Kończy się trudny 2019 rok

1
113


Kończy się trudny rok.  Do historii odchodzi dekada, trudna, w której wielu Polaków ulegało nacjonalistycznemu urojeniu. W kończącym się roku, Polacy dwukrotnie głosowali przeciwko demokracji, przeciwko rządom prawa.  W ostatnim roku słyszeliśmy wiele kłamstw ze strony rządzących, dotyczyły one ustroju, sądów jak i kryzysu klimatycznego i wielu innych spraw. W ciągu minionej dekady jedno kłamstwo wyrządziło Polakom szczególnie wielką krzywdę. Tym kłamstwem jest kłamstwo smoleńskie Jarosława Kaczyńskiego. Spiskowa teoria dotycząca smoleńskiego wypadku lotniczego, nie znalazła potwierdzenia w faktach, skutecznie podzieliła naród na dwa obozy. Osią sporu były tutaj emocje,wiara w absurdalne stwierdzenia Jarosława Kaczyńskiego i jego kliki, a  nie fakty, nie mogło to przynieść nic dobrego.  Nie wiem, czy ten naród, jeżeli w ogóle coś takiego jak naród istnieje, da się jakoś posklejać. W najbliższym czasie chyba nie.

Zabójstwo Pawła Adamowicza

Kończący się rok, fatalnie zaczął się dla Polski. 14 stycznia zmarł ugodzony nożem, w trakcie uroczystości związanych z Finałem Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy niezwykle popularny w swoim mieście prezydent Gdańska Paweł Adamowicz. Zginął od ciosu szaleńca, wcześniej zmanipulowanego przez przekaz propagandowy dotyczący środowiska politycznego, z którego Adamowicz się wywodzi.  Prawo i Sprawiedliwość, nie ucieknie od moralnej odpowiedzialności za tę zbrodnię.  PiS w Gdańsku przegrywa z kretesem. Telewizja Publiczna, która publiczną nie jest, prowadziła oszczerczą kampanię przeciw Adamowiczowi. Nadano w sumie setki kłamliwych, oszczerczych materiałów.Jacek Kurski, Kierujący tą maszyną propagandową, może straszyć sądami, może robić tylko co zechce, nie ma to znaczenia, nie zmyje krwi, która pozostała na jego rękach. Tak jak polska endecja nie ucieknie, od moralnej odpowiedzialności od doprowadzenia do morderstwa  prezydenta II RP Gabriela Narutowicza, tak PiS nie ucieknie od moralnej odpowiedzialności za zabójstwo Adamowicza.

Oczywiście tragedia ta nikogo, niczego nie nauczyła. Telewizja Publiczna prowadziła oszczerczą kampanię skierowaną przeciw następczyni Adamowicza, Aleksandrze Dulkiewicz, która bez problemu wygrała wybory. Dyskusja o języku nienawiści okazała się jałową, pamiętne, wygłoszone w trakcie uroczystości pogrzebowych, porywające wystąpienie dominikanina Ludwika Wiśniewskiego, jednego z twórców środowiska, z którego Adamowicz się wywodził, pozostało głosem wołającego na puszczy. Manifestowana pogarda dla przyzwoitości, stała się jedną z cech, wyróżniających polską większość rządową. Kończący się rok potwierdził tę tezę w dramatyczny sposób.

Przekonaliśmy się, o tym jak bardzo podzielone jest polskie społeczeństwo. Powiedzmy na razie nie szans na to, aby to jakoś zlepić. Rok 2019 pogłębił te podziały. Tworzy je partia rządząca, odwołując się do emocji i mitów, jak i wielu polskich duchownych.

Państwo PiS w jednym szeregu z gangsterami

Wielokrotnie, podczas kończącego się roku przekonywaliśmy się, iż Polska brunatnieje.  20 lipca odbyła się Parada Równości w Białymstoku. Przebieg jej poważnie zakłócony został przez grupy bandytów, mające gęby pełne patriotycznych haseł w stylu „Bóg Honor Ojczyzna”, broniących Polski przed „pedałami”.  Ci bandyci nie tylko są tak zwanymi kibolami, ale także, a może przede wszystkim żołnierzami mafii, zajmują się gangsterką, handlem narkotykami, sutenerstwem, ochroną lokalnych burdeli. Zorganizowana przestępczość podczas białostockiej parady, wystąpiła jako zbrojne ramię obozu rządzącego. Nie po raz pierwszy i nie po raz ostatni w kończącym się roku. Gangsterka wystąpiła jako obrońcy narodowej tradycji, wartości. Ćpuny, haraczownicy, wystąpili jako obrońcy katolicymu, rzekomo zagrożonej wiary i rodziny.  Prokuratorzy, policjanci, sędziowie, lokalni politycy, spotykali się, na przykład na stadionie Wisły Kraków z gangsterami. Mafiosi zasiadali w zarządzie klubu. Natomiast tytuł Businesswoman roku otrzymuje ode mnie Magdalena Kralka,  wyjątkowo uzdolniona kobieta.  Doprowadziła do tego, że zwaśnieni kibole Cracovii i Wisły, zgodnie współdziałali w gangsterce budując finansowe, gangsterskie imperium pani Magdaleny Kralki, wykiwała polską policję, prokuraturę i Zbigniewa Ziobro. Ta piękna blondynka uciekła z kraju, zabierając ze sobą kasę, może więc gwizdać na listy gończe za nią wysyłane. Aparat państwa PiS okazał się bezradny wobec szefowej krakowskich gangsterów, która na czas uprzedzona została o zbliżającym się niebezpieczeństwie, spokojnie wyjechała do ciepłych krajów, wywożąc ze sobą fortunę. Mafia nie po raz pierwszy wykiwała państwo PiS. I nie po raz ostatni. Mafia stała się częścią PiS.

PiS przed wyborami europejskimi wymyślił sobie na potrzeby kampanii, nie istniejące zagrożenie, w postaci ideologii „gender”. Przysłowiowy „kochający inaczej” stał się zagrożeniem dla Polski i Kościoła oraz wielowiekowej tradycji. W obronie przed tym zagrożeniem Polacy mieli się jednoczyć, głosując na PiS. Niestety okazało się to skuteczne.

Afery, afery, afery

Stwierdzenie o symbiozie PiS ze światem przestępczym nie ma wyłącznie charakteru retorycznego. Oddaje ponurą rzeczywistość. Cała Polska oglądała na ekranach telewizorów reportaż o tym jak jeden z najważniejszych urzędników państwowych Marian Banaś, wybrany przez pisowską sejmową większość na stanowisko Prezesa Najwyższej Izby Kontroli, prowadzi w Krakowie dom publiczny wraz z gangsterem, karanym wcześniej między innymi za rozboje z bronią w ręku.Kończy się rok,  w sprawie Banasia PiS wywiesił białą flagę, nie potrafiąc odwołać z urzędu swojego człowieka. Zdaje się nie toczy się żadne dochodzenie prokuratury w sprawie Banasia. W przypadku Banasia państwo polskie, rozwinęło parasol ochronny nad facetem prowadzącym interesy z gangsterami. Gangster w państwie PiS też ma się dobrze! W państwie PiS to niestety normalka.

Spektakularna afera Banasia to jedna z wielu afer, sprokurowanych przez ludzi Prawa i Sprawiedliwości. W minionym roku przekonaliśmy się, iż ugrupowanie kierowane przez Jarosława Kaczyńskiego nie ma nic wspólnego z Prawem i Sprawiedliwością, jest mafijną organizacją, która ma zapewnić bezpieczeństwo przestępcom wywodzącym się z partii rządzącej w Polsce!  Jedną z większych afer sprokurował lider PiS Jarosław Kaczyński, pragnąc doprowadzić do budowy dwóch wież w Warszawie, w czym miał pomóc powinowaty prezesa z Austrii. W aferze opisanej przez media mieliśmy tłuste koperty z łapówkami. Czujący się poszkodowany w tej aferze powinowaty Kaczyńskiego, poszedł do sądu we Wiedniu, gdyż polski sąd, polska prokuratura nie zajęły się sprawą. W Polsce Jarosław Kaczyński stoi ponad prawem.

Przez cały kończący się rok wybuchały afery, świadczące, że ludzie PiS pieniądze publiczne traktują jako swoją zdobycz. Polskę bulwersowała afera „aniołków” prezesa Narodowego Polskiego Adama Glapińskiego. Okazało się, iż blondyny prezesa NBP zarabiają kilkadziesiąt tysięcy złotych miesięcznie.

Pod dywan zamieciona została afera Komisji Nadzoru Finansowego, państwo PiS znowu korzystało z pomocy gangsterów wynajętych do pobicia dzielnego urzędnika KNF, działającego w sprawie afery SKOKów. Na Dolnym Śląsku mieliśmy aferę z funduszami PCK, czyli ze złodziejstwem funduszy PCK wykorzystanych na kampanię wyborczą lokalnych polityków PiS.

Od początku swojego istnienia dostarczycielem afer jest stworzona przez PiS Polska Fundacja Narodowa, w założeniach mająca dbać o wizerunek Polski poza granicami kraju. Fundacja okazała się dostarczycielem środków dla ludzi PiS stała się kolejnym miejscem, gdzie dokonywano zaboru finansów publicznych.

Wyborcy PiS kochają gangsterkę i złodziejstwo

W kończącym się roku Polacy dwukrotnie szli do urn wyborczych, dając zwycięstwo wyborcze Prawu i Sprawiedliwości. PiS najpierw wygrało wybory do Parlamentu Europejskiemu, a potem wybory do parlamentu krajowego, w których to PiS zdobył 235 mandatów, co dało Partii Jarosława Kaczyńskiego samodzielną większość. Afery nie miały wpływu na poparcie dla PiS. Wyborcy PiS mówią sobie, no „my wam pokażemy i popierają rozmaite szalone, często brunatne pomysły PiS. Wyborca PiS to zdezorientowany, sfrustrowany facet, liczący, iż teraz odegra się na wrażych elitach. Ponura to rzeczywistość, nie wróżąca dobrze przed wyborami prezydenckimi.

Kryzys klimatyczny

Niewątpliwie pozytywnym zjawiskiem była wzrastająca świadomość społeczna dotycząca znaczenia polityki klimatycznej,  świadomość tego, że mamy do czynienia z kryzysem klimatycznym. W 2019 roku Polska blokowała ambitną politykę klimatyczną Unii Europejskiej. Polska mówiła Europie, iż nie będziemy ponosić żadnych kosztów z tym związanych.Zwycięstwo wyborcze PiS możliwe również było dzięki sojuszowi tronu i ołtarza.Nie wiem co siedzi w głowie krakowskiego arcybiskupa Marka Jędraszewskiego, który w ostatnich dniach roku zaatakował młodą szwedzką działaczkę Gretę Thunberg, porównując ją do Fryderyka Engelsa. Młoda szwedzka działaczka została „człowiekiem roku magazynu „Time”. Poglądów arcybiskupa krakowskiego nie da się pogodzić z poglądami wyrażonymi w encyklice papieskiej „Laudato Si”, ogłoszonej w 2019 roku. Papież Franciszek mówi w niej także o obowiązkach katolika wobec kryzysu klimatycznego.  W Encyklice odwołuje się się także do Jana Pawła II, który z rosnącym zainteresowaniem odnosił, się do środowiska naturalnego. W swojej pierwszej encyklice nawoływał do globalnego nawrócenia ekologicznego – przypomniał papież. Franciszek mówi, że zbrodnie przeciw naturze są grzechem.  W rozmowie z Gretą Thunberg papież Franciszek zachęcał Gretę do dalszych wysiłków, prosił o kontynuowanie Jej misji.

Papież w encyklice, odwołuje się do życiorysu św. Franciszka zakochanego w przyrodzie.  Papież nawołuje do zintegrowanego rozwoju, dziękuje wszystkim, którzy zmagają się z dramatycznymi skutkami degradacji środowiska naturalnego. Dla Franciszka klimat to: „wspólne dobro”. „Zmiany klimatyczne zaś są problemem globalnym.

Nie da się tego pogodzić z poglądami arcybiskupa Jędraszewskiego. Można zapytać, czy polski Kościół katolicki jest jeszcze kościołem chrześcijańskim, czy może już sektą?

Konflikt z Unią

Przez cały rok 2019 trwał konflikt Polski z Unią Europejskiej dotyczący praworządności. Konflikt ten uległ nasileniu po uchwaleniu po uchwaleniu przez Sejm ustawy kagańcowej”, w grudniu. Unia zapowiada reakcję. Dokonuje się intelektualny Polexit, dokonuje się proces przesuwania Polski na europejskie pobocze. Rządowa propaganda mówi o sukcesach, w polityce zagranicznej, których nie było. Opowidanie,o tych sukcesach to rządowe urojenia. Z konfliktu tego nic dobrego dla Polski nie wyniknie.

W październiku Polska dowiedziała się o Noblu dla Olgi Tokarczuk.  To jedyny sukces 2019 roku. Poza tym Noblem, nie mieliśmy z czego się cieszyć. Nie był to dobry rok, mimo stosunkowo dobrej sytuacji gospodarczej. Rząd radośnie wydawał pieniądze nie myśląc o trudniejszych czasach, które mogą nadejść.

Andrzej Jarmakowski

Wideo 1: #sladkowski w Niemczech

Wideo 2: @Platforma News

1 Komentarz

Skomentuj

Prosze wpisz komentarz!
Wpisz Imie: