Polska gospodarczo coraz bardziej zależna od Rosji

0
379

lotosPodczas konferencji ekonomicznej zorganizowanej w Wilnie padło stwierdzenie, że Polska staje się Rosją. Dla Litwy to problem, ale niektórzy dostrzegają także korzyści, jakie Litwa może wyciągnąć z tej sytuacji. Republiki bałtyckie liczą, że sytuacja w Polsce spowoduje, że republikom bałtyckim znacznie łatwiej będzie, pozyskać zagraniczne inwestycje, o które bardzo zabiegają.

Polska traci zagraniczne inwestycje. Dwie firmy związane w General Motors zrezygnowały z Polski już na wstępnym etapie. Rozważają Estonię i Słowację.

Polska zaś gospodarczo związywana jest z Rosją. Dzieje się tak za sprawą między innymi nowego ministra skarbu W. Jasińskiego, byłego członka PZPR, obecnie prezesa PKN Orlen. Jasiński został szefem Orlenu, choć nie posiada żadnego biznesowego doświadczenia.

Jako nowy prezes Orlenu, niemal zaraz po wkroczeniu do gabinetu, podpisał umowę na dostawy ropy z Rosji dla największej polskiej kompanii. Trzyletni kontrakt podpisano na kontrowersyjnych warunkach. Polska będzie płacić Rosji po 40-45 za baryłkę. Przy czym w momencie podpisywania kontraktu cena wynosiła 35 dolarów. Ponadto, za chwilę ropę, po zniesieniu sankcji nałożonych na Iran kraj, ten zacznie eksportować ropę. Niektórzy twierdzą, że po pojawieniu się irańskiej ropy i po ograniczeniu wydobycia przez Arabię Saudyjską, cena ropy może i tak spaść do około 20 dolarów za baryłkę.

Nie tylko cena jest tutaj ważna. Poprzedni prezes Orlenu prowadził politykę dywersyfikacji dostaw. Obecnie porzucono tę politykę, całkowicie uzależniając się od dostaw z Rosji.

To nie wszystkie osiągnięcia ekonomiczne Jasińskiego. W roku 2007, za rządów PiS podpisał on bardzo niekorzystny dla Polski kontakt na dostawy gazu. W wyniku tego kontraktu Polska płacić będzie za gaz cenę najwyższą w Europie.

Tymczasem w kremlowskiej sieci ropy znalazła się druga największa polska rafineria, czyli LOTOS Gdańsk.LOTOS podpisał kontrakt wart 18 miliardów złotych na dostawy ropy przez firmę Rosnieft, objętą zresztą sankcjami nałożonymi na Rosję w związku z wojną na Ukrainie. Rosnieftem kieruje jeden z najbliższych współpracowników Władimira Putina, Igor Sieczkin. Dodajmy, iż Sieczkin był głównym negocjatorem słynnego kontraktu gazowego podpisanego przez Jasińskiego do 2028 roku.

Nie chodzi więc tylko o kontrakt Orlenu, ale i inne firmy, co pokazuje, że mamy do czynienia ze świadomą polityką. Tak krytykowana PO podejmowała skuteczne wysiłki w kierunku dywersyfikacji źródeł surowców energetycznych. W ciągu kilku tygodni rządów PIS wysiłek ten zmarnowano, uzależniając kraj od dostaw surowców przez „Wielkiego Brata”.

Ekonomiści zachodzą w głowę, o co w tym wszystkim chodzi. Polska nie odnosi dzięki tym kontraktom znaczących korzyści, racje ekonomiczne są delikatnie rzecz ujmując wątpliwe, politycznie zaś Polska coraz wyraźniej mieści się w orbicie państw przynajmniej ekonomicznie zależnych od Moskwy. Inni z kolei twierdzą, że PIS liczy, że podpisując tak korzystne kontrakty dla rosyjskich firm, Moskwa w końcu zgodzi się na przekazanie Polsce wraku tupolewa. Wrak ten został już wielokrotnie przebadany, z punktu widzenia wyjaśniania katastrofy wrak nie ma żadnego znaczenia. PiS mógłby jednak ogłosić wielki sukces, do kraju przyjedzie trochę złomu, traktowanego jak relikwia. Na razie Rosjanie w sprawie wraka pokazali figę, więc nie ma czym się podniecać.

Gdyby tak było mielibyśmy do czynienia z ogromnym cynizmem, ekonomiczny interes kraju poświęcono by dla smoleńskiej symboliki. To jednak spekulacja.

PiS bardzo zdecydowanie występował przeciwko ewentualnej zgodzie Unii na rurociąg Nord Strem 2. Wcześniej jednak Rosjanie zrezygnowali z budowy South Stream. Niektórzy twierdzą, że Nord Stream 2 wymyślono jako sposób na odwrócenie uwagi. Moskwa pójdzie na kompromis, wracając do bardzo popieranego przez Węgry, South Stremu, gdyż o to tutaj chodzi.

Byłoby naiwnością twierdzić, że te zmiany nie są dostrzegane na Zachodzie. Na razie na pewno mniejszy do Polski będzie napływ zagranicznego kapitału. Ekonomistom ręce opadają.   Nie sposób racjonalnie wytłumaczyć tych działań.

Andrzej Jarmakowski

Foto: forsal.pl

Skomentuj

Prosze wpisz komentarz!
Wpisz Imie: