Mam dość rządowej fałszywej propagandy

0
96


Nie przypuszczałem, że przyjdzie mi żyć w czasach zarazy, ale stało się.   Nagle do drzwi puka rzeczywistość znana tylko z katastroficznych filmów science fiction. Trzeba przyznać, iż scenarzyści tych filmów jedno przewidzieli bezbłędnie.  Zawsze problemem byli głupi decydenci, czyli politycy.

Przy okazji dramatu wychodzi nędza przywódców, ich intelektualna mierność, widzimy, że tak naprawdę, to troszczą się o swoją kasę. Będzie tutaj  o głupich rządach. No cóż, wiemy, że Ameryką rządzi dziwak, narcyz, zainteresowany wyłącznie sobą. Właśnie teraz, w czasie próby dla całego społeczeństwa, dostrzegam to  z ogromną wyrazistością. Prezydent Donald Trump publicznie w czasie konferencji prasowej stwierdza, że posiadamy  wspaniałą kontrolę, nad rozprzestrzeniającym się wirusem. No, wszystko będzie w porządku, wszak mamy wirusa pod kontrolą.  Po prezydencie wychodzi do mikrofonu Anthony Fauci, Dyrektor Narodowego Instytutu Chorób Zakaźnych, stwierdzając, że najgorsze dopiero przed nami. Wypowiedzi te są całkowite sprzeczne, wykluczające się wzajemnie.

Kolejne godziny pokazują, iż to Fauci ma rację, nawet nie najgorsze, ale koszmar przed nami. CDC, ogłasza nowe zalecenia, miasta jak Chicago i Nowy Jork zamykają bary, restauracje. Jak ta pełna kontrola wygląda? Nie ma żadnej kontroli nad rozprzestrzenianiem się wirusa, czego dowodzą puste pułki w sklepach i informacje o kolejnych zarażeniach.  Szkoły zamknięte. Linie lotnicze United” krajowe połączenia redukują o 50%.  FED,  obniża stopy procentowe, prawie do zera, tyle tylko co to ma wspólnego z rzeczywistością! Jak za rachunki zapłaci kelnerka, z restauracji, czy pracownik budowlany albo taksówkarz, nagle bezrobotni, bo wszystko jakby stanęło w miejscu. Stopy procentowe tego za nich nie uczynią. W czterech literach mają oni stopy procentowe.

W Ameryce przed pandemią ostrzegała Luciano Borio, ale Biały Dom, całą jej drużynę, odsunął – o czym pisze weekendowy „New York Times?”, po co niepokoić ludzi i zawracać im głowę, możliwością pandemii.

Ze zgorszeniem patrzyłem w ostatnich dniach na trzy rządy, amerykański, polski i brytyjski.  Nie podzielam zachwytów nad ministrem Szumowskim, który moim zdaniem jest nieudolny i nieprofesjonalny. Wszystkie trzy rządy początkowe bagatelizowały zagrożenie, ich działania były spóźnione.

Mamy już pewne doświadczenia, możemy analizować działania Chin i Korei Południowej. Pomijając nawet drakońskie chińskie ograniczenia, w obu krajach skoncentrowano się na diagnostyce, wychodząc z logicznego założenia, iż tylko szybkie zdiagnozowanie chorych, odizolowanie chorych, pozwoli ograniczyć rozszerzanie się epidemii. Do osiągnięcia tego celu potrzebna była ogromna ilość testów.

Nie tylko tam przyjęto takie założenie. W Norwegii każdy może, jeżeli czuje taką potrzebę, wykonać sobie test na obecność koronawirusa. W Ameryce testów brakowało i nadal brakuje, podobnie jak w Anglii i w Polsce. W Polsce wykonywano 56 testów na milion, mniej niż w USA,  Nic dziwnego, że epidemia się rozszerza. Niektórzy eksperci twierdzą, że Polska realizuje scenariusz włoski. W Wielkiej Brytanii premierem jest inteligentny, ale wariat Boris Johnson, więc też na początku sprawę zlekceważono. Po czym w weekend, „The Guardian”, publikuje kasandryczny, tajny raport brytyjskiego rządu.  Świat stanął na głowie, jeżeli raport jest tajny, to skąd ma go słynna gazeta. Epidemia ma potrwać dwa miesiące, ale potem w listopadzie powróci. Zarażonych może zostać 70% poddanych Jej Królewskiej Mości Elżbiety II. Gdyby ta ponure wersja miała się sprawdzić,to rzeczywiście najgorsze przed nami.

Proszę więc nie opowiadać mi banialuków o tym, że cokolwiek jest pod kontrolą. Nic nie jest pod kontrolą, gdyż jak twierdzą medycy, w Polsce wykrywanych jest około 20% zarażeń tym paskudnym wirusem, z powodu braku odpowiedniej liczby testów.

Postulują oni, aby testy wykonywali też lekarze rodzinni, jednak powinno ich być, znacznie więcej, dużo więcej. Warto skorzystać z doświadczeń Chin i Korei. Tam szybka diagnostyka pozwoliła opanować epidemię.

Popełniono więc kardynalne błędy. Gdyby na wojnie dopuścić się ich generał dowodzący armią, natychmiast zostałby odsunięty od dowodzenia. Niestety, federalne instytucje, obojętnie, czy w Polsce, czy Ameryce są bezkarne, o czym świadczy chaos na amerykańskich lotniskach.

Z przytoczonej wypowiedzi Borio, z jej zaleceń nic nie zrealizowano, więc mamy jak mamy.

Przerażające są także ekonomiczne następstwa pandemii, która pewnie sprowadzi na świat koszmarną recesję i ekonomiczny kryzys. Kryzys mamy raczej pewny. Pytanie brzmi, jak głęboki.

Wideo: CNBC Television

Skomentuj

Prosze wpisz komentarz!
Wpisz Imie: