Odbył się kolejny „czarny protest”

0
284

protestW ponad 100 polskich miastach trwały w poniedziałek czarne protesty. Kobiety protestowały przeciwko odbieraniu im godności i prawa do decydowania o swoim życiu. Tak zwani prawicowi publicyści wypisywali o dotychczasowych protestach niestworzone rzeczy. Podobnie zachowywała się część episkopatu. Postawa polskiej skrajnej narodowo-katolickiej prawicy napędza te protesty. To pewnie dlatego protestowano w Warszawie także pod pięcioma kościołami.  Do przepychanek pomiędzy uczestnikami “czarnego protestu” i działaczami ruchów pro-life doszło w poniedziałek po południu w okolicy warszawskiej stacji metra Centrum, na tzw. patelni. Interweniowała policja.

Trzeba zaznaczyć, że polski Kościół katolicki i polska prawica bije szczyty hipokryzji. Według badań CBOS co czwarta polska w swoim życiu dokonała zabiegu aborcji.  Ponieważ aborcja jest legalna we wszystkich krajach sąsiadujących z Polską, zakaz aborcji dotyczy tylko uboższych Polek, których nie stać na zabieg dokonywany prywatnie.

 

Czarne protesty nie dotyczyły tylko zapowiedzi zaostrzenia ustawy aborcyjnej. Kobiety domagają się edukacji seksualnej i większej dostępności środków antykoncepcyjnych. Domagają się rozdziału kościoła od państwa, protestowały przeciwko temu, że Polska staje się państwem wyznaniowym. W petycji podpisywanej wczoraj przez tysiące kobiet i mężczyzn zawarto 11 postulatów.

Między innymi protowano w Gdańsku. “Spotykamy się dziś pod hasłem “Solidarność naszą bronią” i nie przypadkiem przy tym budynku. Nieopodal nas znajduje się Stocznia Gdańska, a właściwie to, co z niej pozostało – miejsce niezmiennie kojarzące się z pierwotnie rozumianą solidarnością (…) Dziś związek będący symbolem tamtych wydarzeń próbuje stłamsić walczące o lepsze jutro kobiety, walczące o swoje podstawowe prawa, a nie o przywileje” – mówiła podczas demonstracji Pamela Różalska z ruchu “Dziewuchy Dziewuchom” Trójmiasto.

Przekonywała, że “czarny protest” to nie tylko walka o prawo do aborcji. “Aborcja to tylko wycinek całości. Nikt tutaj nie chce, aby w Polsce było więcej aborcji. Nam chodzi o prawa kobiet, o poszanowanie dla naszych świadomych i samodzielnych decyzji” – podkreślała.

Głos zabrała też m.in. sygnatariuszka Porozumień Sierpniowych, posłanka PO, Henryka Krzywonos-Strycharska.

“W 80 roku walczyliśmy o niezależne, samorządne związki zawodowe, które miały nas bronić. Nazwa +Solidarność+ to nie tylko etykietka, którą można się podpierać – solidarność jest w nas. Związki dla nas nie robią nic, więc nie rozumiem, dlaczego uważają, że są nadal solidarne” – mówiła parlamentarzystka. Lider „Solidarności nie wyszedł jednak do protestujących kobiet. Dzisiejsza „Solidarność” jest partyjną przywbudówką PiS. „Solidarność” zdradziła ideały w imię których powstała, zdradziła dawnych przyjaciół i tych którym drogie były ideały wolności i braterstwa.

 

Oprócz marszów, wieców odbywały się w Polsce happeningi, dziesiątki innych imprez. Akcja miała ogólnopolski zasięg, nawet w niewielkich miasteczkach protestowały kobiety, narażając się miejscowym proboszczom. Kobiety jednak przestały się bać i pewnie nic ich już nie zatrzyma.

Foto: The Euroculturer.eu.

Wideo 1: ALFAStudioFilmowe/Youtube.com.

Wideo: 2: Youtube.com/ Onetnews.pl

Wideo 3 Bart T./ Youtube.com

 

 

 

Skomentuj

Prosze wpisz komentarz!
Wpisz Imie: