Nerwowość wśród inwestorów po debacie prezydenckiej

0
67


Pierwsza debata prezydencka w USA wywołała nerwowość wśród inwestorów, co było widać na rynkach kontraktów futures. Debata była chaotyczna, co do pewnego stopnia znalazło swoje odzwierciedlenie na rynku finansowym.

– Po tej debacie wiemy, że polaryzacja amerykańskiej sceny politycznej jest ogromna, a przesłaniem dla inwestorów jest to, co powiedział D.Trump na koniec, że może nie uznać wyników wyborów – mówi w rozmowie z MarketNews24 dr Przemysław Kwiecień, główny ekonomista XTB. – Gdyby Joe Biden wygrał niewielką ilością głosów, to Trump może przeciągać proces przekazania władzy i to jest najgorszy scenariusz rynkowy.

Rynek będzie teraz zwracał większą uwagę na przebieg kolejnych dwóch debat. Ciekawe też jak przebiegać będzie debata wiceprezydencka, może z niej dowiemy się więcej o różnicach w poglądach na gospodarkę, stopy procentowe i walkę z bezrobociem.

– Rynki finansowe przychylniej patrzą na Trumpa, bo wiedzą, że jemu bardziej zależy na koniunkturze giełdowej – komentuje ekspert XTB.

Na giełdach największe emocje wywoła dopiero noc wyborcza.

Od redakcji: media w USA informują, iż Joe Biden zebrał donacji kampanijnych, od firm stanowiących, tak zwany Wall Street, trzy razy więcej niż Donald Trump. Kampania Bidena w ogóle zebrała znacznie więcej funduszy, od urzędującego prezydenta. W telewizji kampania Bidena wydaje na reklamy także znacznie więcej od Trumpa. Twierdzenie, że rynek bardziej sprzyja Trumpowi jest nieco na wyrost. Raczej wielu ludzi tak zwanej Wall Street, pogodziło się z wygraną Bidena. Biden prowadzi w kluczowych stanach. Chaotyczna pierwsza debata, nie pomogła Trumpowi, to pewnik. Rację ma legenda amerykańskiego dziennikarstwa, Bob Woodword, który mówił w wywiadzie dla CNN, że zapowiedzi kwestionowania wyniku wyborów przez Trumpa w mogą stworzyć „problem konstytucyjny”.  Ciekawe jakie zmiany wprowadzi tak zwana Komisja Debat, o czym sporo się mówi.  Czy wprowadzone zostanie wyłączanie mikrofonu, w przypadku łamania ustalonych zasad? Jednak na zmiany muszą zgodzić się sztaby obu kandydatów. Uzyskanie takiej zgody nie musi być proste. W tej chwili Donald Trump przegrywa kampanię i chyba o tym wie, stąd wielka nerwowość urzędującego prezydenta, także podczas pierwszej debaty. Gdzieś uleciała jego pewność siebie.

AJ

Skomentuj

Prosze wpisz komentarz!
Wpisz Imie: