Kryzys imigracyjny napędza poparcia dla Donalda Trumpa

0
417

homeKryzys migracyjny w Europie zaczyna posiadać swoje przełożenie na kampanię wyborczą w Stanach Zjednoczonych. Media w USA zaczynają o sytuacji związanej z imigrantami informować szeroko, zdając sobie sprawę, że skala zjawiska powoduje, iż nie jest to już europejska ciekawostka, ale wydarzenia, które w istotny sposób mogą wpłynąć na politykę światową. Nie ulega wątpliwości, że telewizja w USA pokazując tłumy migrantów walczące z węgierską policją, napędzać będzie poparcie dla Donalda Trumpa.

Trump przedstawia siebie jako silnego człowieka, który nie dopuści, aby na południowej granicy USA dochodziło do podobnych scen jak na Węgrzech.

Amerykanie prowadzą ożywioną dyplomację mającą na celu uniemożliwienie Rosji dostarczania broni dla syryjskiego reżimu Assada, drogą powietrzną. Bułgaria zamknęła przestrzeń powietrzną dla rosyjskich samolotów nie wierząc, iż dostarczają one pomoc humanitarną. Sekretarz Stanu John Kerry uważa, iż zaangażowanie Rosji po stronie Assada powodować będzie zaostrzenie wojny domowej w Syrii, a więc także wzbieranie fali uciekinierów. W tej chwili widać, iż wycofanie się Stanów Zjednoczonych z Iraku, Afganistanu bez rozwiązania problemów politycznych tych krajów, obojętność wobec innych konfliktów trwających w Afryce, jak i przez długie lata obojętność Euopy, przyczyniło się do stworzenia możliwości rozwoju dla radykalnych ugrupowań islamistycznych. To właśnie przed nimi uciekają tłumy przerażonych ludzi. Do tych islamistycznych ugrupowań, wypełniających polityczną pustkę przybywają także liczni, ogłupieni ochotnicy złożeni z europejskich dawnych imigrantów lub już dzieci migrantów urodzonych w Wielkiej Brytanii, czy Francji lub Niemczech. Wszyscy zamachowcy z londyńskiego metra urodzili się w Wielkiej Brytanii.

W trakcie weekendu do Niemiec przybyło około 20 tysięcy uchodźców. Tymczasem kolejne fale docierają na Węgry. W ciągu weekendu z Macedonii na Węgry dotarło około 5 tysięcy ludzi. Krytykowany w całej Europie premier Orban zapowiada przyspieszenie budowy muru, na granicy z Serbią. Do dramatycznych wydarzeń doszło w obozie położonym w miejscowości Roeszke niedaleko granicy z Serbią. Tłum przerwał kordon węgierskiej policji i zaczął maszerować autostradą, po negocjacjach zawrócił do obozu. W obozie w Roeszke odbywa się identyfikacja uchodźców, mająca im umożliwić dalszą podróż po Europie. Dla wielu uchodźców to stanowczo zbyt wiele. Czy przestrzeganie europejskiego prawa dla nich to zbyt wiele?

W Krynicy rozpoczęło się doroczne Forum Ekonomiczne, w którym uczestniczy także prezydent Andrzej Duda. Skrytykował on Niemcy za próby narzucania kwot, czyli liczby imigrantów przyjmowanych przez poszczególne kraje członkowskie. Duda po raz kolejny powiedział, że rozwiązywać trzeba przyczyny powstawania migracji To oczywiście słuszne stwierdzenie, takie typowe międzynarodowe gadulstwo, z którego nic nie wynika. Przecież doskonale wiadomo i wie o tym prezydent Duda, że jedynym sposobem rozwiązania problemu uchodźców jest pokonanie ugrupowań islamistycznych. Pokonać je zaś można tylko w jeden sposób, zapewniając bojownikom tych mrocznych sił szybkie spotkanie z Allahem. Żadne negocjacje nic nie dadzą, nie mają sensu. O czym negocjować, że tak zwany Kalifat wymorduje pół miliona ludzi, a nie milion? Czy prezydent Duda mówiąc o konieczności rozwiązywania przyczyn kryzysu, poprze wysłanie chociaż jednej brygady w ramach międzynarodowych sił ekspedycyjnych dla pokonania Kalifatu? Rozwiązujemy przyczyny kryzysu, czy ich nie rozwiązujemy?

Na razie Polska wraz z Węgrami, Czechami i Słowacją przedstawiana jest jako “wredna” czwórka odmawiająca europejskiej solidarności. Powszechna w Europie krytyka w Europie posiadać będzie jedną poważną konsekwencję polityczną. Unia Europejska nie przedłuży sankcji nałożonych na Rosję w związku z sytuacją na Ukrainie.

W sprawie Ukrainy jedna niespodzianka. Okazuje się, że budowany na Węgrzech płot na granicy z Serbią nie jest jedynym tego typu płotem w Europie. Rosja buduje płot oddzielający ją od tak zwanej Ługańskiej Republiki Ludowej. Na przejściu granicznym w Sewiernyj, do tej pory w ogóle nie kontrolowanym, już powstał imponujący mur z siatki i drutu kolczastego.

Bawaria zaś pomału zaczyna dusić się z powodu lawinowego napływu imigrantów i apeluje o pomoc do innych landów. W Polsce zaś w sporawie imigrantów trwa niezobowiązujące gadulstwo. Jedni publicyści krytykują rodaków za homofobię, inny za inne rzeczy, skrajna prawica ostrzega przed islamizacją Polski, parafie katolickie niby coś tam organizują, ale nikt nie słyszał, aby przyjęto choć jedną rodzinę imigrancką. Chciałbym się dowiedzieć, jak to się dzieje, że wśród uciekinierów 70% stanowią mężczyźni? Na to pytanie nie udało mi się znaleźć odpowiedzi.

Po weekendzie niestety nic nie wskazuje, aby fala imigrantów miała maleć. Europę czekają więc gigantyczne problemy. Patrząc zaś na rozwój sytuacji w Syrii widać, że Putin jak dziecko ograł prezydenta Obamę. Przypominam gorące chwile, kiedy to Syrii grożono nalotami, w związku z bronią chemiczną używaną przez reżim Assada.

Andrzej Jarmakowski

Foto: bbj.hu