Koniec Prus Wschodnich (III/III)

5
555
Budowa drogi przez byłą granicę

 Atak na Świętą Siekierkę (Heiligenbeil, Mamonowo) rozpoczęto 13 marca 1945 r. 25 marca resztki niemieckich obrońców wycofały się w kierunku wspominanej wcześniej Bałgi. 29 marca Hitler zezwolił na ewakuację tylko ludzi. Ostania barka odpłynęła z Bałgi o godzinie 18.30 we mgle. Samo miasto Królewiec skapitulowało dopiero 9 kwietnia 1945 r. po trzydniowym szturmie. Cały czas podkreślam, że było to pół roku po upadku powstania warszawskiego… Matka i reszta rodziny mieli czas wtedy mieć straszne przeżycia: próba wywózki do Auschwitz oraz bytność w Stutthofie. Niemcy uruchomili w tym czasie rakiety V2. Vergeltung to znaczy odwet (ciekawe za co?).

To właśnie w Prusach Wschodnich, a nie gdzieś w Niemczech, we wspomnianym Wilczym Szańcu, w marcu 1943 r., Hitler odebrał raport Wernera von Brauna na temat V2. Nadał mu za to tytuł profesora. Warto wspomnieć, że to był początek podboju kosmosu: rakieta ta przekraczała jego umowną granicę (100 km), a sam von Braun, przejęty przez Amerykanów pracowała w USA przy rakietach kosmicznych. We wrześniu 1944 r., gdy trwało powstanie warszawskie, choć już bez matki, na Paryż odpalono pierwszą rakietę „służbową”.

Epopea związana z rozpracowaniem przez AK sprawy rakiet V2 to rzecz ciekawa sama w sobie. Po doprowadzeniu do zbombardowania Peenemuende na drugim końcu wyspy Uznam to właśnie w Wilczym Szańcu Himmler przejął kontrolę nad tym projektem. M. in. przeniesiono próby do Polski: rakiety były wystrzeliwane z okolic Dębicy w kierunku Prus Wschodnich.

Obóz, z którego uciekła mama z ciotką (wiemy to od tych co pozostali) został potem ewakuowany w kierunku Tczewa, a to przecież stamtąd w 1939 r. wyszli pierwsi na tych terenach uchodźcy polscy (wtedy to była granica Polski). Prusy Wschodnie miały spore znaczenie w propagandowym wyjaśnianiu nieudzielenia pomocy powstaniu warszawskiemu pół roku wcześniej (vide: artykuły w Progresie). O Prusy Wschodnie walczył też pułk lotniczy Wolnych Francuzów Normandie-Niemen (drugą część nazwy dodano po walkach nadniemeńskich, czyli na granicy Prus Wschodnich). Nawet odlecieli oni, po zakończeniu działań do Francji na radzieckich samolotach z Elbląga.

W atakowanych Prusach trwały ciągle próby normalnego życia, ale i ucieczki. Niejaki Steinhagen pojechał ze swoją klaczą do weterynarza do Nowego Dworu Gdańskiego. Trafił pod ostrzał i to nie wiadomo czyj, ale dotarł do wieży ciśnień. Na ulicach był już wielki tłok…. Steinhagen właściciel celulozy we Włocławku w 1939 r. zanim zmarł z ran za Polskę, wskazał ciotce Helenie miejsce pobytu wujka rannego w bitwie nad Bzurą.

Po przetoczeniu się frontu Prusy Wschodnie zostały podzielone między Polskę i ZSRR. W Poczdamie ustalono, że granica ta będzie wyznaczona dopiero po konferencji pokojowej z Niemcami. Początkowo granica były wyznaczana po linii granic niemieckich powiatów. Potem jednak była przesuwana decyzją Państwowego Komitetu Obrony ZSRR, na niekorzyść Polski, aż do linii prawie prostej, co wprowadzało chaos w zasiedlaniu i przerwanie większości linii kolejowych, wodnych i drogowych. M. in. pamiątką tego są słynne wiadukty w Stańczykach k. Gołdapi – pozostałość linii kolejowej oraz nieukończony Kanał Mazurski. Problemem stała się żegluga na Zalewie Wiślanym, co spowodowało upadek Elbląga, skądinąd strasznie zniszczonego. A przecież został on największym miastem polskiej części Prus. Choć Olsztyn znów stał się stolicą województwa, to 15 lat jeszcze był miastem o mniejszej roli niż Elbląg.

Ówczesny minister Ziem Odzyskanych – Władysław Gomułka protestował w sprawie samowolnego naruszenia na odcinku ok 15 km granicy okręgu mazurskiego przez władze radzieckie.Twierdziły one podobno, że Polska może to zrekompensować sobie na zachodzie… Inni sugerują, że w ogóle zajęcie Prus Wschodnich przez ZSRR było rekompensatą za rezygnację z Białegostoku, Podlasia, Przemyśla i Chełmszczyzny. Warto zwrócić uwagę, że tereny te dziś występują w żądaniach niektórych sił ukraińskich czy litewskich.

Niemiecki chirurg-chrześcijanin, który wcześniej pracował w szpitalach królewieckich – wolał się znaleźć w strefie polskiej….24 kwietnia zanotował: jakiś Rosjanin ugrzązł w błocie swym samochodem – jednym z tych niezliczonych okropnych samochodów (czy chodziło o jakiś amerykański?), które wyglądają jak wychodek. Mamy pospołu go wyciągnąć….

Ostateczne wytyczenie granic odbyło się dopiero 13 lat po wojnie – w 1958 r. – drogą „umowy” z ZSRR. Poparcie polskich interesów na Zachodzie było jednym z elementów gry Stalina zmierzających do uzależnienia Polski. W tzw. referendum 3 x TAK (taki napis na murze jeszcze udało mi się sfotografować) jednym z punktów jest zgoda na zmianę granic. Przez monet jednak ZSRR próbował wymusić wbrew konferencji poczdamskiej 51 % udziału w zarządzie tzw. Ziem Odzyskanych. Zamiast tego wymusił darmowy węgiel…

Miasto Królewiec znalazło się w radzieckiej części Prus, po prostu w Rosji, choć funkcjonowało przez moment przekonanie, że zostanie przyłączony do Polski. Mało znanym faktem jest utworzenie w Bydgoszczy specjalnej jednostki do przejęcia miasta, która została zatrzymana na jego przedmieściach przez Rosjan. Było w Królewcu wielu obcokrajowców wywiezionych do pracy, o czym wspominają we wspomnieniach także Niemcy. Zajęcie miasta przez Armię Czerwoną spowodowało ciekawą sytuację. Polacy, których tam było 15 tysięcy, utworzyli radę miejską i straż obywatelską mając nadzieję, że miasto przypadnie Polsce i trzeba zaprowadzić administrację.

Zdemolowanemu bombardowaniami wspaniałemu Królewcowi nadano radziecką nazwę Kaliningrad od nazwiska Kalinina., który był działaczem zawdzięczającym swoje – „reprezentacyjne” – znaczenie pochodzeniu chłopskiemu (takich było mało wśród bolszewików). Był on współodpowiedzialny za masowe zbrodnie radzieckie, a szczególnie tę w Katyniu, co jest wyzywające dla Polaków. W dawnej katedrze, gdzie jest mauzoleum Kanta utworzono muzeum jemu poświęcone. W Duisburgu, w Niemczech powstało Muzeum Miasta Królewiec, które także gromadzi pamiątki związane z Kantem.

Umowa z Niemcami w sprawie granic podpisana została dopiero w roku 1990, co wynikło z wcześniejszej zimnej wojny. Zjednoczone Niemcy – poniekąd za sprawą Polski – nie mają roszczeń do tego terytorium. Formalnego stwierdzenia przynależności jednak nie ma do dziś. Warto zwrócić uwagę na fakt, że ZSRR nazwała większość miejscowości w sposób zupełnie oderwany od tradycji historycznej: Gusiew, Mamonowo, Żeleznodoroznyj [kolejowy], Sowieck (Tylża!). W Polsce wręcz przeciwnie – były to przypadki incydentalne.

Kwatera główna Hitlera – Wilczy Szaniec znalazła się w Polsce. Choć sąsiednie miasto miało historyczną nazwę Rastembork, to jednak 7 maja 1945 (tuż po kapitulacji Wilhelmshaven przed Polakami i Wrocławia), czyli tuż przed końcem wojny nadano nazwę Kętrzyn od nazwiska Wojciecha Kętrzyńskiego, słynnego ze swojej walki z germanizacją Mazur. Była to rzecz wyjątkowa, bo większość nazw polskich – dzięki ówczesnej komisji nazewnictwa – nawiązuje do niemieckich, a szczególnie historycznych słowiańskich i pruskich. Jednocześnie jednak w bardzo trudnej sytuacji, z powodu nowego ustroju, znaleźli się autochtoniczni Mazurzy… Zasiedlenie terenów przygranicznych nastąpiło po akcji Wisła: przesiedlono tu Ukraińców.

Wrastanie „Ziem Odzyskanych” w Polskę odbywało się powoli, w atmosferze niepewności, co do ich przynależności. Niemniej nazwa Prusy Wschodnie znikła z użycia. Polska część to po prostu dziś Warmia i Mazury oraz Kopernik we Fromborku i broniący Olsztyna. Na temat tych terenów nakręcono kilka filmów i seriali. O Ostródzie jest dziś ośrodek obliczeniowy kolei polskich podlicząjący parametry wszystkich polskich pojazdów kolejowych. Na przykład przebiegi.

Przyległe Żuławy – teren Wolnego Miasta Gdańska – są opisywane w szkole jako przykład depresji, terenu poniżej morza. W dawnym obozie koncentracyjnym Stutthof utworzono Muzeum. Żuławska kolej wąskotorowa, która woziła więźniów do obozu – w tym moją matkę – jest przedmiotem zainteresowania miłośników kolei. Jeżdżą pociągi prowadzone rumuńskim wagonem silnikowym z letnimi wagonami, z tablicą Sztutowo. Miłośnicy Żuław walczą o zachowanie zabytkowych torów, które miejscowe władze chcą sprzedać na złom tam gdzie są nieużywane. Na odcinku Nowy Dwór Gdański – Sztutowo.

Przez lata słyszałem tylko o tym jak koledzy jeżdżą na Mazury pożeglować. Pociągi żaglówek płyną Narwią do Nowogrodu, gdzie wpada Pisa prowadząca już prosto na Mazury. Z czasem i ja się tam wybrałem na rowerze. Było jeszcze widać pas graniczny, za którym nagle się zaczynała droga brukowana niemieckiego typu. Na skrzyżowaniu w lesie stał zardzewiały słup po niemieckim drogowskazie. Warto zwrócić uwagę na fakt, że to miasta Ziem Odzyskanych, a więc przede wszystkim Gdańsk przyległy do dawnych Prus Wschodnich, ale i Elbląg były ośrodkami solidarnościowego buntu, powodującego zakończenie przemian po drugiej wojnie światowej. Także w samych Niemczech, które mogły się znów zjednoczyć, choć już bez utraconych terenów. Tym razem jako prawdziwy sojusznik Polski.

W 2005 r. odnaleziono w katedrze fromborskiej szczątki Mikołaja Kopernika, którego poszukiwało tu już w 1802 r. Warszawskie Towarzystwo Naukowe, a potem Niemcy i Rosjanie. Udało się go zidentyfikować dzięki włosom zachowanym w księdze zrabowanej przez Szwedów, znajdującej się w Uppsali! Sarkofag był wystawiany w Toruniu. W drodze powrotnej do Fromborka sarkofag Kopernika prezentowany był w innych miastach z nim związanych: Olsztynie, Dobrym Mieście, Lidzbarku Warmińskim, Ornecie, Pieniężnie i Braniewie w byłych Prusach Wschodnich. W świetle tego, że Niemcy chcieli zawłaszczyć sobie Kopernika – m. in. z racji przynależności Prus Wschodnich do Niemiec – ma to swoje znaczenie.

Pomnik tannenberski jest jest przedmiotem zainteresowania n owych pokoleń działaczy miejscowych, którzy już są stąd. Szukają jego śladów po całej Polsce. M. in. jego elementy znalazły się w dawnym Domu Partii w Warszawie. Granitowy lew stanął przed olsztyneckim ratuszem po zesłaniu w centrum szkolenia wojsk pogranicza w Kętrzynie. Olsztynek upomniał się o niego w 1993 r. Dziś zakładają mu w grudniu czapkę św. Mikołaja. Policjanci z Bartoszyc odnaleźli u mieszkańca pruski kamień milowy z napisem Koenigsberg. Przy remoncie drogi nr 51 (skądinąd 51 to kolejowy numer Polski) między Bezledami i granicą rosyjską, przed dziesięciu laty robotnicy nie wiedzieli co z nim zrobić… Konserwator zabytków zainteresował się tym….

Turystycznymi celami są Kanał Elbląski ze swoim przewożeniem statku zbudowanego w Krakowie po szynach do Ostródy oraz niedokończony Kanał Mazurski (wybudowany wg planów braci polskich): polski konsul w Królewcu interweniował w sprawie wrót granicznej śluzy. Znowu pomnik radzieckiego generała – Czerniachowskiego, który brał udział w operacji Koenigsberskiej (Rosjanie nazwali jedno z miast w Prusach Czerniachowsk) Pieniężno usunęło w 2014 r. Czy pamiętacie zdobycia Pieniężna w 1520 r.?

Szwedzki zespół Sabaton wykonuje utwory dotyczące bohaterskiej walki Polaków pod dowództwem Władysława Raginisa z wojskami wkraczającymi z Prus Wschodnich. Minister obrony narodowej wyróżnił ich specjalnie. W Warszawie trwa odbudowa pamięci generała Sosabowskiego, który przecież brał udział w bitwie z wkraczającymi z Prus Niemcami pod Mławą, zanim bronił Grochowa i skakał ze spadochronem pod Arnhem.

Królewiec, gdzie zachowały się z czternastu dwie linie tramwajowe zamówił polskie tramwaje z Bydgoszczy. Próby przeprowadzono przy pomocy tramwaju dla Warszawy na wąskotorowych – jak w Bydgoszczy i Toruniu – wózkach.

Dziś w Warszawie często kupuję wyroby spółdzielni mleczarskiej z Nowego Dworu Gdańskiego. Stamtąd pochodzi też kolega. To 26 lipca 2013 r. w okolicach Opalenia powstał kolejny most, w miejscu tego kolejowego, tym razem drogowy, łączący Kwidzyn z drogą krajową i autostradą A1.

W czasie pisania tego artykułu doszła wiadomość, że odnaleziono kamienny słup drogowy z napisem wskazującym odległość 6 mil do Koenigsberga. Robotnicy drogowi 10 lat temu dali go pewnemu posiadaczowi działki w okolicy, bo im przeszkadzał… Teraz posiadacz ma kłopoty, bo mają do niego pretensję, że ma zabytek i nie zgłosił. Robotnicy też nie zgłosili… Dobrze, że się zachował i nie został wykorzystany przez kamieniarza….

Minister spraw zagranicznych Sikorski używa nazwy Królewiec, co znów budzi pretensje u Rosjan, bo przecież to Kaliningrad. Chcą wszystko urzędowo jak to dawniej bywało, że Niemcom kazali mówić Wrocław na Breslau po niemiecku. Nie czują też, że Kalinin dobrych notować w Polsce nie ma i już nie musimy…. A były czasy gdy nazwy Królewiec z Kaliningradem wielu sobie nie kojarzyło. To w Królewcu arianin, czyli brat polski Jan Mączyński wydrukował słownik łacińsko-polski: Lexikon latino-polonicum ex optimis latinae linguae scriptoribus concinnatum. Próby kontynuacji tradycji serowarskiej Tylży w Sowiecku nie udały się.

RAFAŁ WODZICKI

 

Fot. Rafał Wodzicki: prawdziwy koniec Prus Wschodnich – budowa drogi („z Polski”) przez pas graniczny dawnych Prus Wschodnich – widok w ich kierunku – miała miejsce dopiero w 1986 r. Przedtem polska droga brukowana kocimi łbami kończyła się przed pasem granicznym, gdzie był kawałek żużlowego sztukowania (w widocznym miejscu) aż do drogi typu niemieckiego brukowanego kostką.

Znaczek fabryczny samochodu DKW zachował się z czasów wojny w archiwum ojca i pochodzi z niemieckiego warsztatu we Włocławku (do dziś istniejącego). Oglądaliśmy go przed śmiercią.Przy okazji dowiedziałem się, że skrót DKW znaczy Dampfkraftwagen – czyli samochód parowy, co związane jest z pochodzeniem firmy. Dotąd zawsze przychodziło „dykta, klej i woda”.

 

KSIĄŻKI

– Coradello Aldo: Co się działo w Stutthofie. Muzeum Stutthof, Sztutowo 2011.

– Dunin-Wąsowicz Krzysztof: Stutthof. Ze wspomnień więźnia obozu koncentracyjnego. Muzeum Stutthof, Sztutowo 2011.

– http://trojmiasto.gazeta.pl/trojmiasto/51,35612,15417565.html?i=21

– Kieser Egbert: Zatoka Gdańska 1945; dokumentacja dramatu. Wydawnictwo L&L, Gdańsk 2003

– Lehndorf von, Hans: Dziennik z Prus Wschodnich. Ośrodek Karta (z finansowym wsparciem Fundacji Współpracy Polsko-Niemieckiej), Warszawa 2013

– Mikołajczyk Stanisław: Polska Zgwałcona. Chicago 1981 (?)

– Sienkiewicz Witold, Hryciuk Grzegorz: Wysiedlenia, wypędzenia i ucieczki 1939-1959; atlas ziem Polski; Polacy, Żydzi, Niemcy, Ukraińcy. Demart(przy wsparciu i pomocy: Fundacji Polsko-Niemieckie Pojednanie, fundacji Historia i Kultura, Rady Ochrony Pomników Walk i Męczeństwa), Warszawa 2008

– Wańkowicz Melchior: Na tropach Smętka. Wydawnictwo Literackie, Kraków 1988

– Witkowski Roman: Koleje wąskotorowe na Żuławach. Kolpress, Poznań 2009

– Wnuk Rafał, Zapart Robert, Szkudliński Jan: Tajemnice Blizny; wywiad Armii Krajowej w walce z rakietami V-2. Gdańsk-Londyn 2012

– Wodzicka Hanna: Walka o przetrwanie. Moje Wojenne Dzieciństwo, Warszawa 2003

– World War II Database. ww2db.com, wgląd 2.2.2014 r. (Nemmerdorf – Mayakovskoye k. Gusiewa)

5 Komentarze

  1. Zapomniałem dodać, że samochody DKW były budowane w Zwickau, a więc tam gdzie później trabanty. Te odziedziczyły po dkw dźwignię zmiany biegów w formie klamki na tablicy rozdzielczej. Wujek trabanty miał dwa – we Wrocławiu. Widziałem jak to działa. Tak to się plecie ta historia… Dopisałem o tym w Wikipedii.

  2. Portal Morski.pl podał (też cd. Prus Wschodnich): W rządowym Biuletynie Informacji Publicznej pojawiła się informacja o trwających w resorcie infrastruktury pracach nad projektem uchwały dotyczącej planowanej budowy drogi wodnej łączącej Zalew Wiślany z Zatoką Gdańską. O sprawie pisze „Puls Biznesu”.
    Jest to kolejny w ostatnim czasie sygnał, że rząd zmienia zdanie w sprawie budowy przekopu przez Mierzeję Wiślaną. W maju Ministerstwo Infrastruktury i Rozwoju przekazało, za pośrednictwem PAP, że powstanie nowy projekt wieloletniego programu dotyczącego przekopu, co ma związek z faktem, że poprzedni, niezrealizowany projekt obejmował okres do 2013 r., a poza tym nie zawierał wymaganego przez Komisję Europejską raportu o wpływie inwestycji na obszary Natura 2000.

  3. Ilu ludzi ma wspomnienia z kolonii w Stegnie (Steegen) niedaleko Sztutowa… Co roku w zabytkowym kościele tu odbywa się Międzynarodowy Festiwal Organowy organizowany przez Filharmonię Bałtycką im. Fryderyka Chopina w Gdańsku….

  4. Z okazji Dnia Wojska i wspomnień z czasów wojny z bolszewikami jeszcze jeden aspekt istnienia Prus Wschodnich: część wojsk bolszewickich w ucieczce przeszło granicę….

  5. Bardzo interesujący tekst na temat Prus Wschodnich. Przeczytałam z zainteresowaniem.
    Do kolekcji ironicznych przyczynkow na temat Prus Wschodnich i obozu koncentracyjnego w Stutthofie mogę dodać, że w 2002 lub 2003 roku (nie pamiętam już dokładnie) byla taka sprawa, że zatrzymano pewnego starszego już “turystę” z Niemiec, prawdopodobnie byłego pracownika tego obozu. Zatrzymano go na terenie muzeum, kiedy próbował ukraść “na pamiątkę” metalowe drzwiczki z pieca krematoryjnego. Sprawa była w prokuraturze rej, w Malborku, nie wiem, niestety, jak się zakończyła. Było o tym głośno wówczas.

Skomentuj

Prosze wpisz komentarz!
Wpisz Imie: