Morawiecki: Kłamca absolutny

0
54


Dopiero piątego dnia obrad, podczas szczytu Unii osiągnięto porozumienie dotyczące kolejnego unijnego budżetu. Premier Morawiecki ogłasza sukces na konferencji prasowej, wyraża zadowolenie, że wypłata pieniędzy nie została powiązana z praworządnością, co premier Morawiecki uznał za sukces. Po pierwsze, to nie prawda! W dokumencie końcowym jasno zapisano, że praworządność będzie ważnym kryterium w rozdziale środków, będzie można zablokować wypłatę środków kwalifikowaną większością, a więc za zablokowaniem będzie musiało opowiedzieć się 16 z 27 członków Unii. Biorąc pod uwagę osamotnienie Polski i Węgier w Unii, zgromadzenie takiej większości jest trudne, ale realne. To tak ku przestrodze.

Po drugie zaś, to zupełnie niewiarygodne, że premier rządu otwarcie cieszy się, z tego, iż praworządność nie ma znaczenia!  Szef rządu cieszy się, iż prawo nie ma znaczenia! Morawiecki jakby mówił: „Chłopaki ze SKOK Włomin, nasi kochani liczni aferzyści, ministrze Szumowski, praworządność nie ma znaczenia! Spocznij! Wolno krść!  Załatwiłem, że nie będą nas się czepiać za praworządność! Ziobro możesz działać! Nawet najgorsze dyktatury dbały o pozory, a tu szef rządu oficjalnie mówi, że praworządność nie ma znaczenia! Niesłychane, ale oddaje to istotę zagadnienia. Tak, Polska łamie standardy praworządności, rząd udaje, że naruszanie praworządności jest cnotą! Tego się doczekaliśmy!

To się okaże, czy fundusze nie tak liczne jak Morawiecki zakładał popłyną, na pewno zaś Polska, otworzyła sobie pole do stałego konfliktu z Unią Europejską, z Komisją Europejską. Niestety, faktem jest także, że zapisy dotyczące praworządności w trakcie negocjacji, znacznie złagodzono. Europa niestety, zapomniała, że jest nie tyko kasą, ale także wspólnotą wartości, tak pięknie opisanych w unijnym traktacie, w artykule 2. Pod tym względem Europa zawiodła, zawiedli przywódcy wielkich krajów, uważam, że klauzule dotyczące praworządności powinny być znacznie silniejsze, aby skutecznie zablokować polsko-węgierską zarazę. Dziwię się europejskim podatnikom, że godzą się, aby za ich pieniądze, finansować dyktatury w Polsce i na Węgrzech. Moim zdaniem do czasu, tylko czekać, aż się zbuntują, a wówczas szybko znajdzie się owa większość kwalifikowana.

W Sejmie debata na ten temat, debata jak debata, oczywiście słuszne jest to, co mówi opozycja! Tylko co z tego. Opozycja jakby nie dotyka istoty zagadnienia, boi się powiedzieć, że tak po prawdzie, to Polsce żadne pieniądze się nie należą, właśnie z powodu praworządności.  No cóż, trzeba będzie zakasać rękawy i poszukać  tej kwalifikowanej większości. Nie takie rzeczy się w życiu robiło. To samo winna robić opozycja.

Obowiązuje dziwna dla mnie zasada, moda wyrażania radości z pieniędzy jakie Polska dostanie. A guzik prawda! Prawda jest taka, że gdyby ta Europa miała trochę więcej jaj, gdyby ta Europa nie zdziadziała, to powinniście dostać figę z makiem! Nic się Wam nie należy! Polska PiS nie zasłużyła na ani jedno euro! Taka jest prawda i nie bójcie się tego mówić! To pieniądze wyłudzone!

Wideo: @Platforma News

Skomentuj

Prosze wpisz komentarz!
Wpisz Imie: