Polacy, czyli zbiorowe dziwactwo

4
95

Początek Sierpnia zawsze nastraja mnie nostalgicznie. Zaglądam w przeszłość, patrzę w zwierciadło, nie mogąc się nadziwić temu, co widzę. Oto z największej klęski militarnej Polaków, wojskowego obłędu, gdzie na śmierć posłano całe pokolenie, szlachetnych, wartościowych ludzi, uczyniono niemal święto narodowe. Powstanie Warszawskie było gigantyczną militarną,  klapą totalną. Podobno, to ważny element kształtowania tożsamości narodowej. Patrzę w to lustro, gdzie pojawiają się różne obrazy i jakoś nie widzę, aby Francuzi hucznie świętowali rocznicę bitwy pod Waterlo. Ani im, to w głowie. Jakoś nie słyszę, aby Francuzi twierdzili, że pod Waterlo wykuwała się francuska świadomość narodowa.  Podobnie Francuzi nie obchodzą hucznie rocznicy pod Sedanem, gdzie Prusacy pojmali im cesarza, Napoleona III Bonaparte. Nikt z klęsk nie czyni narodowego obrzędu. Polska jest tutaj absolutnym wyjątkiem! Przecież my świętujemy same klęski. To obchodzenie klęsk,  stało się polską specjalnością. Upajamy się do nieprzytomności tym smrodem klęski, zwęglonych ciał, rozkładających się trupów.

Polska, a może szerzej Polacy są zbiorowym dziwactwem. Połowa podzielonego równo, na pół narodu,  założyła sobie koszulki z napisem „Konstytucja”. I wylicza, ile to razy prezydent wybrany w sfałszowanych wyborach, ochoczo przysięgający na „Konstytucję”, ją łamał, podeptał, podarł. Zeszmacił!

Największy, najważniejszy plac w stolicy tego kraju nazwano imieniem dyktatora, który otwarcie i szczerze w parlamencie mówił: „Konstytuta Prostytuta”. Tak, Józef Piłsudski, któremu stawia się pomniki,Konstytucję miał za szmatę! Swoją pogardę wobec Konstytucji, prawa, przyzwoitości pokazał, organizując zbrojny zamach majowy. Nikt nie pamięta nazwisk żołnierzy wysłanych na śmierć przez zamachowca! Polegli, o nic nie walcząc, ot tak sobie, polegli, dla chwały dyktatora. Na świecie teraz moda na obalanie pomników, przecież gdyby istniała jakakolwiek konsekwencja, to ta połowa narodu z koszulkami „Konstytucja” powinna natychmiast usunąć, pomniki Piłsudskiego, specjalisty od łamania kości i to w sensie dosłownym. Jozef Mackiwicz pisał o najściu piłsudczyków na  redakcję Dziennika Wileńskiego: „”Najbardziej wstrząsające wydaje się wszakże nie to, że starzy, zasłużeni Polacy byli masakrowani kolbami pistoletów, leżąc na ziemi, kopani w głowę oficerskimi butami oficerów polskich za to jedynie, że prof. Cywiński ośmielił się w ‘Dzienniku Wileńskim’ zamieścić artykuł – nie wymieniając zresztą imienia – jakoby krytykujący zmarłego przed trzema laty Piłsudskiego… Najbardziej wstrząsający wydaje mi się fragment przybywających po napadzie przedstawicieli egzekutywy prawa, policji, na czele z wicestarostą grodzkim, którzy nie ścigają przestępców, lecz… aresztują i zabierają do więzienia ofiary przestępstwa”. Ofiarę przestępstwa wsadzono zresztą do pierdla, za to, że pobito go niemal na smierć.

Ludzie z koszulkami „Konstytucja: chodzą na manifestacje w obronie wolnych sądów, ale cicho siedzieli w sprawie haniebnego Procesu Brzeskiego. Jedynej politycznej konsekwencji zeszmacenia Konstytucji w zamachu majowym.

Mało tego: Jeszcze Polacy stawiają jeszcze pomniki niejaskiemu Dmowskiemu Romanowi, wojującemu antysemicie, skretyniałemu nacjonaliście.Konflikt pomiędzy Dmowskim i Piłsudskim był osią osią napędzającą historię między wojnami i doprowadził do tego, że państwo to upadło, we wrześniu 1939 roku jak domek z kart, rozsypało się w kilkadziesiąt godzin. Te pomniki Dmowskiego i Piłsudskiego to monumenty wystawione dla upamiętnienia poniżającej klęski tego państwa i systemu stworzonego przez obu tych panów. Znowu narkotyzujemy się  widokiem klęski, winimy sojuszników, świat cały, tylko nie własne nieudacznictwo!

Co nam przyszło z tego bohaterstwa? Nikt dzisiaj nie ma pretensji do Czechów, że ociągali się z walką. Praga nie podzieliła losów Warszawy nie została zniszczona, w czasie wojny, spadły tam raptem dwie dachówki i to nie z powodu walk, tylko z powodu wiatru.

Jedni więc bronią Konstytucji, kładąc kwiaty pod pomnikiem dyktatora za nic mającego Konstytucję.  Inni  słusznie Konstytucji bronią. Gdzie tu konsekwencja, gdzie tu logika i konsekwencja. Tej nie uświadczyć za grosz. Wszędzie tylko zbiorowe dziwactwo. Może dać sobie spokój? Młodzi niech wyjadą, tam niestety nie widać żadnych perspektyw, tylko zgnojenie i zacofanie umysłowe, policja wsadzi cię za tęczową maseczkę! Pakuj walizki, uciekaj z tego zbiorowego dziwactwa, póki jeszcze można, gdyż może być różnie.

Andrzej Jarmakowski

4 Komentarze

  1. Ach jak ja kocham grzmiącego pana Jarmakowskiego!
    Najlepiej mu się grzmi na tematy odległe o sto lat i o parę tysięcy mil od jego aktualnego mieszkanka.
    *
    Spróbuj tylko napisać coś na lokalne, chicagowskie, polonijne albo nie daj boże kościelne tematy a od razu zobaczysz te słynne jarmakowskie umiłowanie prawdy.
    *
    Jesteś pan takim samym hipokrytą jak ci, których udajesz, że piętnujesz.

    • Jak Kali być kretyn bezmózgowy to dobrze ale jak Kalego tak określić to już zamach na wartości a sukienkowe pedofile póki co majá GÓWNO do gadania

  2. Chciałem coś merytorycznie, ale tu znów festiwal ad personam trwa. To już sobie dalej tak gaworzcie beze mnie.

Skomentuj

Prosze wpisz komentarz!
Wpisz Imie: