Niewinna Elżbieta Witek

0
37


Elżbieta Witek ma wszystkie cechy potrzebne PISowskiemu reżymowi; jest mało błyskotliwa, bezgranicznie lojalna i niesamodzielna. Nie ma wobec tego żadnych wątpliwości ani dylematów. Prezes od niej nie wymaga intelektualnej dociekliwości.

To postać literacka z książek Czechowa, Haszka czy Vonneguta, ale i historyczna zarazem, mająca swoje wzory w przeszłości. Ze swoją ujmującą fryzurą, modnymi okularami i drobiazgowym makijażem, nie spadła z nieba, a wzięła się z dziejów naszego narodu.

Witek kwalifikuje się do wysokiego stanowiska w PISowskim państwie. Podobnie jak Piotrowicz i Przyłębska, “szacowni” sędziowie Trybunału, czy Szydło w europarlamencie, kariera marszałek Sejmu jest konsekwencją zmiany ustroju w miękką dyktaturę. Ducze tego nowego porządku nie potrzebuje i nie chce otaczać się mądrymi ludźmi.

Walor ludzi mniej sprawnych umysłowo, którzy piastują ważne stanowiska w autorytarnym państwie, polega często na niedostrzeganiu niebezpieczeństwa oraz absurdu. Są tak przejęci wykonywaniem powierzonego im zadania, że nie doskwiera im potrzeba umysłowego wysiłku. Witek posiada tę zaletę.

Prawny i konstytucyjny chaos, w jakim znalazła się Polska, to dla niej rzeczywistość, w której czuje się dosyć swobodnie. Nic ją nie dziwi. Nic nie zastanawia. Kiedy prezes mówi: powtórzyć wybory, ona wie, że musi je powtórzyć, kiedy mówi, że anulować – to samo. Odłożyć – to trzeba odłożyć. Zapomnieć – to zapomnieć. Tak rozumie swoją rolę w Sejmie. Gdy inni są oburzeni, że dwóch szeregowych polityków ustala między sobą, że wybory się nie odbędą i co ma ogłosić Sąd Najwyższy, Elżbiety Witek w ogóle to nie zastanawia. Ona próbuje tylko zgadnąć, co o tym myśli prezes.

Ale jest, przykładowo, różnica pomiędzy cynicznym Dudą, a powolną intelektualnie marszałek. Oboje niszczą polskie państwo prawa. Oboje łamią Konstytucję. Ale trochę inaczej. Duda robi to z premedytacją, gdyż myśl o grożącym mu Trybunale Stanu, zamieniła go w marionetkę. Z prawnika przemorfował w chłopskiego cwaniaka. Którym pewnie zawsze był. Zrezygnował z godności i szacunku do siebie, bo myśli, że to mu się opłaci. Duda to przykry widok upadłego człowieka, nie tylko polityka.

Witek nie jest cyniczna. Nie ogarnia ani prawnego ani intelektualnego ani moralnego aspektu mafijnej działalności PIS. Nie czuje się zatem przygnieciona myślami. Gdy kiedyś Witek zostanie przez prezesa przesunięta, prawdopodobnie gdzieś w dół, przyjmie to jako wyróżnienie. I niczym sowiecka kobieta, odda się całkowicie nowemu zadaniu z dumą i radością.

Dariusz Wiśniewski

Skomentuj

Prosze wpisz komentarz!
Wpisz Imie: