Polska już nie jest częścią Wolnego Zachodu

1
34


Docierają do nas bardzo niepokojące sygnały, iż Prawo i Sprawiedliwość, za pomocą bata legislacyjnego, pragnie likwidować resztki sędziowskiej niezależności. Przygotowywane są projekty odpowiednich ustaw.Wydaje mi się, iż w tej fundamentalnej, dla funkcjonowania demokracji sprawie, nie ma sensu wchodzić w jakiekolwiek dyskusje z obozem Prawa i Sprawiedliwości.  Czas polityki ustępstw dobiegł końca.

Odwołajmy się do historii, do lata 1963 roku, kiedy wybuchł tak zwany kryzys berliński.Wolny Zachodni Berlin, odgradzany murem, odwiedził wówczas prezydent John Kennedy, wygłaszając słynne przemówienie, w którym stwierdził: „Jestem Berlińczykiem”.  Co łączyło amerykańskiego prezydenta, z tym rozentuzjazmowanym tłumem mieszkańców Zachodniego Belina? Odradzanego murem od reszty okupowanego przez Sowiety kraju. Łączyło bardzo wiele, ludzi tych połączyły wspólne wartości, na których zbudowano demokrację. Owszem jak mówił Kennedy, nie jest ona perfekt, bywa trudna, ale umiłowanie wolności łączy ludzi. Wówczas połączyło Berlińczyków i Amerykanów!

W 1963 roku, nie uległy jeszcze zabliźnieniu, wszystkie wojenne rany. Mimo to Niemcy, które rozliczyły się z własną historią, połączyły z Ameryką nierozerwalne więzy, Wówczas, w 1963 roku i lata później, kiedy prezydent Ronald Reagan apelował do Gorbaczowa, aby zburzył ten berliński mur hańby, wszyscy czuliśmy, że Wolny Świat, któremu przewodzą Stany Zjednoczone to nie tylko  dostatek ekonomiczny, ale przede wszystkim demokratyczne wartości, które ten dostatek umożliwiają. Na tych demokratycznych wartościach, jak wolne od politycznych wpływów sądy, wolne, niezależne od władzy politycznej media, poszanowanie dla praw człowieka, zbudowano demokrację, wartości te stały fundamentem relacji transatlantyckich, będących osią polityki międzynarodowej, po II wojnie światowej. Relacje transatlantyckie zapewniły światu pokój i dały szanse na budowę dobrobytu dla wolnych obywateli.

Po upadku komunizmu Polska przystąpiła do zachodnich struktur, zobowiązała się przestrzegać wartości, będących fundamentem Wolnego Świata. Dzięki szczodrości zachodniego podatnika, Polska otrzymała ogromną pomoc, dokonując dzięki temu wielkiego skoku cywilizacyjnego.

Niestety z własnego wyboru, polski rząd postanowił na śmietnik wyrzucić te wartości, które łączyły Zachód w roku 1963 i 1989. Spójrzmy smutnej prawdzie, prosto w oczy. Dzisiejsza Polska nie spełnia podstawowych kryteriów umożliwiających bycie członkiem Unii Europejskiej i NATO.Kraje Europejskie jak Holandia wstrzymały wszelkie ekstradycje do Polski z uwagi na obawę o to, czy oskarżeni mogą liczyć w Polsce, na uczciwy proces. Polska przestała być postrzegana jako kraj demokratyczny. Odrzucając zachodnie wartości Polska, niejako sama wykluczyła się z zachodniej wspólnoty. Z tego nad Wisła powinni sobie w końcu zdać sprawę.

O jeszcze jednej sprawie, nie można zapomnieć. Wtedy w 1963 roku nikt nie miał wątpliwości, że Kennedy, broniąc Berlina, stoi po właściwej stronie historii. Co do tego nikt nie miał wątpliwości w Berlinie, Paryżu, Londynie.

Dzisiaj mam potężne wątpliwości, czy broniąc polskiej, czy węgierskiej, mafijnej satrapii, Ameryka stanie po właściwej stronie historii? Mam poważne wątpliwości, czy młodzi amerykańscy chłopcy i dziewczęta wzmacniający wschodnią flankę NATO służą dobrej sprawie. Powinno być tak, iż państwa nie respektujące demokratycznych wartości, nie mogą liczyć na obronę ze strony NATO. Czy doprawdy musimy bronić średniowiecznych dyktatorów? Skończmy z tym! Wierzę, iż już niedługo Zachód, Wolny Świat pod amerykańskim przewodnictwem wróci do swoich korzeni i będzie pilnował niezbywalnych praw nam przynależnych. Dyktatorzy won! Możecie sobie pomaszerować do Putina!

Wideo 1: @C-SPAN

Wideo 2: @Platforma News

Foto: American Rhetoric.com

Andrzej Jarmakowski

1 Komentarz

  1. Teraz już jest wszystko jasne. Pan Jarmakowski jest przeciwnikiem władzy totalitarnej w takich krajach jak Węgry i Polska, ale nie przeszkadza mu władza totalitarna w stylu komuno-faszystowskim w USA. Andrzej Jarmakowski przywołuje prezydenta Kennedy, ale zapomniał dodać, że obecna partia “demokratyczna” ma tyle wspólnego z partią demokratyczną z roku 1963 co katolicyzm z buddyzmem. Obecna partia “demokratyczna” chce władzy totalitarnej i chce zapędzić większość Amerykanów na swoje demokratyczne “plantacje”. Biden to tylko figurant i jako prezydent będzie miał jeszcze mniej do powiedzenia niż Duda w Polsce. BLM, Antifa i inne podobne grupy, większość mediów mają w tym pomóc i chętnie pomagają. Zresztą założycielki BLM (trzy panie) otwarcie przyznają się do marksizmu. Wiele wielkich kampanii (ze zwykłego tchórzostwa) przekazuje im miliony, a ok. 70% tej sumy panie założycieli mają do swojej i niekontrolowanej dyspozycji. Zwalczanie kapitalizmu może być bardzo opłacalnym biznesem, ale tylko w kraju kapitalistycznym. Pan Jarmakowski kolejny raz dowiódł, że niewłaściwie ocenia Amerykę. Może być w USA władza totalitarne, ale ważniejsze jest usunięcie Trumpa z urzędu. Wielkie kampanie nie będą przeciwne władzy totalitarnej. Mają doświadczenie współpracy z Chinami i podobnymi dyktaturami. To małe i średnie biznesy oraz klasa średnia zostanie zapędzona na “demokratyczne plantacje”. Wielu Czarnych Amerykanów to dostrzega chce uwolnienia swoich współbraci ze współczesnych “demokratycznych plantacji”, ale wielu przypadkach “demokratyczne płoty plantacyjne” trudno rozwalić. Jak były opozycjonista z PRL tego może nie dostrzegać?

Skomentuj

Prosze wpisz komentarz!
Wpisz Imie: