PiS wygrało wybory samorządowe

3
293

samo

Ostatnia aktalizacja 8.30 czasu chicagowskiego, poniedziałek

Pierwsze sondażowe informacje wskazują, że wybory wygrało Prawo i Sprawiedliwość zdobywając  w wyborach do sejmików wojewódzkich z 31.5%.  Platforma Obywatelska zdobyła 27.3%Na trzecim miejscu PSL z 17%. W wielu przypadkach wybory w miastach nie miały charakteru partyjnego.  W Lublinie i Łodzi w I turze wygrali prezydenci z Platformy Obywatelskiej.  To jedyne duże miasta, gdzie wybory zakończyły się w I turze.

W wyborach samorządowych Polacy wybierali 47 tysięcy radnych różnego szczebla, 2,5 tysiąca wójtów, prezydentów miast, radnych miejskich, wojewódzkich. Do godziny 17.00 Frekwencja wynosiła około 40.00, a więc była zaskakująco wysoka. Już na godzinę przed zamknięciem lokali można powiedzieć, że frekwencja w Polsce była wyższa niż w ostatnich wyborach w Stanach Zjednoczonych. Z samorządowcami przeciętny wyborca ma kontakt bardzo często. Opinia wyborców, o prezydentach miasta, czy innych ciałach samorządowych jest zdecydowanie lepsza niż o Sejmie, czy rządzie w Warszawie. Stąd może i frekwencja wcale nie najgorsza. Wynik PSL pokazuje, że w większości województw rządzić będzie koalicja PSL-PO, nawet jeżeli PiS uzyska lepszy nieco wynik. Wynik PSL jest zaskakująco dobry. Trzeba jeszcze poczekać na wyniki po przeliczeniu głosów, wówczas okaże się jakie koalicje powstaną w województwach. PiS do tej rządził w trzech województwach, może rządzić w znacznie większej liczbie, ale tu trzeba poczekać na przeliczenie mandatów. Natomiast w miastach rządzić będzie PO. W II turze w Warszawie, w Gdańsku i innych miastach kandydaci PO mają prawie wygraną w kieszeni, jeżeli nie wygrają w I turze.

Trzeba także zauważyć, że TVN 24 zagrał bardzo ryzykownie. Nie widziałem w USA studia wyborczego, gdzie ogłaszano wynik, o II turze w sytuacji, gdy różnica jest minimalna.  Normalnie mówi się w takim wypadku “too close to call”.  PKW może wyniki podać za kilka dni. Liczenie wyników trwa bardzo długo, trochę tutaj Polska rysuje się jako kraj nieco mało ciekawy,a przede wszystkim mało nowoczesny.

To nie jest trak, jak mówił Jarosław Kaczyński o nieprawidłowościach wyborczych. Kaczyński poszedłby do jakiejś komisji jako mąż zaufania, albo członek komisji, widziałby jak się pracuje w komisjach.  To jedna sprawa, druga, to jednak marne kompetencje Państwowej Komisji Wyborczej. Twierdzenie, że PKW poda wyniki za kilka dni wskazuje, że to instytucja niekompetentna. Nie chodzi tu o oszustwa wyborcze, ale jedynie o brak umiejętności organizacji wyborów. Fakt, że do późna w nocy PKW nie potrafiła podać żadnych realnych wyników, świadczy, że Polska ciągle jest krajem rządzonym przez niekompetentnych urzędników. PKW konferencję prasową zapowiedziała na godzinę 2 nocy będą to pierwsze wyniki cząstkowe.

Biorąc pod uwagę wynik PSL, w wielu województwach nic się nie zmieni, rządzić będzie ta sama koalicja. Nie widzę politycznego mięsa, które miałoby dowodzić tego sukcesu PiS. Na regionalnym szczeblu nic się nie zmieni. Co jest ciekawe, to frekwencja w dużych była niska, PO nie zmobilizowała swojego elektoratu, w wielkich miastach. Na razie o piątej po południu czasu chicagowskiego nie było jeszcze żadnych realnych wyników.

Platformę może niepokoić, iż przegrała wybory w grupie młodych wyborców.

PKW podała na konferencji prasowej o godzinie 6.00 czasu polskiego, że system komputerowy działa wadliwie. Więc praktycznie nie podano żadnych ważnych wyników. Wyobrażam co będzie się działo, gdyby wyniki miały być nieco inne podanego sondażu IPSOS.

Wyniki wyborcze podane przez PKW z 50% punktów wyborczych w Warszawie, potwierdza się sondaż IPSOS. Konferencja prasowa PKW niewiele wniosła, gdyż nie znamy pełnych wyników. Wiadomo, że system komputerowy działa źle, więc komisja liczy na piechotę.

Politycy mówią, że konieczna jest kontrola NIK w PKW. Jedno jest pewne w wielu miastach znamy wyniku ba burmistrzów, wiemy, np, że w Oświęcimiu wygrał w I turze kandydat PO. Jednak nadal nie znamy ostatecznych wyników. Wybory były źle przygotowane, urny często były za małe itp. Media zasypywane są “wspomnieniami” z wyborczego burdelu członków komisji. Problem jest w podziałem mandatów w sejmikach wojewódzkich. Konferencja prasowa PKW wniosła niewiele.

Kolejne informacje wkrótce

Foto: samorzad.info.pl

3 Komentarze

  1. To nepotyzm zakorzeniony w PSL od lat wielu, pozwala na osiaganie tak wysokich wynikow wyborczych, tej rodzinno-kolesiowskiej partyjce.
    Poczucie zagrozenia utraty posiadanego stanu wladzy i lukratywnych stanowisk, spowodowalo zwarcie kumoterskich szykow, na szancach peeselowskich kacykow.

  2. Jutro polonijne radio orgazmu dostanie. Sliwa, Pasek, Budziki, będą gadać, a po prawdzie, to w większości województw i tak PL z PO mogą stworzyć koalicję. Nie widzę politycznego mięsa, po spożyciu którego PiS mógłby tak się cieszyć. A co jeśli dużo ludzi poszło do wyborów wieczorem… Poczekajmy na wyniki.

  3. Niezwykły bałagan spowodowany awarią systemu komputerowego oraz nocnych sabatem w ratuszach – przejdzie do historii. Sytuacja ta spowodowała ogromne zakłócenia także w stosunkach międzyludzkich. Dla wielu członków komisji była to sytuacja ekstremalna tak zdrowotnie (nie każdy dobrze znosi nocne zabawy) jak i życiowo (nie każdy ma dużo czasu i żadnych obowiązków następnego dnia). Jak zawsze – komisja wyborcza zajmowała się niepotrzebnymi szczegółami (np. dostarczaniem pęczka ołówków z gumką i niepotrzebne komplikowanie protokołów) za to nie bardzo zabezpieczano materiały wyborcze po głosowaniu.W czasie awarii wychodzą wszystkie wady systemu więc wyszły. Niedopuszczalny chaos przy transporcie i przetwarzaniu głosów i tych że protokołów to po prostu skandal.

Skomentuj

Prosze wpisz komentarz!
Wpisz Imie: