Polska chce aresztu dla rosyjskich kontrolerów ze Smoleńska, ha, ha!

2
91


Prokuratura Krajowa złożyła formalny wniosek o areszt dla trzech kontrolerów lotów na lotnisku w Smoleńsku, którzy zdaniem polskiej prokuratury, mieli w umyślny sposób przyczynić się, do  katastrofy lotniczej, w której zginął prezydent Lech Kaczyński wraz z 96 osobami. Oczywiście polski wniosek posiada wyłącznie retoryczny charakter, Rosja już polski wniosek odrzuciła. Nawet jak Rzeczpospolita Polska wystawi międzynarodowy list gończy i tak będzie mogła powiesić go sobie nad kiblem, na przykład w warszawskiej prokuraturze.  Nie pociągnie on za sobą żadnych działań. Polski wymiar sprawiedliwości, jako znajdujący się pod politycznym zarządem, pozbawiony niezależności, przestaje być przez Europę traktowany poważnie. Holandia, już wstrzymała ekstradycje do Polski, gdyż zauważono, iż przestępcy nie mogą liczyć w Polsce, na uczciwy proces.

Nie potrzeba być wielkim eksprtem, aby stwierdzić, iż wniosek polskiej prokuratury jest marnie uzasadniony, posiada propagandowy charakter, ma uzasadniać działania polskiego świra, jak słusznie określił go minister Radosław Sikorski, Antoniego Macierewicza i jego szalonej Poskomisji. Działalność tego świra, doprowadziła do tego, że Polska jest bezbronna, armia została rozbrojona, dowódcy zwolnieni. W przypadku gdyby, co mam nadzieję nie nastąpi, Rosja chciałaby zrobić porządek z warszawską prokuraturą, Polska nie byłaby w stanie przeciwstawić nawet pozorów oporu. Wystarczy lektura zapisów rozmów w kokpicie tupolewa, aby stwierdzić bezzasadność wniosku, niepoważnego zespołu w Prokuraturze krajowej. Wniosek ten to ośmieszanie państwa polskiego, jakby szukanie dowodów na to, iż państwo polskie to twór sezonowy. Polskiej Prokuraturze radziłbym to brać to pod uwagę, zwłaszcza dzisiaj 17 września, w rocznicę agresji sowieckiej na Polskę.  Wniosek Prokuratury traktuję jako działanie na szkodę państwa polskiego, jakby dowodzenie, że racje miał Wieczesław Mołotow twierdzący, iż Polska to twór sezonowy.

Takie niczym nie uzasadnienie machanie szabelką,w stylu „ silni, zwarci, gotowi”. Przypomina to beznadziejną polską głupotę, czym było wkroczenie polskiej armii i zajęcie Zaolzia we współpracy z III Rzeszą Adolfa Hitlera.

Niech Prokuratura powie jaki jaki jest sens składania wniosków, bez żadnej szansy na ich zrealizowanie. Zresztą całe szczęście bez szans realizacji, gdyż przypuszczam, iż ci kontrolerzy lotów są niewinni.

Andrzej Jarmakowski  

2 Komentarze

  1. Obarczać winą kontrolerów jest słabym pomysłem bez wzgledu na wszystko. Robić to w sytuacji, gdy rządowy samolot próbował lądować PO WYLĄDOWANIU poprzedzającego go Jaka, ladowaniu w trakcie którego piloci Jaka olali tychże samych kontrolerów ORAZ latanie bez uprawnień, bez pojęcia co wskazuje dany wysokościomierz, lekceważąc wyjące ostrzeżenia automatów, z jakimiś gośćmi w kokpicie, ze słabą znajomością rosyjskiego a przede wszystkim Z CIĘŻKIM STRESEM powstałym na skutek doskonałej pamięci tego, jak Lech Kaczyński (a później jego przydupasy, np. Gosiewski) wyzywali od tchórzy pilota, który uratował im wtedy życie, otóż lądowanie w sytuacji, gdy w kokpicie tupolewa podchodzącego do lądowania w Smoleńsku głośno dźwięczały obelgi Kaczyńskiego, Gosiewskiego i innych BYŁO SAMO W SOBIE WYSTARCZAJĄCYM WYTŁUMACZENIEM KATASTROFY.

  2. Przypomnijmy, że ta sama Prokuratura Krajowa zbyła zawiadomienie o fałszowaniu dowodów przez Macierewicza oparte o moje analizy publikowane w Progressie. Napisali, że są to ogólniki!!! W związku z tym nie dziwi dalsze poszukiwanie winnych u “ruskich”.

Skomentuj

Prosze wpisz komentarz!
Wpisz Imie: