List Kaczyńskiego, czyli jakby tu wywalić Prezydentkę

1
401
Fot: Rafał Wodzicki. Z placu Zamkowego ku Grochowowi widać efekty działań poszczególnych prezydentów: odbudowany Zamek, dwie kolumny Zygmunta (jedna wymieniona z powodu zużycia, a druga zestrzelona przez Niemców)...

Warszawiacy otrzymali w związku referendum o odwołanie prezydentki (chyba tak jest poprawne politycznie skoro twór polityczka może być teraz) do skrzynek list Jarosława Kaczyńskiego. Nie jest to zwyczajna akcja polityczna jakiejś siły. Apolitycznie patrząc nie zajmuje się zbytnio tym co kto wymyśli. Okazuje się, że brat śp. Brata chce zawłaszczyć naprawdę wszystko. Już zwrócono uwagę na to, że samo referendum także. Nie można pozostawić bez komentarza tego listu. Już odbyła się awantura w sprawie litery W, jako symbolu tej akcji. Wyjaśniano wtedy pokrętnie, że to tylko tak przypadkowo to W wyszło, bo Warszawa jest na W. Właśnie dlatego godzina W była W. Żyjąc z tym W od początku za pan brat (ważne dla mnie miasta są tylko na W), jednak wiem kiedy o co chodzi i nie dam się nabrać, ani na chwilę. List ten robi przykre wrażenie na mnie i potwierdza mój sąd na temat sposobu działania i referendum.
Jest rzeczą absolutnie skandaliczną używanie w tym kontekście słów prezydenta Starzyńskiego wypowiedzianych w sytuacji absolutnej katastrofy państwa i miasta. Przypominanie całej historii jest czymś tak absurdalnym, że tak naprawdę włącza w nią Hannę Gronkiewicz-Waltz w ten tok. Naprawdę ona już tam jest, a to nie jako zaprzeczenie tej wielkiej historii. Niezależnie od krytyk, które jej się należą tu i tam. Jest w tej historii i śp. Brat, ale jest skandalicznym nadużyciem wspominanie go jako szczególnie rozumiejącego, bo zrobił muzeum Powstania Warszawskiego. Maniakalne powtarzanie faktów z historii Polski w kontekście rodzinnym jest po prostu w złym guście i może podniecać podobnych ludzi, którzy gustu nie mają.
Wypowiedzi na temat Prezydentki i partii rządzącej to po prostu stale powtarzane od początku kawałki. W nadziej że już przyszedł czas dokopać im, bo się inni dołączyli. Potem następuje wyliczenie jakichś ogólników na temat komunikacji miejskiej oraz tego co Platforma Obywatelska mówiła o rządach PiS i to nie bez racji. Ja mogę dziś odnotować, że mimo że jest naprawdę masę zła, którego poprawnie nie definiuje żądna partia, a szczególnie PiS, to jednak ten rząd zapewnia wiele elementów fundamentalnych dla demokracji, np. odczepiwszy się od mediów.
Warto tu podkreślić, skoro padło w liście słowo arogancja, że właśnie tę cechę prezentuje Kaczyński J. organizując awantury smoleńskie oparte na bredniach po prostu. Te wydarzenia trwale już zapisały się w historii głupoty polskiej i zdyskredytowały jako ewentualnych rządzących wszystkich ludzi z tym mających związek. NIE ZAPOMNIMY! Pani prezydent, co najwyżej robi małe faux pas. Wspominam słynne spieprzaj dziadu śp. Brata, które przeszło do annałów.
Kaczyński nie ma pojęcia o eksploatacji majątku Warszawy i jego występowanie jako zbawcy (z armią zbawców) i tu jest niestosowne. Pisze na koniec ZACZNIJMY BUDOWAĆ WIELKĄ WARSZAWĘ! Co za arogancja wobec wszystkich, którzy się o to starają, nieraz ponosząc wielkie koszty! Otóż wielkiej Warszawy nie zaczyna się budować od zera. Każdy prezydent (ze śp. Bratem włącznie) przyczynia się do wielkości Warszawy i to w warunkach, gdy żadne powstania już nie są potrzebne. Ale popełnia też liczne błędy, które powinni już historycy podsumowywać.
Bardzo piękny jest cytat poniższy:
„Chcemy ścieżek rowerowych, pięknych parków. Chcemy, by to tu, w Warszawie, wielcy artyści tworzyli swoje filmy, dawali koncerty. Marzymy, by Warszawa znowu wróciła nad Wisłę.” Pokazuje on jaką to ogólnikową papką karmi się lud (chyba to arogancja?). Warszawa wraca nad Wisłę od lat i to dzięki działalności kilku prezydentów, w tym Hanny Gronkiewicz. Parki i ścieżki ma (rowerem jeżdżę też). Tu tylko widać, że chce się zawłaszczyć ich wysiłek i znoszenie wyśmiewania na przykład tego tunelu wzdłuż Wisły. Przypomina to sytuację Żydów, którzy byli atakowani często za pomocą wiedzy, którą sami przynieśli. Kierownik eksploatacji nie wie, że eksploatacja to rzecz ciągła i można jedynie modyfikować jej kierunek?
To co piszę opiera się na bardzo szerokiej wiedzy, jaką mam. Zajmuję się Warszawą jako systemem systemów eksploatacyjnych, ale też jej historią, z którą miewa bezpośrednią styczność. Jako dochodzeniowiec mogę także widzieć całą głupotę awantur smoleńskich. 21-22 ma być nowa fala…
Natomiast szeroka wiedza nie była potrzebna żądnemu prezydentowi. Spychanie na margines za mądrych działa w każdym systemie. I dlatego Warszawa też nie jest tak wielka jak mogłaby być. To jest zasada eksploatacyjna, której Kaczyński J. Nie zna. Nie mówię już o tym, że list ten jest źle napisany. Kieruje myśl gdzieś w bok. Próbuje zawłaszczyć wszystko: Stefana Starzyńskiego, bitwę warszawską 1920 r., powstanie warszawskie 1944 (zapominając o tym z 1943 r.). Rzekomo rządzący nie rozumieją wielkości Warszawy! Jeśli tak mówi ktoś kto nie rozumie dochodzeń smoleńskich, oznacza to, że to oni rozumieją wielkość Warszawy, tylko mało o niej ględzą… Eksploatacja w ogóle zależy od mało widocznych czynników. Nie darmo w przysłowiu już to dawno ujęto: diabeł tkwi w szczegółach, a nie w zastanawianiu się nad tym dlaczego nie ma mostów wielu. To tylko świadczy o tym, że człowiek nie wie dlaczego i pyta się Prezydentki czemu nie wybudowała 18 mostów.
Ludzie na referendum pójdą bądź nie. Każde wybory są wypadkową czynników jakim jest poddawany człowiek. Także takich listów, niezręcznych wypowiedzi (władza powinna sobie darować uwagi na temat sensowności działań demokratycznych, wykazując jedynie swoje za lub przeciw).
Warto podkreślić, że Kaczyński J. Na pewno odtrąbi swój sukces, gdy wszystko co robi Prezydentka zadziała pod jego zarządem. Tak jak i ona zapomniała, że zwalczała kolej miejską (pasażera miejskiego nie będzie), bo była „wymysłem Kaczyńskiego” (czyli moim i kolegi), gdy okazało się, że pasażer miejski jest, a śp. Brata już nie ma. Natomiast Wielka Warszawa to m. in, ciągłość i spójność działań, także społeczeństwa obywatelskiego, które jest spychane tak samo za każdego prezydenta, mimo wielkich słów o dialogu społecznym. Tak więc nadużywanie słów Wielkiego Prezydenta może budzić jedynie niesmak, podobnie jak wpieranie, że już on planował on różne rzeczy, po to by manipulacyjną drogą przeprowadzić złe projekty.
Ja uważam referendum za niepotrzebne, ale nie powiem czy należy iść czy nie. Potrzebna jest natomiast ciągła debata na temat jakości eksploatacji miasta. Na temat jakości promowanych projektów i sklejania miasta z nich, co właśnie rodzi problemy, o których środowisko Kaczyńskiego nigdy nie wspomina skupiając się na atakach prostych. Bardzo nie lubię takich manipulacji i czuję się w obowiązku zwrócić uwagę na nią! Nie trzeba niczego zaczynać od nowa, a tym bardziej budować Warszawy. Trzeba prowadzić poważne dyskusje.
Rafał Wodzicki

Fot: Rafał Wodzicki. Z placu Zamkowego ku Grochowowi widać efekty działań poszczególnych prezydentów: odbudowany Zamek, dwie kolumny Zygmunta (jedna wymieniona z powodu zużycia, a druga zestrzelona przez Niemców), most Świętokrzyski, Stadion Narodowy, Park Skaryszewski im. Paderewskiego…

http://w-jak-warszawa.pl/list-jaroslawa-kaczynskiego/

1 Komentarz

  1. Z zadziwieniem przeczytałem:
    > Marian Mario Ponanta: Ale niezasłużona laurka dla Gronkiewicz i propagandowe bzdury. Tej osoby nie chce na stanowisku większa cześć miasta. Każda honorowa osoba podałaby się w takiej sytuacji do dymisji. Straszenie Kaczorem już nie skutkuje, bo mimo bełkotania usłużnych mediów ludzie wiedzą już, ze prawdziwym kaczorem jest Donald.<
    Problemem pewnych środowisk jest niezrozumienie tekstów pisanych. Progress i ja jako usłużne media i propaganda, bo napisaliśmy o bełkocie pseudopatriotycznym Kaczyńskiego. Mówienie o honorze w chwili nagonki to po prostu swego rodzaju szantaż. Podobnie postępował jeden z dyrektorów Jopzów (nie Jobsów): nie mógł mnie zastraszyć to zaczął o honorze… Żebym sam odszedł. A jak nie – zaczął ubliżać. Jakość dyskusji wśród Polaków MUSI ulec zmianie. Kaczyński (i inni) MUSI ponosić konsekwencje tego co robi. I to właśnie jest ten Progress!

Skomentuj

Prosze wpisz komentarz!
Wpisz Imie: