Oczywiście Putin nie ma racji, ale Polacy też opowiadają androny

0
100


Ku mojemu zaskoczeniu, prezydent Rosji Władymir Putin w ostrych słowach odniósł się do, płytkiej rezolucji Parlamentu Europejskiego, dotyczącą przyczyn wybuchu II wojny światowej. Putin twierdzi, iż główną przyczyną wybuchu wojny był Układ Monachijski, a nie Pakt Ribbentropa z Mołotowem, jak stwierdził Parlament Europejski. Pakt ten w istocie był rozbiorem Polski, zgodnie z tajnym protokołem, stanowiącym integralną część porozumienia.  Tego już Putin nie dostrzega.  Tajnego protokołu nie dostrzega, co rozumiem, gdyż to temat niewygodny dla Rosji. Putin również nie wspomina już nic, o dodatkowym porozumieniu Rosji Radzieckiej i III Rzeszy z  28 wrześnie 1939 roku, wyznaczającym granice po zakończeniu działań wojennych, gdzie mówi się o wspólnym zwalczaniu band polskich. Rozumiem też, iż niewygodnie jest prezydentowi Rosji wspominać o wspólnej Konferencji NKWD i Gestapo w Zakopanym w czerwcu 1940 roku.

Komunistyczna działaczka po zdobyciu Warszawy Wanda Wasilewska przyjechała nad Wisłę i publicznie rozbijała się odkrytymi samochodami z oficerami Gestapo.  Ojciec Wasilewskiej podpisywał pokój w Rydze, w Warszawie dowcipkowano, że to, co ojciec zdobył, córka oddała. W tym momencie Rosja była wiernym sojusznikiem Hitlera.

Putin więc pomija milczeniem wszystkie niewygodne dla Rosji fakty, zaś wyżywa się na Polsce. Może to być przejawem niechęci do Polski, ale może być także zapowiedzią działań,zmierzających do destabilizacji Polski i ponownego podporządkowania jej sobie. Im słabsza pozycja Polski w Unii, tym szanse Putina większe.

Polski MSZ ogłosił oświadczenie polemizujące z Putinem. Powiem szczerze, moim zdaniem, jeżeli MSZ i IPN chciały zaszkodzić Polsce, to powinny właśnie ogłosić, takie właśnie oświadczenia. Polski MSZ przyjął metodę Putina, czyli pisał o Katyniu, pomijając wszystkie niewygodne dla Polski fakty. Chowanie głowy w piasek nic nie da.  MSZ ogłosił oświadczenie, głupie, będące znakomitym tworzywem do polemiki i wykazania, że Polacy są historycznymi kłamcami.

Putin zarzucił przedwojennej Polsce, iż wzięła udział, razem z III Rzeszą w rozbiorze Czechosłowacji. Niestety to prawda! Jak patrzę na stare kroniki ręce załamywać nad głupotą ówczesnych władz i tym ich hurra patriotyzmem i radością z wkroczenia na Zaolzie.  To osobny temat, ale już za kilka miesięcy ta armia polska rozsypała się jak domek z kart, choć gdybyście mieli trochę rozumu w  głowach, wcale tak być nie musiało.

W czasie II wojny zapłaciliśmy za to okrutną cenę, tak samo jak za kretyńskie zajęcie Wilna, przez rzekomo zbuntowanego generała Żeligowskiego!

Putin zupełnie niespodziewanie zaatakował Ambasadora RP w Berlinie w latach 1933-1939 Józefa Lipskiego. Putin powołując się na wywiezione przez Armię Czerwoną dokumenty nazwał Lipskiego patologicznym antysemitą, który układał się z Hitlerem w sprawie Żydów.   To, że Lipski był antysemitą wiedzieliśmy wcześniej. Na miejscu polskiego MSZ zamiast ogłaszania głupich oświadczeń, natychmiast wezwał bym Rosjan do opublikowania i udostępnienia tych dokumentów historykom. Jeżeli chcecie poważnie rozmawiać, pokażcie owe dokumenty.Co takiego ten Lipski robił? Wcale bym się nie zdziwiłbym, gdyby Rosjanie pozytywnie odpowiedzieli na te wezwania. Rosjanie praktycznie pierwszy raz na tak wysokim szczeblu publicznie przyznali,  że wywieźli z III Rzeszy niemieckie archiwa.  Tak samo Rosjanie wywieźli ciekawe archiwum z Wolnego Miasta Gdańska. Stare Miasto w Gdańsku zrównano z ziemią. Ale jakoś tak się stało, że budynek Gestapo położony  tuż za murami Starego Miasta ocalał nienaruszony.   Po wojnie mieścił się tam Urząd Bezpieczeństwa. Na miejscu MSZ poprosiłbym także o odtajnienie dokumentów GRU, dotyczące stacji GRU w Wolnym Mieście, gdzie na szkoleniach wiedzę zdobywało wielu wybitnych szpiegów Stalina, ludzi, którzy mieli wpływ na historię.  Jeżeli Rosjanie nie ujawnią dokumentów, będzie można ich opowiadania o historii traktować wyłącznie jako propagandę. Zdaje sobie sprawę, że ujawnienie dokumentów może oznaczać konieczność połknięcia kilku żab. Trudno, trzeba mieć odwagę zmierzenia się z historią!

Na razie dowiedzieliśmy się, że IPN i polski MSZ kiepsko znają historię i nie potrafią prowadzić polemiki historycznej.

Wideo: Youtube, Filmoteka Narodowa

Andrzej Jarmakowski

Skomentuj

Prosze wpisz komentarz!
Wpisz Imie: