Niepokojące deklaracje prezydenta elekta

1
280

DudaPrezydent elekt Andrzej Duda bardzo szybko postanowił rozwiać wszelkie wątpliwości dotyczące kursu, jaki zamierza obrać w polityce zagranicznej. Na początku zaskoczony zostałem faktem, iż prezydent elekt usunął w pałacyku przy ulicy Foksal, gdzie urzęduje flagi Unii Europejskiej.

Prezydent występując na konferencjach prasowych występował wyłącznie na tle sztandarów narodowych. Z kolei, kiedy premier Ewa Kopacz ogłaszała dzisiaj zmiany w rządzie, podawała nazwiska nowych ministrów, stała na tle sztandarów narodowych oraz unijnych. Tak było od wielu lat.

Prezydent nie ukrywał, że w jego kancelarii polityką zagraniczną zajmować będzie się profesor Krzysztof Szczerski. Z tego powodu zapewne w wielu stolicach europejskich przeczytano wywiadu jakiego Szczerski udzielił dziennikowi „Rzeczpospolita”. Wypowiedzi Szczerskiego stawiają pod znakiem zapytania jego kompetencje.

Szczerski sformułował pięć warunków pod adresem Niemiec, jeżeli polskie relacje z Berlinem mają być przyjazne.

Szczerski domaga się zdjęcia przez Niemcy sprzeciwu, wobec tworzenia stałych baz NATO w Polsce. Chodzi oczywiście o wojska amerykańskie. Przypomnijmy, że sprawa została już załatwiona nie do końca po myśli polityków PiS. Amerykanie zmagazynują w Polsce broń dla batalionu czołgów, sprzęt łączności i inny niezbędny dla funkcjonowania batalionu czołgów. Amerykanie wyszli z założenia, że przysłanie żołnierzy w razie potrzeby może zająć kilka godzin, przysłanie ciężkiego wyposażenia to bardziej skomplikowana procedura. Stąd sprzęt będzie stał w Polsce. W ten sposób Amerykanie odeszli niemiecki sprzeciw, nie powodując zatargów wewnątrz NATO. Oczywiście Rosja reaguje bardzo nerwowo na doniesienia o rozmieszczeniu amerykańskiego sprzętu w Polsce, choć batalion pancerny nie zmieni stosunku sił w regionie, nie dajmy się zwariować. Polityka USA jest jasna i na razie nie będzie żadnych większych stałych baz NATO w Polsce i republikach bałtyckich. Polityka USA jest w tej kwestii ściśle określona i w najbliższym czasie nie ulegnie zmianie. Sprawa baz NATO bezpośrednio dotyczy polityki amerykańskiej, wypowiedź Szczerskiego świadczy o braku znajomości realiów politycznych w USA.

Następnie Szczerski pragnie, aby Niemcy zrezygnowali z formatu „normandzkiego” z rozmowach z Ukrainą. Sytuacja na Ukrainie jest bardzo napięta, w każdej chwili może zaistnieć potrzeba poszukiwania nowego formatu w rozmowach. Jednak zgodę na to wyrazić muszą Rosja i Ukraina oczywiście. Prezydent elekt Duda odmawiając przyjęcia prezydenta Ukrainy, Petera Poroszenki zapewne ułatwił podjęcie decyzji w Kijowie. Rosja udziałowi Polski w rozmowach była niechętna, propaganda Kremla cały czas oskarżała Polskę o wspieranie Kijowa, szkolenie ukraińskich wojskowych i organizowanie przewrotu w Kijowie. Niewiele zależy tu od Polski i Niemiec. Powiedzmy sobie szczerze, iż ważniejsze często jest doprowadzenie do rozmów, zaspokojenie „ego” takiego, czy innego kraju, ma drugorzędne znaczenie.

Nie rozumiem wypowiedzi Szczerskiego dotyczącego zagwarantowania przez Niemcy pozycji polskiego węgla. Chodzi o egoistyczny brak zgody Polski, na ograniczenia w emisji dwutlenku węgla. Przypomnijmy, iż Niemcy w najbliższych już latach w ogóle zrezygnują z węgla kamiennego, zamkną wszystkie kopalnie węgla kamiennego, konsekwentnie likwidować będą elektrownie węglowe. Niemcy miałyby się zgodzić jednak, aby mimo wydania ogromnych funduszy, wszystko poszło na marne, gdyż Polska nadal będzie smrodzić ile wlezie.

Jako swoistą ciekawostkę podam żądanie Szczerskiego i uznania Polaków mieszkających w Niemczech za mniejszość narodową, i budżetowych pieniędzy na nauczanie języka polskiego. Zostawmy komentarze dotyczące realności i sensu stawianych żądań. Sądzę, iż mało prawdopodobne, aby z powodu ostrego żądania pana Dudy, Niemcy zmienili swoją ekologiczną politykę i zrezygnowali z likwidowania wydobycia węgla kamiennego.

Prezydent elekt straszył, jakimś koniecznym nowym nurtem polskiej polityki. Miała ona nie poruszać się głównym nurtem polityki europejskim. Ciekawy jaki ma być ten nowy nurt polskiej polityki. W jaki sposób realizować interesy Polski wbrew Niemcom? Zbudujemy jakaś koalicję, z kim? Znajdą się chętni?

W sumie to polityczne brednie, takie same jak obiecywanie powrotu do dawnego wieku emerytalnego. Pomysły prezydenckiego specjalisty od polityki zagranicznej gwarantują jedno. Polska może co najwyżej stracić swoją pozycję w Unii i stać się takim politycznym maruderem, na którego nikt nie zwraca uwagi. Programowe deklaracje Szczerskiego są groźne. Realizacja ich może oznaczać zaprzepaszczenie dorobku i ciężkiej pracy całego pokolenia Polaków.

Andrzej Jarmakowski

Foto: natemat.pl

1 Komentarz

Skomentuj

Prosze wpisz komentarz!
Wpisz Imie: