Przykładowo, w szkołach. Jędraszewski rzucił słowo. Teraz, przerażeni, czekamy na ciało.

Ten, kto może zatrzymać przemoc na niewinnych ludziach, a tego nie czyni, jest odpowiedzialny. Amen.

Do kancelarii metropolity wpłynęły dziesiątki listów z wyrazami poparcia. Wierni dziękują kapłanowi za odwagę i bezkompromisowość w obronie wartości. Winszują też filozoficznej głębi, zaczerpniętej podobno od Józefa Tischnera. Są życzenia długiego życia i gratulacje za dotychczasową posługę. Zabrakło tylko jednego podziękowania: za chrześcijańską postawę wobec drugiego człowieka.

tekst ukazał się na portalu: studioopinii.pl

Dariusz Wiśniewski

Foto: facebook.com

Skomentuj

Prosze wpisz komentarz!
Wpisz Imie: