Polański, Smoleńsk, uniewinnienie

0
343

Polski minister sprawiedliwości i prokurator generalny Zbigniew Ziobro, jak wiadomo, skierował do Sądu Najwyższego (już tego zastraszonego przez „suwerena”) wniosek o uchylenie wyroku w sprawie ekstradycji Romana Polańskiego do USA z wiadomego powodu. Wygłosił przy tym deklarację, że jest porządnym katolikiem i w ogóle. A tacy to nawet karę śmierci popierać mogą. Poza tym mogliśmy się dowiedzieć jak to ważne jest, żeby znani ludzie byli równi tym szarym. I jak to Polański skrzywdził był nastolatkę, co było oczywiście niemoralne…. Ziobro pouczył też nas, że argumenty powinny mieć charakter merytoryczny, a nie demagogiczny. Tak się składa, że jeśli myślę o niemoralności czy demagogii widzę formację, która wystawiła znów na ministra Ziobrę Zbigniewa.

W tym momencie mi zadzwoniło mi w głowie: Ka-Ka-Ka-Kamiński, Mariusz zresztą… A potem A-A-A-A-Antoni Macierewicz… Nie, nie chodzi o to, że to katolicy, jak mówca rzucający to w twarz wszystkim cichym wyznawcom, ludziom innych wyznań, a także czerpiących swoją moralność z innych źródeł. Ma to swoje znaczenie, ale bez przesady. Chodzi o to, że to znani ludzie, a są traktowani zupełnie inaczej niż ci szarzy. Po prostu cel ma uświęcać środki. Jeden ułaskawiony przed wyrokiem, czyli winny na zawsze (!), ale ma nie odpowiadać, bo miał być ministrem, a drugi (wspólnie i w porozumieniu) fałszuje latami dowody i nic mu za to. Ministrami zostali, bo to znajomi tego co trzeba: Jarosława Kaczyńskiego, który rozgrzesza po uważaniu. I robią za jedynych porządnych, bo PIS ma jeden komplet takich, a inni mają klaskać i śpiewać, nawet fałszując, piosenki. Np. „Andrzej Duda nam się udał”, „Ojciec Tadeusz jak Prometeusz”, „Niech nam żyje Andrzej Duda”. Ludzie kiczu chcą wmówić reszcie narodu, że kicz to jest ta dobra zmiana, bo takie mają hasło i wykrzykują, że władzy nie oddadzą jak komuna. Targowica myli im się z agresywnym patriotyzmem itd. Miłosierdzia w roku miłosierdzia bożego (podobno innego nie ma) w tym żadnego

Mariusz Kamiński i koledzy są podobno niezwykle uczciwi i niewinni, ale dopiero jak zostanie przerobiony przez Ziobrę wymiar sprawiedliwości ta sprawiedliwość będzie. Ja też jestem niezwykle uczciwy. Sprawiedliwości mogę już nie doczekać, a na pewno pełnego zadośćuczynienia nie będzie. Jako zwalczający awantury i fałszerstwa smoleńskie pod wodzą Jarosława Kaczyńskiego i Antoniego Macierewicza nie mam szans tym bardziej.

Antoni Macierewicz to szczególny przypadek. Zbigniew Ziobro – taki prokurator-fachowiec – powinien oczywiście wiedzieć, że dochodzenie smoleńskie wykazało to, co miało wykazać, a wytwory grupy Macierewicza to wyjątkowej klasy brednie. Fałszowanie dowodów, także przez pozorowanie naukowości jest karalne. Jest ohydną zbrodnią przeciwko nauce oraz wymiarowi sprawiedliwości. Wykazałem to w Progresie nie raz. I co? Ano nic! Kto zrozumiał to zrozumiał, ale stronnicy Ziobry, Dudy i Kaczyńskiego obrzucają mnie (i innych) obelgami za sprzeciwianiu się fałszerzom! Macierewicz został najpierw wiceprzewodniczącym tej supermoralnej partii, a potem przemycony na ministra. Żeby mógł nasze pieniądze przerabiać na sieczkę smoleńską.

Minister Ziobro ma też za uszami, ale używa takich określeń jak niegodziwe czyny. Niby ładne, ale nie w tych ustach. Podobnie jak szeroko propagowane „niewiarygodne grubiaństwo” Kaczyńskiego J. Kaczyński L. wsławił się ważnym cytatem „spieprzaj dziadu”. Dlatego tak konieczne jest skupianie się na każdym lapsusie opozycji: żeby odwrócić uwagę np. od ww. ministrów czy innych nieprofesjonalnych i niemoralnych czynów. Także od demagogii i słowotoku wielu działaczy.

Ryszard Kalisz uważa, że ta kasacja to element walki rządu z elitami kulturowymi. Nie ma ona żadnych szans i ma charakter jedynie polityczny. Gazeta Wyborcza podejrzewa Ziobrę o szykowanie się do ataku na Sąd Najwyższy.

W tym czasie wyszła kolejna sprawa o podobnych charakterze: delegacje NATO na szczyt w Warszawie witać będzie były pracownik Służby Bezpieczeństwa i kłamca lustracyjny. Taka moralność. Znów brak odpowiednich ludzi’ A w TVN minister Ziobro rzekł: pan Timmermans i jego najbliżsi przedstawiciele doskonale zdają sobie sprawę (czyżby?), że tak jak rząd wykazał wielką elastyczność i wolę szukania porozumienia, tak druga strona, mówię o opozycji, ale też Trybunał Konstytucyjny, takich przejawów, czy światełka w tunelu i woli szukania kompromisu, nie przejawiała. Jest to oczywista nieprawda. Charakter „szukania porozumienia” jest zdecydowanie bezczelny i ultymatywny. Problem został przecież celowo wywołany przez PIS metodą faktów dokonanych, który udaje teraz, że trzeba zrobić coś innego niż przestrzegać Konstytucji bezpośrednio. Taka wrodzona moralność. Opozycja zajmuje przecież stanowisko zdecydowanie odpowiedzialne. Nie może się zgodzić na obchodzenie prawa i na kłamstwie takim jak rzekome tworzenie wspólnoty narodowej. Akurat zmęczona pani Kempa kolejny raz ze swadą ubliża polskiej opozycji, która ma być nieodpowiedzialna, bo się nie zgadza na dyktat jak wyżej. Najważniejsze mają być złości i żale, że nie wygrała wyborów! Co za idiotyzm! Taka wrodzona moralność!

To ja już wolę, żeby Polańskiemu się nic nie stało. Swoje odcierpiał! Orzeczenie szwajcarskiego sądu też nie jest bez znaczenia. To ta sama cywilizacja. W Polsce sprawa przedawniona i koniec. Za to nie życzę sobie przeżywać to, co przeżywam patrząc na obcesowe pokazywanie ludności szarej, że rząd, w którym pan ZZ uczestniczy, że prawo to są wymysły nieszarych ludzi.

Mam nadzieję za to, że moja kasacja, która spotkała się z tą dotyczącą Romana Polańskiego, wreszcie pokaże jak działa polski wymiar sprawiedliwości. Czekam też na zadośćuczynienie, które mi się należy za przewlekłość (naprawdę tej sprawy nie załatwia się agresją wobec sędziów). Ministerstwo zwleka już rok: dalej oczekuje, że mam fundusze na kredytowanie tego niemoralnego bałaganu.

RAFAŁ WODZICKI

Fot. Rafał Wodzicki: Warszawa-Nowa Praga 2001 r. – już 15 lat. Reportaż z budowy dekoracji do filmu Romana Polańskiego Pianista. Ulica Stalowa gra Chłodną, przedwojenną główną ulicę miasta, która dzieliła getto na dwie części. Dlatego wybudowano nad nią kładkę…. Nie można było jej wyłączyć z ruchu. Na fotografii widoczny czasowo skasowany przystanek tramwaju nr 4, którego kursowanie zawieszono na czas kręcenia filmu. Mogły jeździć tylko filmowe tramwaje. Nawet wiedząc, że mur getta to tylko drewniano-papierowa dekoracja, można było poczuć się strasznie przechodząc chodnikiem między murem i domami. Tamte czasy i tragedię tych ludzi…. Autora tych dekoracji tam spotkałem. Alan Starski to laureat Oscara oraz wielu innych nagród. Film poświęcony jest rozważaniom moralnym…

Skomentuj

Prosze wpisz komentarz!
Wpisz Imie: