Niewielkie oczekiwania, przed ogłoszeniem założeń reformy podatkowej

0
320

Oczekujemy na przedstawienie przez prezydenta głównych jego założeń reformy prawa podatkowego.  Nie spodziewam się niczego nadzwyczajnego. O reformie Donlad Trump opowiadał na każdym wiecu wyborczym. Nie potrafił jednak podać podać szczegółów, choć wielokrotnie apelowano do niego, wskazując, że w sprawach podatkowych diabeł tkwi w szczegółach. Także i obecnie Biały Dom nie ma projektu ustawy, tylko jakieś założenia.  Pisanie ustawy najwyraźniej zostawia Kongresowi.

Na podstawie przecieków można powiedzieć tak, iż przeforsowanie w Kongresie, zwłaszcza w Senacie, pomysłu obniżki podatku dla korporacji do 15% jest mało realne. Jest opowiadaniem ekonomicznych dyrdymałów, iż ubytki w budżecie powstałe w wyniku obniżki tego podatku, zostaną wyrównane przez szybszy wzrost gospodarczy. Może gospodarka nieco przyspieszy, a może nie, to zobaczymy.  Nikt przytomny nie kupi takich opowieści.  Sam pomysł obniżenia podatku korporacyjnego, nie jest reformą systemu, tylko obniżką świadczenia, nie obojętną dla wysokości deficytu budżetowego.

Prezydent ma swoje ulubione zwroty. Ileż to razy powtarzał, że powstanie wielki wspaniały mur na granicy z Meksykiem.  Na razie jednak, przynajmniej na srodę rano, nie widać większości, która da kasę nie tyle na budowę muru, co na jej rozpoczęcie, na poczynienie pierwszych kroków. Prawda jest taka, że wielu republikańskich ustawodawców, zwłaszcza z południowych stanów, przeciwna jest budowie muru.

Pamiętajmy także, że akurat USA przegrały z Meksykiem w WHO batalię w sprawie eksportu przez Meksyk tuńczyka do USA. Natomiast nawet ekonomiści sprzyjający prezydentowi, nie zostawiają suchej nitki na wprowadzeniu opłaty celnej na import materiałów budowlanych z drewna, pochodzących z Kanady. Za to cło zapłacą konsumenci w USA, takie decyzje mogą jedynie spowolnić wzrost gospodarczy, anie go przyspieszyć. Wolny handel z Kanadą, był pomysłem Ronalda Reagana, realizacja tego pomysłu dobrze przysłużyła się USA i Kanadzie. Błędem jest odchodzenie od tego. Wątpię, czy Kanada jest tym pierwszym krajem, z którym należało wchodzić w konflikt.

Sędzia federalny zakwestionował wczoraj kluczową część dekretu prezydenta dotyczącego miast, tak zwanych „sanctuary city” i finansowania ich z budżetu federalnego.

Na ustawodawcach w Kongresie spore wrażenie zrobiły wyniki I tury wyborów uzupełniających w 6 okręgu w Georgii. Będzie to miało swoje znaczenie, przy podejmowaniu decyzji przez ustawodawców.

Przestrzegam, przed słuchaniem wielu polonijnych komentatorów, którzy będą opowiadać, że podatki płacone przez korporacje zostaną obniżone tak, a tak. Prawda jest taka, że to się dopiero okaże, czy zostaną obniżone.  Prezydent złoży coś w rodzaju oświadczenia o stanie woli, bardziej lub mniej barwnie opisze swoje podatkowe marzenia.

Oczywiście wszyscy natychmiast zaczną liczyć, ile w nowym systemie zalaciłaby “Trump Organization”.

Pamiętajmy także, że takie korporacje jak Mac, w USA nie zapłaciły ani dolara podatku. System wymaga więc zmian, ale zmiany polegać muszą, nie na opowiadaniu haseł, tylko konkretów. W tej skomplikowanej materii, powtórzy jeszcze raz „biabeł tkwi w szczegółach”.

Wideo: CNN

 

Foto: The Irish Times

Andrzej Jarmakowski

Skomentuj

Prosze wpisz komentarz!
Wpisz Imie: