(Poczta Polska) Ty jedno wiesz – ojczyzna ci kazała

0
39


Czy listonosze dadzą się zastraszyć, wezmą kasę i potulnie rozniosą pakiety wyborcze? Trudno powiedzieć. Tak czy siak, PISowski reżym pomoże im podjąć decyzję.

Listonosze są właśnie przekupywani. Reżym puścił niby przypadkowo wiadomość do mediów, że listonosz może dostać 2 zł. za dostarczony jeden pakiet. Sprawny listonosz może takich pakietów roznieść kilkaset w jeden dzień.

No, a jak marchewka nie pomoże, to zawsze jest kij.

Jeżeli można ukarać ucznia prowadzącego rower przez park, albo staruszkę, która idzie z małym pieskiem po chodniku, to czemu nie zbuntowanego listonosza, albo tego, który miga się od patriotycznego obowiązku i udaje chorego?

Groźby wobec obywateli za bojkotowanie wyborów zostały niby cofnięte, ale Polacy wiedzą, że PIS znajdzie sposób, aby dać po łapach. I tak nie można się nigdzie odwołać. Bo do kogo?

Wszyscy już wiemy, że wybory, jeżeli się odbędą, nie będą konstytucyjne, nie będą też powszechne, tajne, bezpośrednie i bezpieczne. Ale teraz doszła jeszcze jednak rzecz: wybory zamieniają się powoli w przymusowy plebiscyt w czasie wojny, gdzie okupant chce dowieść swojej popularności. To bardziej egzekucja na wolnym narodzie niż uroczystość. Przeklęty dzień dla Polski, dla narodu i dla polskiej demokracji.
Oraz dla Poczty Polskiej.

Państwowej Komisji Wyborczej podziękowano. Kogo to dziwi?
Wszystkim zajmuje się Jacek Sasin, najbardziej wypasiony “kot” dyktatury, a prywatnie właściciel Wołomina. Wyjątkowy cwaniak – zawsze spada na cztery łapy. Sasin organizował lot do Smoleńska, ale nikt mu niczego nie zarzuca. Jakoś tak wyszło. Dzisiaj występuje w innej roli. Drukuje karty wyborcze, bo dostał zlecenie od prezesa. Osobiście zajmie się też przebiegiem operacji i pewnie liczeniem głosów. Ty, ciemny Polaku, masz tylko zagłosować.

Przedstawiciel rządu, strony w tych wyborach, organizuje wybory. Niech żyje demokracja! Ale kto zakwestionuje rzetelność tej farsy? Jeżeli Polacy wyjdą na ulicę, to puści się na nich PISowskie ZOMO. Unia daleko, a Bóg lewaków i tak nie słucha.

Zbiorowy gwałt na narodzie wchodzi właśnie w fazę wykręcania rąk.

Czy polski listonosz przymknie na to oko?

Dariusz Wiśniewski

Skomentuj

Prosze wpisz komentarz!
Wpisz Imie: