Monteskiuszowskie standardy Donalda Tuska

1
376

Wywodząca się z czasów Oświecenia Monteskiuszowska koncepcja trójpodziału władzy na ustawodawczą, sądowniczą i wykonawczą wciąż ukazuje swoja przydatność. Choć z uwagi na coraz bardziej skomplikowaną materię współczesnych relacji społecznych pierwotna Monteskiuszowska koncepcja nieco nam się komplikuje.

Dzisiaj standardem demokracji jest nie tylko niezależność wspomnianych przez Moteskiusza władz, która jakże często jest wprost przywoływana w postaci przepisu konstytucyjnego wielu państw. Ważne jest na przykład także i to, by od władzy publicznej szczebla centralnego niezależne były władze szczebla lokalnego – i tak na przykład budowany jest ustrój państw należących do Unii Europejskiej.

Standardy demokratyczne wymagają też, by względna niezależnością – zwłaszcza od władzy wykonawczej – cieszyły się wszelkie organy i urzędy kontrolne. Tu – patrząc na polskie podwórko – nie mam na myśli tylko prokuratury czy Najwyższej Izby Kontroli. To także powinno dotyczyć takich urzędów jak na przykład Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów – mimo, iż formalnie szefa tego urzędu mianuje (i – niestety – odwołuje) szef władzy wykonawczej czyli premier.

Oto – niestety – premier odwołał z funkcji prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów Małgorzatę Kranodębską-Tomkiel. Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, iż odwołał ją za to, że właściwie podchodząc do swoich obowiązków nie zgodziła się ona (w ramach swych kompetencji) na fuzję PGE i Energi – dwóch zależnych od państwa gigantów na rynku energetycznym. Zrobiła to w interesie milionów obywateli – konsumentów energii.

Tusk odwołując panią prezes nie złamał litery prawa. Ale złamał jego ducha. Bo UOKiK ma wkraczać także tam (a może – przede wszystkim tam), gdzie konkurencji i konsumentom zagraża zależny od rządu monopol. Dobry rząd powinien wzmacniać a nie osłabiać niezależność UOKKiK. Tusk swoją decyzją pokazał, że bliżej mu do putinowskiej filozofii rządzenia niż do monteskiuszowskich standardów.

Paweł Piskorski

1 Komentarz

  1. Panie Piskorski, a co tam z lasem? Urósł? Czy już wycięty? A SD, to przez kogo zbankrutowało? Taka stara partia z tradycjami.

Skomentuj

Prosze wpisz komentarz!
Wpisz Imie: