Lech Wałęsa – wieczny kompleks Kaczyńskiego

1
47


Stary, schorowany, piękny człowiek. Niemal całe życie poświęcił dla Polski i naszej wolności. Dla nas wszystkich i dla każdego z osobna. Dzisiaj jest opluwany przez prymitywnych, małych ludzi, którzy w tamtych czasach potulnie chylili głowy przed komuną. Wielu z nich nigdy nie wyszło wtedy na ulicę. Siedzieli bezpiecznie w domach i spali do południa. Trochę się przyglądali, ale nie chcieli nadstawiać karku.Teraz plują na Wałęsę, aby zagłuszyć pamięć o własnym tchórzostwie. Dla nich Wałęsa pozostanie już na zawsze “Bolkiem”, gdyż wtedy poczują pewną ulgę. Bo może jednak dobrze zrobili, że się nie przyłączyli? A jeżeli tak, to wcale nie stchórzyli!

PIS chciałby wymazać jego twarz, zdeformować ją, przykleić coś do niej, odebrać jej cześć, i w ogóle usunąć całą postać z naszej pamięci. A w jego miejsce reżim pragnąłby wstawić braci Kaczyńskich. Morawiecki też ma ochotę. Może Sasin się zmieści? Ale jest to daremny wysiłek. Nie pierwszy już raz w dziejach tego świata, dyktator, mając niemal wszystko pod swoimi stopami, czyni bezskuteczne starania, aby pokochał go naród. Nie. Tego jednego nie można kupić, ani wymusić. Wdzięczność i szacunek naród ofiarowuje dobrowolnie. Kaczyński może mieć niemal wszystko poza tymi wartościami, za które Polacy kochają Wałęsę – odwagę, poświęcenie, prawdziwy patriotyzm i ogromne serce.

Wałęsa nie zagraża Kaczyńskiemu. Nie zapowiada się, że po 40 latach legendarny szef “Solidarności” stworzy nowy, narodowy ruch przeciwko PISowskiemu reżimowi. Ale sama jego obecność, widoczny wszędzie szacunek niemal całego świata, i pamięć, którą przywołuje wśród Polaków, obnaża małostkowość, tchórzostwo i nienawiść Kaczyńskiego. Bo nagle okazuje się, że nikt inny, ale właśnie Lech Wałęsa dał nam coś, z czego możemy być wszyscy dumni.

Kaczyńskiemu pozostaje tylko pragnienie małego człowieka, aby tę dumę nam odebrać.

Dariusz Wiśniewski

1 Komentarz

  1. Pełna zgoda. W Chicago ostatnio uaktywnił się niejaki Arsenowicz, wielki patriota obalający w radio Kotaby komunizm zalewdwie 30 lat po zmianie ustroju. Próbuje siebie przekonać, że jest uczciwszy od Bolka. Nie zauważa sprzeczności między udawaniem katolika a zarabianiem sprzedażą reklam niesprawdzonych paraleków, wróżek, numerologów, horoskopów i znachorów.

Skomentuj

Prosze wpisz komentarz!
Wpisz Imie: