Minął niespokojny 2014 rok – świat

21
309

walkiWiele ważnych wydarzeń, które absorbowały naszą uwagę w 2014 roku, będzie miało swoją kontynuację w roku 2015. Rok 2014 pokazał, że możliwe jest podważenie powojennego ładu w Europie, świat zaś wrócił do czasów zimnej wojny. Niewątpliwie najważniejszym wydarzeniem, mogącym wpłynąć na układ geopolityczny na świecie była wojna Rosji z Ukrainą. Rosja zademonstrowała, iż mimo swoich słabości będzie walczyć o  pozycję światowego mocarstwa. Skończyły się czasy, kiedy Polska mogła beztrosko patrzeć na otaczający świat.

Rok rozpoczął się od rzadko oglądanego w dziejach świata pokazu hipokryzji i zakłamania. Od 3 lutego telewizja każdego dnia pokazywała Władymira Putina przesiadującego na trybunach zimowych Igrzysk w Soczi. Nie wiedzieliśmy wówczas, że rosyjski dyktator, oglądając zmagania hokeistów, łyżwiarzy jednocześnie odbierał komunikaty dotyczące szykowanej aneksji terytorium sąsiedniego kraju. Telewizja NBC prowadząc relację nie pokazywała w ogóle wyludnionego Soczi. Nigdy wcześniej media nie pokazywały Olimpiady tak jednostronnie, jak miało to miejsce w przypadku Soczi. Igrzyska w Soczi skompromitowały olimpijską ideę, ale to akurat najmniej ważne.

18 marca na Krymie przeprowadzono referendum, w którym zdecydowana większość opowiedziała się za przyłączeniem Krymu do Federacji Rosyjskiej. Wyników referendum świat nie potraktował poważnie, ale wkrótce Duma zaaprobowała przyłączenie Krymu do Rosji. Aneksji Krymu dokonały regularne oddziały rosyjskiej armii, tak zwane ‘zielone ludziki”. Ukraina nie miała dość siły i woli, aby w tym momencie przeciwstawić się agresji.

Putin podczas konferencji prasowych kłamał w żywe oczy, prowokował świat wypowiedziami w stylu, iż tak zwani separatyści kupili sobie wyposażenie w sklepie myśliwskim. Szybko okazało się, że Putin nie zamierza poprzestać na Krymie. „Zielone ludziki” pojawiły się w rejonie Doniecka i Ługańska, miast we wschodniej Ukrainie. W tym przypadku Ukraina przeciwstawiła się zbrojnie, w rosyjskiej prasie poczęły ukazywać się nekrologi żołnierzy poległych rzekomo w z powodu wypadków w trakcie urlopu. Zachód zaczął nakładać sankcje ekonomiczne na Rosję, które okazały się skuteczne. Trudno w tej chwili ocenić, czy sankcje, czy siła oporu armii ukraińskiej spowodowały, że Putin musiał zwolnić tempo, godząc się na rozmowy w Mińsku dotyczące zawieszenia broni.

Mimo trwających działań wojennych, Ukraina sprawnie przeprowadziła wybory prezydenckie, które wygrał Peter Poroszenko. Media ukraińskie pełne są opisów bohaterstwa ukraińskich żołnierzy walczących w obronie lotniska w Doniecku. Obrona ta miała znaczne, psychologiczne znaczenie dla Ukrainy, pokazała, że można sobie poradzić nawet jeżeli przyjdzie walczyć z doborowymi jednostkami rosyjskich komandosów, jakich skierowano w ten rejon, dla wsparcia tak zwanych separatystów. Obie strony w walkach o lotnisko poniosły ciężkie straty. Zaciekły opór pokazał rosyjskim planistom, jak ciężko może być, gdyby chcieli wyjść poza rejon Doniecka, czy Ługańska. Putin nie pozwolił więc na zdławienie tak zwanych separatystów, nie zdecydował się jednak na pełną inwazję Ukrainy. Mimo ciężkiej sytuacji, Ukrainie nawet USA nie sprzedały broni. Sytuacja Ukrainy, zwłaszcza ekonomiczna ciągle jest trudna, ale można mieć nadzieję, że najgorsze dla Ukrainy minęło. Wiele rzecz jasna zależy od sprawności państwa ukraińskiego.

V kolumna Putina

Kryzys na Ukrainie pokazał także, iż Rosja może liczyć na Zachodzie na swoją V kolumnę. W 1939 roku, gdy Stalin stał się najlepszym sojusznikiem Hitlera, sowiecki dyktator mógł liczyć na usłużnych idiotów w amerykańskiej „fabryce snów”. Tym razem media należące do Ruperta Murdocha, albo nie mówiły nic, albo jawnie wspierały Putina. W Wielkiej Brytanii zaś media Murdocha wspierają przeciwników członkostwa Albionu w Unii Europejskiej, co także cieszy Moskwę.  Skrajnie nie obiektywne artykuły dotyczące wojny na Ukrainie ukazywały się w szacownym „Foreign Affairs”, w wielu pismach brytyjskich i gazetach amerykańskich. Także wśród europejskich przywódców Putin miał swoich, żeby wymienić Victora Orbana na Węgrzech. W Polsce Janusz Korwin Mikke wygadywał piramidalne wprost brednie na temat Ukrainy, zaś interesy Putina reprezentowało wielu działaczy byłej Samoobrony oraz, co przykre, kilku profesorów z Uniwersytetu Jagiellońskiego.

Koalicja nafciarzy

Putin będzie musiał poważnie kalkulować ewentualne zyski, w sytuacji gdy z powodu spadku cen ropy załamał się kurs rubla, zaś rezerwy walutowe zaczęły poważnie topnieć. Rosja popadła w poważne tarapaty ekonomiczne, inflacja osiągnęła dwucyfrowy poziom. Koalicja nafciarzy możliwa była dzięki poparciu Arabii Saudyjskiej. Saudów stać na znaczne obniżenie cen ropy i utrzymanie ich na niskim poziomie przez długi okres czasu, gdyż koszty wydobycia wynoszą tam ledwo ponad 10 dolarów za baryłkę. Saudowie zaś obawiali się wzrostu wpływów Iranu poprzez tak zwane państwo islamskie. Interesy Arabii Saudyjskiej wspieranej przez USA, znalazły się w konflikcie z Rosją z powodu Syrii, gdzie reżim Assada wspierany jest w tej chwili przez sunnitów z Iranu. Arabia Saudyjska ma więc interes, aby załatwić Rosjan i może im zaszkodzić. Saudowie i tak dobrze zarabiają, nawet przy tych niskich cenach ropy, ponadto rezerwy walutowe saudyjskiej monarchii są imponujące.

 Co dalej z Ukrainą?

Wygląda na to, że Ukraina najgorsze ma za sobą, zaś o ile rozmowy pokojowe nie przyniosą rezultatów, Ukraina wprowadzi stan wojenny. Putin zaś będzie twardo kalkulował, raczej nie zdecyduje się na pełną agresję przeciwko Ukrainie. Co najwyżej jakiś czas może trwać jeszcze taka dziwna wojna hybrydowa. Ukraina, o ile będzie kontynuować trudne reformy, utrzyma prozachodni kurs, może ze starcia z Rosją wyjść wzmocniona jako państwo i naród. Z wojny na Ukrainie zapamiętamy jeszcze zestrzelenie malezyjskiego Boeinga rakietą przeciwlotniczą wystrzeloną przez tak zwanych separatystów. Z drugiej strony trudno zrozumieć linie lotnicze, które latają nad terenem. Na którym trwają działania zbrojne.

Islam państwową doktryną polityczną

Pozostałe wydarzenia na świecie koncentrowały się wokół tego, czy islamiści rozmaitej maści wymordują szkołę, miasto albo, czy udało się temu zapobiec. Z reguły się nie udawało, więc przez cały rok słuchaliśmy o tym, że zakładnikowi obcięto głowę, innych wymordowano.

Już 3 stycznia dowiedzieliśmy się, iż szaleńcy z samozwańczego Państwa Islamskiego zajęli strategiczne irackie miasto Fallujah. Po zajęciu miasta dokonano publicznych egzekucji. Nie jest znana liczba osób, zabitych przez islamskich morderców w ISIS. Mówi się o tysiącach. Potem było już tylko gorzej. Islamiści budowali swoją pozycję przy bierności Zachodu.

Z kolei w Nigerii 16 kwietnia pojebusy z ugrupowania Boko Haram uprowadzili 270 dziewcząt, uczennic szkoły średniej. Lista tego typu zamachów jest długa, na szkoły napadano w minionym roku notorycznie, w Nigerii mordowano chrześcijan bez umiaru, bandy Boko Haram napadły na Kamerun, siejąc strach w rejonach przygranicznych.

W licznych ugrupowaniach islamistycznych samozwańczy przywódcy decydowali o tym co jest prawdziwym islamem, a co herezją. Odstępców karano śmiercią.

Prezydent Brack Obama twierdził, że islam jest religią pokoju. To brak wiedzy historycznej u prezydenta. Patrząc na historię widzimy, że islam, tylko przez pierwszych 13 lat był pokojem i tylko pokojem. Potem przez wszystkie wieki, islam kanoniczny był w praktyce wojną. Przyznają to sami islamiści. Po zamachach w londyńskim metrze jedno z najradykalniejszych islamskich ugrupowań w w Wielkiej Brytanii wydało oświadczenie, w którym stwierdzono, iż „każdy muzułmanin, który zaprzecza, iż terror jest częścią islamu jest niewiernym”. Lekturę tego oświadczenia polecam wszystkim zachodnim politykom, którzy opowiadają bajki o dialogu religijnym, wierzą w możliwość porozumienia z tak zwanymi umiarkowanymi, jeżeli w ogóle oni istnieją. Naiwny komentator CNN Fared Zakaria przekonywał, w minionym roku, że zdecydowana większość wyznawców islamu to ludzie umiarkowani. Jeżeli jest to prawdą, w co nie wierzę, i radykałowie to tylko dajmy na to, 10% wyznawców islamu, to i tak mamy 100 milionów, czyli mamy problem gigantyczny.

Wydaje mi się, że młodzi zamachowcy samobójcy wywodzący się przecież z muzułmańskiej społeczności czerpali natchnienie z jakieś ekstremistycznej wersji swojej religii? Patrząc na życiorysy zamachowców w londyńskim metrze uznać należy są byli raczej typowymi przedstawicielami swojej społeczności. Pakistański kodeks karny w artykule 295-C przewiduje karę śmierci za bluźnierstwo. Na przykład w Pakistanie skazano na karę śmierci wykładowcę akademickiego, który powiedział, iż Mahomet nie był muzułmaninem, zanim nie stworzył islamu. Logika jak widać nie jest mocnym punktem pakistańskich sędziów. Gdzie jest więc ten umiarkowany islam?

Politycy w minionym roku z konsekwencją godną lepszej sprawy, mówiąc o walce z fundamentalizmem religijnym, jak ognia unikali wyrazu religia, opowiadali o wojnie z terrorem, jakby terror był jakimś samodzielnym bytem z rozumem i ciałem. Ponadto wyznajemy błędną zasadę, iż przekonania religijne muszą być respektowane. Póki tak będziemy sądzić powinniśmy okazywać szacunek dla wszystkich terrorystów, gdyż są religijni? Przecież nie o to chodzi.

W minionym roku islamiści obiecywali nam, że zostaniemy zbombardowani, nasze głowy zostaną obcięte, zaś kobiety zgwałcone wielokrotnie. Zapewnienia te trudno uznać za manifest pokoju. Z islamem stającym się ideologią państwową będziemy mieli mnóstwo koszmarnych problemów w 2015 roku. Niestety innej opcji nie ma.

Europa skręca w prawo, albo wariuje?

Ostatnie wybory do parlamentu europejskiego przyniosły wzrost poparcia dla ugrupowań skrajnych, mam nadzieję, że to tylko wypadek przy pracy. Problem może okazać się Grecja, gdzie upadł rząd, zaś leniwi Grecy, nie mają specjalnej ochoty na wyrzeczenia związane z koniecznymi reformami. Bankructwo tego kraju jest całkiem prawdopodobne, gdyż Europejczycy nie chcą zbytnio ratować Greków. Odnośnie zaś Wielkiej Brytanii, gdzie silne są antyunijne nastroje, to pewnie w pewnym momencie przyjdzie otrzeźwienie, kiedy zobaczą, że wyjście z Unii oznaczać będzie, iż finansowe City przeniesie się do Frankfurtu nad Menem, który stanie się finansowym centrum świata. Brytyjczykom można życzyć powodzenia w wychodzeniu z Unii.

W sprawie Ukrainy Europa z trudem zdobyła się na sankcje, ale konsekwentnie podążała za Amerykanami.

Jeżeli natomiast ktoś liczył na spokój w 2015 roku, to niech kupi sobie bilet na Księżyc. Rok zapamiętamy jak rok katastrof lotniczych, nie zapominajmy na przykład o francuskim samolocie, który spadł nad Mali oraz katastrof na Morzu. Tragiczne żniwo zebrała katastrofa promu w Korei Południowej.

Andrzej Jarmakowski

Foto: www.lazerhorse.org

 

 

 

 

 

 

21 Komentarze

  1. Cos sie Jarmakowskiemu poprzestawialo w glowie. Nie wydaje mi sie, aby Fox News (najwazniejsze medium R. Murdocha) albo The Wall Street Journal milczaly, albo popieraly poczynania Putina.

  2. No nie, nie poprzestawiało się, długo, bardzo długo Fox News milczał o Ukrainie, informował zdawkowo, też to zauważyłem, nawet pisałem protest do Fox News. Jak sprawa arobiła się zbyt głośna, to dopiero zaczęto informowac szerzej, o tym co się dzieje. Jednak polityka Obamy z sankcjami okazała się dość skuteczna, czego Fiox News rzecz jasna nie dostrzegł, szukając sposobu, aby prezydentowi dokopać. Gdyby sankcje były nieskuteczne, Putin Nowy Rok witałby w Kijowie. Ciekawa ocena walk o lotnisko w Donbasie, to dla Ukrainy może być jak Monte Cassino dla Polaków.

    • Nie wiem jakie programy oglada autor komentarza, ale w programach ktore ja ogladam od poczatku byla informacja na temat Ukrainy. O skutecznosci sankcji tez mozna dyskutowac. Zakaz wjazdu do USA dla dygnitarzy Putina to smieszna sankcja. Dotkliwy jest napewno dla Rosji spadek cen ropy, ale decyzja OPEC o nie obnizeniu producji ma tez cel zastopowania producji ropy z lupek w USA, ktora przy niskich cenach bedzie nieoplacalna. Zwykli Rosjanie najbardziej odczuwaja sankcje, ktore Rosja “nalozyla” sama na siebie zakazujac importu wielu towarow. Skutki sankcji sa wiec obustronne i dlatego wiele krajow w Europie robi wszystko aby jakos je omijac.

  3. „Rok 2014 pokazał, że możliwe jest podważenie powojennego ładu w Europie”
    To rozpad ZSRR i niepodległość dawnych nadbałtyckich republik miały miejsce w 2014 roku? Rozpad Czechosłowacji także? Tragiczne, wojenne rozwalenie Jugosławii? Kradzieź i zamiana na wojskową bazę części Serbii? Wszystko w 2014? Łał.

    „Niewątpliwie najważniejszym wydarzeniem, mogącym wpłynąć na układ geopolityczny na świecie była wojna Rosji z Ukrainą.”
    Amerykański sukces. Zaledwie 5 mld dolców rozpętało wojnę na samym progu Rosji. Tanio jak barszcz.

    „Rosja zademonstrowała, iż mimo swoich słabości będzie walczyć o pozycję światowego mocarstwa.”
    Jaka ta Rosja jest agresywna! Patrzcie jak bezczelnie blisko amerykańskich wojskowych baz Rosja umieściła swoje terytorium! Banialuki opowiada wynawca okupacji Guantanamo czyli terytorium obcego kraju. Wróć, jakiego tam „obcego kraju”?. Przecież zaledwie wczoraj był to największy amerykański burdel na świecie! Na całe szczęście już niedługo to co jest nielegalne nawet w Las Vegas będzie legalne w Hawanie! Burdele wracają! Niech żyje demokracja „to go” po amerykańsku!

    „Skończyły się czasy, kiedy Polska mogła beztrosko patrzeć na otaczający świat.”
    5 mld dolarów zrobiło swoje, thank you very much. USA zawsze z Polską!

    „Rok rozpoczął się od rzadko oglądanego w dziejach świata pokazu hipokryzji i zakłamania.„
    W ilu Igrzyskach Olimpijskich brały udział USA jednocześnie mordując ludzi w swoich kolejnych wojnach?
    Wyników referendum świat nie potraktował poważnie”
    Opiniuje Ważny I Opiniotwórczy Bloger. Zaprawdę jak polonijne media to tylko i wyłącznie ptasie radio, ptasie blogi i ptasie rozumki.

    „Aneksji Krymu dokonały regularne oddziały rosyjskiej armii, tak zwane ‘zielone ludziki”. Ukraina nie miała dość siły i woli, aby w tym momencie przeciwstawić się agresji. Putin podczas konferencji prasowych kłamał w żywe oczy, prowokował świat wypowiedziami w stylu, iż tak zwani separatyści”
    Generał Żeligowski się „zbuntował”. Pamiętasz piszący po polsku człowieku?

    „Putin (…) nie zdecydował się jednak na pełną inwazję Ukrainy”
    Byłby idiotą biorąc na utrzymanie ukraińskich oligarchów okradających Ukraińców. Zobaczymy, jak USA razem z Fuck_EU sobie poradzą.

    „W 1939 roku, gdy Stalin stał się najlepszym sojusznikiem Hitlera, sowiecki dyktator mógł liczyć na usłużnych idiotów w amerykańskiej „fabryce snów”.
    Polonijny bloger nie przyjmuje do wiadomości, że interesy Polski i USA to dwie różne rzeczy.

    „Saudowie i tak dobrze zarabiają, nawet przy tych niskich cenach ropy, ponadto rezerwy walutowe saudyjskiej monarchii są imponujące.”
    Bastards but our bastards.

    „Putin zaś będzie twardo kalkulował, raczej nie zdecyduje się na pełną agresję przeciwko Ukrainie.”
    Polonijny ptasi bloger zapłaci za koszta obrony Ukrainy? Za utrzymanie uchodżców w Polsce? Za zwiększone wydatki na polskie wojsko? Nie? Tak myslałem. Judzić łatwo bo za friko. Ptasie politykowanie, zupełnie jak w ptasim radio.

    „Islam państwową doktryną polityczną.”
    Cuius regio eius religio. To jest po arabsku, panie bloger?

    „Nie jest znana liczba osób, zabitych przez islamskich morderców w ISIS. Mówi się o tysiącach.”
    Gdzie jest liczba osób zabitych przez amerykańskich najemników na Bliskim Wschodzie? Jest „znana”? Czy tylko liczono zabitych nadludzi? Podludżmi zdaje się Übermenschen nie przejmowali, prawda?
    Gdzie jest ta tabelka porównująca zabitych przez Saddama i przez Busza ze wspólnikami? ISIS jeszcze długo będzie mógł ścinac głowy aby dorównac w bestialstwie amerykańskim najemnikom. Nie te zabawki, nie ta wydajność mordowania co u latrynoskich, czarnych i białych chrześciajan.

    „W licznych ugrupowaniach islamistycznych samozwańczy przywódcy decydowali o tym co jest prawdziwym islamem, a co herezją. Odstępców karano śmiercią.”
    To i tak postęp w stosunku do niejakiego Arnauda Amalrica, nieprawdaż?

    „Potem przez wszystkie wieki, islam kanoniczny był w praktyce wojną.”
    Jeśli założymy, że Islam to Chrześcijaństwo tyle, że opóżnione o 600 lat, to widziamy, że Islam jest teraz w swoim średniowieczu. Chrześcijaństwo w roku 1400. Wymordowanie Inków, Azteków, niewolnictwo w Afryce, kolonie, Inkwizycja i stosy, wojny religijne w Europie, łał, dużo jeszcze przed Islamem, nawet gdyby tylko wiernie naśladował „pokojowe” Chrześcijaństwo.

    „Pakistański kodeks karny w artykule 295-C przewiduje karę śmierci za bluźnierstwo.”
    Chrześciaństwo od 1400 do dzisiaj nigdy nie miało takich kar. Gratuluję wiedzy historycznej.

    „W sprawie Ukrainy Europa z trudem zdobyła się na sankcje, ale konsekwentnie podążała za Amerykanami.”
    Oczywiście koszta sankcji poniósł pan bloger.

  4. Mój stosunek do Koscioła jest negatywny, jednak porównywanie Państwa Islamskiego do chrzescija nstwa jest nadużyciem. W ogóle z tej polemiki zazakałuży nic nie wynika tak naprawdę. Cortez miał za kochankę aztecką księżniczkę, która go popierała.

    • “porównywanie Państwa Islamskiego do chrzescija nstwa jest nadużyciem” Zgadzam się. Chrześcijanie wymordowali daleko więcej ludzi.
      “Cortez miał za kochankę aztecką księżniczkę, która go popierała.”
      A żołnierze hitlerowscy mieli polskie kochanki. Podziemie goliło im głowy. Widocznie nie rozumiało tak jak @Jur, że skoro były kochankami Niemców to okupacja Polski była dobra.

  5. Boże Drogi ja nigdzie nie napisałem, że okupacja hitlerowska była dobra. W ogóle nawet nie wspomniałem o kochankach niemeickich żołnierzrzy, nawet tych przystojnych, którzy w niemieckich twarzowych mundurach wyglądali pewnie tak, że zwalali z nóg niektóre Polski. Nie podejmuje się podliczenia kto wymordował więcej ludzi chrześcijanie, czy Muzułmanie? Podejrzewam, że jednak muzułmanom przypadnie pierwsze miejsce na podium. Obecnie zaś chrzesnijan mordują w Nigerii, Somalii, Czadzie, Mali, Indinezji, na Filipinach, choć to pewnie lista niepełna. Zresztą ma się to niejak do ciekawego podsumowania roku. A co do azteków tak na marginesie, to dla owej ksieżniczki, którą konksistadorzy z wielkim szacunkiem opisują w pamiętnikach, Cortez niósł cywilizację, kończył z ofiarami z żywych ludzi, z wycinaniem serc. Tak religia azteków w podręczniku religijnych zbrodniarzy tez się załapie. To tak na marginesie, bez związku z tematem.

  6. Red. Jarmakowski idzie na wojnę z islamem bo żyje tu i teraz. Nie zauważa, wolno mu, iż religia ta w swojej brutalności nie różni się o innych religii. Wystarczy tylko trafić na “odpowiedni” moment w historii. @Jur poczytaj sobie o Amalryku, którego cytowałem. Europa była wstrząsana chrześcijańskimi jak najbardziej wojnami religijnymi przez setki lat. Mordowali się między sobą z równą albo lepszą zaciekłością jak dzisiaj szyici z sunnitami. Jedyna różnica to to, iż było to “dawno”. @Jur pisze: “Podejrzewam, że jednak muzułmanom przypadnie pierwsze miejsce na podium.” A ja podejrzewam, że wątpię. Niestety, konkurencja ilościowa jest ogromna. W wojnach Indii, Pakistanu, Bangladeszu zginęły miliony. Muzułmanie kontra wyznawcy hinduizmu. Chrześcijanie przez wieki równo mordowali Żydów. Naparzali się między sobą i z muzułmanami. Wynaleźli kolonializm i zamordowali niepoliczalne ilości Murzynów. Następne miliony sprzedali w niewolę. Rola KK vis a vis Hitlera (te wszystkie konkordaty, anemiczne protesty) jest co najmniej dziwna. Itd., itp. Według mnie najeżdżając dzisiaj na islam musimy pamiętać skąd przychodzimy. Inaczej wujdziemy na doktorów Chazanów, którzy za PRLu zbijali kasę na skrobankach i z tych pieniędzy budowali sobie wille w dzisiaj udają świętszych od papieża.

  7. Kosciol Katolicki ma swoje winy w historii (zwlaszcza w epoce sojuszu oltarza i tronu), ale zza kaluzy to analfabeta historyczny.

    • Właśnie czytam “Hitler’s Pope” Cornwella. A ty co czytasz, @romanie? Tylko sklepowe reklamy, prawda?

  8. Rozważanie kto wymordował więcej ludzi nie ma sensu. Faktem jest, że islam jest dzisiaj także doktryną polityczną. W XXI wieku mamy rozdział kościoła od państwa. Islam nie uznaje tego rozdziału i tu jest problem. Pewnie historia rozprawienia się Filipa Pieknego z Templariuszami jest facynująca, tak jak fascynująca jest historia świątyni w Roslyn w Szkocji. Historia wogóle jest ciekawa. Faktem natomiast jest, że to islamiści chcą nas wymordować, a nie papież Franiciszek, mimo bredni red. Terlikowskiego w Polsce. zza kałuzy odwraca kota ogonem. A tak naprawdę jaka jest jego teza, co chce udowodnić?

    • Zareagowałem na zbytnio według mnie żarliwe wyznania neokońskiej wiary red. Jarmakowskiego. Wątpię aby Lisia Telewizja mu płaciła, a więc robi to za darmo i na ochotnika. Tak samo jak Rzepkowski. W dzieciństwie byli tacy chłopcy, którzy szukali bezpieczeństwa i szacunku poprzez podlizywanie się najsilniejszemu zabijace na podwórku. To jest dokładnie to, co robi red. Jarmakowski.
      “Moją tezą” nie jest nic oryginalnego – you break it – you own it. Saddam, Assad, Kadafi i Talibowie – jacy byli tacy byli, ale w sumie nie są odpowiedzialni za tyle trupów za ile jest odpowiedzialna Ameryka. Ty, @Jur, red. Jarmakowski i ja. Bo to z naszych podatków i za naszego życia amerykańska machina wojenno-przemysłowo-polityczno-religijna albo zamordowała albo umożliwiła zamordowanie większej ilości ludzi aniżeli Saddamowie, Assady, Kadafi czy Talibowie razem. Wyłączam z tego rachunku wojnę Iracko-Irańską, być może gdyby ją doliczyć to jeszcze Amerykanie nie są w tej arytmetyce zbrodni najgorsi.

  9. Tutaj jednak nie zgadzam się fudamentalnie. Ameryka nie jest odpowiedzialna za te trupy i za te wojny. na przykład za wojny w Ietnamie i Korei odpowiedzialny był ekspansywny komunizm. Amerykanie w Wietnamie bronili wolności. saddam to odrażający typ gazujący swoich własnych obywateli. Zamachy w 2001 roku zorganizowali konkretni islamiści. I tak to trwa do dnia dzisiejszego. Ameryka tutaj nie jest agresorem, ale ofiarą, która broni się przed stakiem dżihadystów. Zza kałuży usiłuje obarczyc Amerkę winą za wszystkie grzechy swiata. Mozna i tak. jarmakowski i rzepkowski mają rację broniąc Ameryki, jednak oazy wolności i dobrobytu. Tu nie chodzi o sprzjanie silniejszemu na podwórku, ale o wartosci, to co mamy najcenniejszego, o Dobro, MIłość i Piekno i tego w sumie broni Ameryka.

  10. “Amerykanie w Wietnamie bronili wolności”
    Bogu dzięki, że Amerykanie nigdy nie mieli okazji “bronić wolności” w Polsce. Dzięki temu żyje o kilka milionów Polaków więcej. “Winą” Wietnamczyków, Koreańczyków, Laotańczyków, Afgańczyków, Irakijczyków, Syryjczyków, Libijczyków, itd., itp. było to, że sami nie rzucili się z gołymi rękami na swoich dyktatorów i ich nie obalili. Dobrzy Amerykanie “musieli”, no po prostu musieli im pomóc i ich przed lokalnymi dyktatorami obronić. A że przy okazji życie straciło ileśtam milionów lokalsów, no cóż, a co to mnie, siedzącego przed telewizorem na kanapie gdzieś w Ameryce obchodzi? Bogu dzięki, że amerykańskie wojsko nie zaprowadzało swojej demokracji w Polsce.
    Skąd się na świecie bierze aż tylu słabowitych na umyśle albo tak bardzo zakłamanych hipokrytów?

  11. “Zamachy w 2001 roku zorganizowali konkretni islamiści.”
    Podaj proszę ich kraje pochodzenia, ich obywatelstwa, skąd mieli pieniądze, gdzie byli szkoleni. Dlaczego zatem USA za twoje podatki napadło na Irak, współzbrodniarzu?

  12. Ha, ha, ha, ale ciekawe. Wietnamczycy nie korzystali ze wsparcia Sowietów, komunizm nie stał z za tą wojną. Dobre. I głupie. Zbrodniarzu? Lol. To już skrajne zacietrzewienie

  13. Przeczytałem polecone teksty. Jak zza kałuzy da nam wszytskie linki do biblioteki KOngresu, to ustanowi rekord świata w ilości komentarzy. Trafi do ksiażki rekordów. Czekam więc na kolejne propozycje lektuty. nadal twierdzę, że Ameryka jest ostoją wolności i Piękna oraz Dobra. Jak trzeba będzie będziemy Ameryki bronić z karabinem w reku, jesli tego od nas zarządają.

  14. Jeden z wpisów jest ciągle w moderacji. Był w nim ten link:
    **http://news.bbc.co.uk/2/shared/spl/hi/picture_gallery/05/middle_east_shooting_in_tal_afar/html/1.stm

    Bez niego następne linki tracą sens.

    +++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++
    ” nadal twierdzę, że Ameryka jest ostoją wolności i Piękna oraz Dobra.”
    Można jeszcze pisać drukowanymi literami. Nie Przybywa Od Tego MUndrości Twoim Słowom. Różni ludzie mają różne opinie. Ja twoje kwalifikuję do kategorii “klapki na oczach i zakuty łeb rednecka”. Popracuj nad zdobyciem średniego wykształcenia. Może GED? Ale to po angielsku, czyli znowu kicha… najważniejsze, że w życiu dajesz sobie radę. Nie martw się, że niczego nie rozumiesz. Takich jak ty jest dużo więcej. Stań na baczność, wypnij klatę. Prawego ramienia nie musisz wyciągać w znanym pozdrowieniu, wystarczy położyć je na piwnej oponce. Ty i red. Jarmakowski już macie ten płomień w oczach. Teraz zaśpiewaj hymn nowej ojczyzny i wzrusz się bombowcem przelatującym nad głową. Spocznij. Mecz się zaraz zacznie.

Skomentuj

Prosze wpisz komentarz!
Wpisz Imie: