Milcząca większość poprze Ewę Kopacz?

22
468

kopaczWybory prezydenckie odbędą się w Polsce 10 maja. Data, jak wszystko w Polsce wzbudziło kontrowersje. Ze strony opozycji słyszymy, że prezydent będzie chciał się, tuż przed ciszą wyborczą ogrzać się w cieniu uroczystości związanych z okrągłą rocznicą zakończenia II wojny światowej. Ponadto, to miesięcznica smoleńskiej katastrofy, więc PKW może zabronić pójść do Kościoła. W weekend wielkie konwencje PO i PiS zaś to PO przeszedł legendarny bramkarz Jan Tomaszewski. Fajnie.

Nie wiedzę sensu rozważania absurdalnych zarzutów dotyczących daty wyborów prezydenckich.

O wiele poważniejsza sprawa dotyczy protestów jakie trwają w Polsce. Najmniej zrozumiały i pewnie najmniej słuszny jest protest rolników, domagających się odstrzelenia wszystkich dzików, gdyż te czynią szkody.

O wiele poważniejszy jest protest górników w Jastrzębskiej Spółce Węglowej. Związki zawodowe domagają się tam ustąpienia prezesa, spółki, w której ciągle Skarb Państwa posiada większościowe udziały. Związkowcy nie dają gwarancji, czy jeśli przyjdzie nowy prezes, zgodzą się na jakiekolwiek ustępstwa finansowe. Nowy prezes chciał rozłożenia na raty 14 pensji, obciął nieco innych przywilejów, wskazując na wyniki finansowe spółki. Prezes nikogo nie chciał zwalniać, mówił jedynie o konieczności oszczędzania. Cena węgla wydobywanego obecnie przez spółkę to 1/3 ceny, za jaką węgiel sprzedawano dawniej. Drastyczny spadek cen, rzecz jasna odbił się na wynikach finansowych spółki. To oczywiste. Dodatkowo inni zatrudnieni mówią: zaraz zaraz, my nie jesteśmy gorsi, dlaczego pracownicy supermarketów nie mają 13 i 14 pensji, dajmy je wszystkim. Dlaczego górnicy maja być jakoś specjalnie uprzywilejowani?

Protest rozpoczął się od zwolnienia kilkunastu związkowców, którzy organizowali protest pod ziemią, nie zwracając uwagi na przepisy dotyczące bezpieczeństwa. Prezes wycofał się ze swojej decyzji, co było błędem. Błędów popełniono więcej, wcześniej ze strony rządu, także w negocjacjach w Kopalnią Węglową, ale to inna sprawa. Trwający obecnie spór ma fundamentalne znaczenie. Czy można dla świętego spokoju, na kilka miesięcy przed wyborami odwołać prezesa, aby zadowolić związkowców? Czy związki zawodowe powinny mieć w ogóle wpływ na obsadę stanowiska prezesa? Czy prawidła ekonomiczne powinny w końcu mieć zastosowanie w górnictwie? Czy życie w Polsce polegać ma na wyrywaniu przez najsilniejsze branże najwięcej dla siebie?

A może Pani premier, która nie powinna negocjować porozumień w konkretnych spółkach, powinna w końcu wyjść i powiedzieć, że koniec z rozmaitymi nieuzasadnionymi przywilejami! Czy w Polsce istnieje atmosfera sprzyjająca wybuchowi społecznemu, trzeba pamiętać, że związkowcy organizujący protesty, to finansowa elita, która zaciekle broni swoich przywilejów.

Nie negując ważnej roli jaka przypada związkom zawodowym, przepraszam, ale czy sytuacja, w której, w Jastrzębskiej Spółce Węglowej działa 50 związków zawodowych z liczna kadrą działaczy opłacanych przez spółkę, jest normalna? Wielu ma dość tej “związkokracji” i kraju, gdzie jednym wolno więcej, jak na przykład górnikom albo kolejarzom, bo jak zagrożą strajkiem, to rząd zaraz pada na kolana. Trzeba pamiętać, że ponad 2/3 polskiego PKB wytwarzanego jest przez sektor prywatny, gdzie ludzie dwoją się i troją, aby wyrobić na ZUS i inne haracze. Czy ta milcząca większość wkroczy na scenę? Zobaczymy. Jeśli premier mądrze zachowa się wobec tych często awanturniczych protestów, może zyskać poparcie tej milczącej większości,tak naprawdę budującej polski dobrobyt. 

Pani premier likwidując przywileje powinna także rozprawić się z dziwną mentalnością jaka szerzy się we wszystkich partiach politycznych, gdzie pełną ręką korzysta się z przywilejów wynikających z zajmowanej pozycji społecznej, a to wydając dziesiątki tysięcy złotych na telefony, kilometrówki itd. Przykładem dla tych polityków powinna być historia polonijnego ustawodawcy w USA Rostenkowskiego, który stracił pozycję, za stosunkowo niewielkie przestępstwo, jakim było wykorzystanie służbowych znaczków i poczty do osobistych celów. To oczywiście uproszczenie, ale tak to, w sumie było. Rostenkowski, jeden z najpotężniejszych ludzi w Ameryce, decydujący o miliardowych wydatkach musiał oddać się w ręce sprawiedliwości. On też padł ofiarą przekonania, że jest nietykalny, że wszystko mu wolno. Gdyby standardy te zastosować w Polsce pewnie większość Sejmu miałaby kłopoty.

Zresztą pod względem politycznej uczciwości Chicago pewnie nie wygląda lepiej od Polski. Doskonale zdaję sobie z tego sprawę.

Pani premier nawet narażając się związkowej elicie, mogłaby zyskać spory poklask społeczny. Polska to przede wszystkim kraj sukcesu. Ludzie z tego zdają sobie sprawy i wcale nie będą popierać rozwścieczonych górniczych protestów i innych branż domagających się specjalnego traktowania, specjalnych przywilejów. W tej dziedzinie premier Kopacz może sporo zdziałać, potem wygrywając wybory. To oczywiście w Chicago oznaczać będzie rozpoczęcie żałoby i masowe załamywanie rąk. Tym jednak już zupełnie nie należy się przejmować.

Andrzej Jarmakowski

Foto: natemat.pl

 

22 Komentarze

  1. Chciałem wyrazić poparcie dla akcji policji za rozgonienie kiboli i narodowców pod budynkiem Jastrzębskiej Spółki Węglowej. Tak trzymać

  2. Zapomniał pan napisać o ogromnych pieniądzach wydawanych na pasożytów z rad nadzorczych, prezesów, wiceprezesików. A pensje od 50 ty do 90 tys. bez względu na wynik finansowy kopalni.

  3. “Poklask”
    *
    “Poklask” to chyba tutaj nie jest za dobre słowo. Chodzi o popracie społeczne i też jestem zdania, że jest na nie szansa w przypadku twardszego stanowiska rządu. “Poklask” ma wydźwięk nieszczerości, fałszu, sztuczności. Być może uzyskanie poklasku dopomoże wygrać wybory a byc może nie. Poparcie społeczne daje głosy.
    *
    “Polska to przede wszystkim kraj sukcesu.”
    *
    I tak i nie. Zgadzam się z Autorem co do tzw. “gużego obrazka”, albo np. porównując z gospodarczą sytuacja na Ukrainie i to jeszcze sprzed konfliktu zbrojnego ale trzeba pamietać o tych Polakach, którzy myślą, że im się nie udało. Albo którym się robi wodę z mózgu, że im się coś nie udało. Taka propaganda odnosi skutek też dlatego, że pada na podatny grunt i znajduje potwierdzenie w faktach.
    Częsci ludziom jest w Polsce ciężko. Starszym, mniej wykształconym, z małą ilością opłacanej przez Unię ziemi, takim bez żadnego konkretnego zawodu, mniej pozbieranym, itd. Rydzyki i część kleru Kkat, politycy PiSu, żerują na nich bo ich propaganda pada na podatny grunt. Ten elektorat nie skorzysta z otwarości granic bo ani żadnym językiem nie mówi, włączając w to język polski, ani do zagranicznych szkół nie pojedzie, ani go to ciekawi, ani ma na to siły. Wsie, małe miasteczka są pełne tych, którzy wcale za PRLu lepiej nie mieli ale wtedy przynajmniej wszyscy w Polsce równo (oni powiedzieliby “sprawiedliwie”) klepali biedą i czyjeś powodzenie nie kłuło tak w oczy. Słynny Pan Samochodzik też jeździł rzęchem-samoróbką a silnik Ferrari miał ukryty pod maską rzęcha. Dzisiaj nikt swojego Ferrari nie musi ukrywać no i niektórzy, zwykle prawdziwi Polacy, po katolicku nie są w stanie ścierpieć czyjegoś szczęścia. Nieszczęściem tych ludzi jest to, że takim “sąsiedzkim Ferrari” może być cokolwiek, wakacje z rodziną lub nowa komórka. Zawiść Polaka-katolika jest prawdziwie katolicka i w swoim polu rażenia będzie miała wszystkich. Nie trzeba mieć prawdziwego Ferrari, wystarczy młodszy o rok od twojego, używany samochód.
    Część kleru w przerażenie wprawia możliwość, iż ludzie zaczynają organizować się na własną rękę i Kościół nie jest już jedynym oparciem, jedynym miejscem, do którego można mieć zaufanie. Stąd te dzikie ataki tego kleru na WOŚP i na wszystkie instytucje rządowe i pozarządowe. Oskarżenia o żydowskość, o dżenderyzm o globalizm, o libertynizm itd.
    Z drugiej strony ataki te są tak łatwe i tak prawdopodobne, gdyż tak a nie inaczej wygląda wychodzenie Polski z zabitego dechami PRLu. Takie była i jest polska historia, takie były i są elity, taka była i jest opozycja. Wszystko, wszyscy i od zawsze poprzeplatani w konflikcie “Polaka” z “Żydem”, “katolika z żydem”, “naszego” z “ruskim” albo z “komuchem”, z “Niemcem/krzyżakiem”, itd., itp. Historyczne kalki nadal dobrze służą politycznej propagandzie, niech no tylko ktoś kupi rakietę z Izraela czy gaz z Rosji.
    Uczciwości w tej propagandowej grze mało a stawka duża.
    *
    Stare mohery wymrą, liczba dominicantes się zmniejszy ale jeżeli rząd nie zacznie brać większego udziału w planowaniu rozwoju gospodarczego Kraju to ich dzieciom nie będzie dużo łatwiej znaleźć pracy w Polsce i wyjadą za granicę. A jak zostaną to nie będą mieć dzieci. ZUS szlag trafi. Polska z mniejszą liczbą ludności przetrwa, ale specjalnie dystansu do Niemiec nie nadrobi. Liczba comunicantes rośnie. Twarde moherowe i katolickie jądro rośnie. To tylko kilkanaście, no może do 20%, ale to przecież potężna siła. W sam raz do dolewania benzyny do strajkowego ognia.

  4. Acha, i jeszcze pochwała Autora za wyważone odniesienia do realiów chicagowskich. Celne porównanie z Rostenkowskim i z korupcją w Chicago/Illinois. Ważne jest, aby z USA do Polski kopiować tylko dobre zwyczaje, tylko sensowne rozwiązania a nie zaczynać kopiowania od tych najgorszych. I nie robić tego wybiórczo, wtedy gdy nam coś nie pasuje do naszych poglądów nie ogłaszać ptasim rozumkiem: “ale to Ameryka, tam jest wszystko inaczej”.

  5. “zza kałuży” -ty idioto, dlaczego niby ten katolicyzm Polaków jest całym złem dla Polski.?! Przecież nie oni rządzą i to jest jakiś niszowy głos! Mohery to nie kosmici, to nasze babcie. Cha-cha, ale z czego tu się śmiać? Przecież te babcie nie odpowiadają za “bryndze” w Polsce ? No tak, czy nie ?

  6. Zgadzam się z “zza kałuży”. W sprawach górniczych dziwi nieobecnośc Piechocińskiego, w końcu wicepremiera od gospodarki. Dodam, iz w chicagowksich mediach przekaz jest skandaliczny. W celach socjologicznych, sluchałem Sordyla wczoraj. Zabici w Grudniu 1970 roku to był Pikuś w porównaniu do tego co działo się na Sląsku.

  7. związkowcy zaś twierdzą, że żarty się skończyły i straszą kolejnymi protestami. Moim zdaniem, jezeli rząd będzie ustępował jak górnikom będzie napędzał tym kolejne protesty. W górnictwioe potrzebna jest gruntwna reforma, a nie pompowanie tam kolejnych miliardów. To nie rząd podpala Polske, ale związkowcy swoimi nieuzasadnionymi żądaniami. Górnoicy mają rozmaite deputaty, w sumie ponad 20 skłądników pensji, to wymaga powiązania z wynikami finansowymi kopalni.

  8. “dlaczego niby ten katolicyzm Polaków jest całym złem dla Polski.?!”
    Ano dlatego, że istnieje korelacja pomiędzy stanem gospodarki a wyznaniem oraz historią (typem władzy) w regionie.
    *
    Protestanckie kraje lepiej radzą sobie gospodarczo.
    *
    Bawaria, Austria i północne Włochy to jedyne wyjątki jakie mi przychodzą do głowy. Ale nawet w Bawarii katolicy to nie 80-90% tylko blisko 50%. We Włoszech z kolei te regiony, które dzisiaj są najbardziej zacofane i najbiedniejsze w średniowieczu były albo Królestwem Sycylii albo państwami papieskimi. Samorządne republiki to bogatsza i lepiej rozwinięta północ Włoch. W Austrii też katolicy nie stanowia aż takiej większości jak w Polsce.
    *
    Polska straciła na tym, że u nas zwyciężyła kontrreformacja a właściwie nigdy nie było poważnej reformacji. Katolicyzm był i jest zbyt silny w porównaniu do innych państw północnej i środkowej Europy. Widać to w polskiej gospodarce i etyce pracy. Polak dobrze pracuje pod nadzorem protestanta w protestanckim państwie, ot co.
    *
    “Mohery to nie kosmici, to nasze babcie.”
    *
    Może twoja babcia. Moja mama ma ponad 80 lat i na Rydzyka patrzeć nie może.

    • Dlaczego poprzez Rydzyka patrzysz na cały kościół katolicki? Rydzyk to nie ksiądz ale zakonnik i nie podlega władzy biskupiej. “Mohery” to nie Dywizja Pancerna, z którą tak dzielnie walczysz ! Z osobami z którymi rozmawiałem, które oglądają TV TRWAM to odmawiają litanie czy słuchają mszy św. i polityka ich nie interesuje, tak jak nie podoba im się zaangażowanie zakonników w politykę i popieranie partii politycznej, w tym wypadku PiS-u. Dodam, że Niemcy to prawie 30% katolików i 30% ewangelików, Francja jest bardziej katolicka. Odwrotnie rzecz ma się na wyspach gdzie poza Irlandią stanowią mniejszość. Ogólnie jednak Zachód jest laicki. Nie rozumiem waszych wściekłych ataków na kościół katolicki. Co wy jesteście komuniści, naziści a może islamiści?

  9. Na poparcie tezy zza kałuzy można przytoczyć Maxa Webera, “etykę protestancką a duch kapitalizmu”. Weber twierdził.iż kapitalizm rozwinął się, gdyż w karajch gdzie zwycieżyła reformacja, zwłaszcza kalwinizm znalazł sprzyjajające warunki do rozwoju. tak mi prezyszła do głowy ta lektura, o której dzisiaj się zapomina, a szkoda.

    • Weber nie odgapił, bowiem już dawno pewnie leżał w grobie, chyba, że zza kałuzy jakiś wiekowy bardzo ponadnoramtywnie wiekowy.

  10. Strajki w Polsce rozszerzają się a pani premier nie wie jak ugasić ten pożar. Pianie, że “Polska rośnie w siłę a ludziom żyje się dostatnio” jest infantylne, pozbawione realiów i zgodne z propagandą sukcesu.

  11. @Jarun
    W twoich wpisach nie ma za grosz ani logiki, ani wiedzy ani tzw. “wartości chrześcijańskich”. Jest za to pełno wyzwisk i parafiańskiej próby obrony grajdoła.
    Za prawdę rydzykowy moher-katolik, Prawdziwy Polak.

  12. Dla was zaślepionych antypolaków problemem nie jest bezrobocie w Polsce, upadek gospodarki we wszystkich dziedzinach, emigracja ponad 2 mln. ludzi -tylko Rydzyk i katolicyzm Polaków. I jak z takim polskojęzycznym ścierwem poważnie dyskutować?

Skomentuj

Prosze wpisz komentarz!
Wpisz Imie: