Józef Konieczny: Eksploatacja środowiska

0
353
Józef Konieczny: Eksploatacja środowiska

Ten fragment niewydanej ciągle książki z 1982 r. „Eksploatyka; eksploatacyjna wizja świata” to dziewiąty rozdział pod tytułem Eksploatacja środowiska. Najważniejszy, bo przecież eksploatacja czegokolwiek jest eksploatacją środowiska. Przed laty był publikowany przeze mnie w piśmie Środowisko. Autor był wojskowym pracownikiem Wydziału Cybernetyki Wojskowej Akademii Technicznej utworzonego w 1968 roku z powodów jak najbardziej wojskowych. Chodziło o wysokiej klasy specjalistów w zakresie wykorzystania metod i środków informatyki w systemach dowodzenia wojskami i kierowania środkami walki, a także wspomagania procesów informacyjno-decyzyjnych. Jednocześnie przez wiele lat był on ośrodkiem wyprzedzającym współczesność zarówno w zakresie badań naukowych, jak i dydaktyki. Jego twórcy trafnie przewidzieli, że informatyka, automatyka oraz badania operacyjne, które powstały w latach pięćdziesiątych i sześćdziesiątych ubiegłego wieku będą nośnikiem postępu, a także wyznacznikiem poziomu rozwoju cywilizacyjnego przełomu XX i XXI wieku. Ta historia pokazuje jak była uwikłana Polska, bo przecież wojsko to był Układ Warszawski (wtedy WAT była całkiem wojskowa), który zwalczał płk. Ryszard Kukliński później. Powstały tam jednak rzeczy o trwałej wartości. Jak i ta książka. Tak to jest, że wiedza o zjawiskach eksploatacyjnych w armiach powstaje szybciej, bo przecież jakiekolwiek wady systemów owocują tam ogromnymi stratami w czasie działań. W Polsce to miało jeszcze takie znaczenie, że poza wojskiem procesy tworzenia tej wiedzy były zakłócone silnie przez złe warunki gospodarcze niezwykle utrudniające wszelkie innowacje. Dziś eksploatyka jest własnością powszechną i możemy umieścić ten artykuł w dziale ekonomia, bo tu jest szczególnie przydatna ta wiedza. Słowo i zrozumienie wymaga upowszechnienia: exploatics? Wiedza zaś zsynchronizowania z naturalnie rozwijającą się wiedzą zachodnią z zakresu terotechniki, czyli inżynierii eksploatacji. RW


Sozologia a nauki systemowe

Systemowe przeobrażenie przyrodniczego środowiska człowieka stało się przedmiotem refleksji naukowej w ostatnich kilkunastu latach. Przejawem tego jest powszechny ruch społeczny i naukowy na rzecz racjonalnego utrzymania i kształtowania środowiska człowieka. Wystarczy tutaj wymienić słynny raport U Thanta z 1969 roku oraz znaną konferencję ONZ na temat środowiska życia i pracy człowieka. W Polsce problematykę tę podjął powołany w 1970 roku w PAN komitet „Człowiek i Środowisko”. Zaczęto też głosić tezę o potrzebie stworzenia i rozwijania nowej nauki pod nazwą sozologia. Program naukowy sozologii jest na wskroś interdyscyplinarny oraz systemowy. Podkreśla się w nim przede wszystkim idee generalizacji – podejścia kompleksowego do badania, analizy, oceny i kształtowania środowiska. W programie tym wyraźnie postuluje się silne związki sozologii z naukami przyrodniczymi, społecznymi oraz technicznymi. To zaś wynika z natury ekosystemów (rys 9.1). Wydaje się jednak, że problem środowiska człowieka jest przede wszystkim problemem systemowym. Widać to zresztą z dotychczasowych prac zrealizowanych przez Klub Rzymski oraz Międzynarodowy Instytut Stosowanej Analizy Systemowej w Wiedniu. Sozologia staje się zatem konsekwentnie nauką systemową. Sozolog zaś przejmuje funkcje inżyniera systemów w zakresie inżynierii środowiska. Na przykładzie społecznego ruchu na rzecz racjonalnego kształtowania środowiska człowieka widać wyraźnie, że dotychczasowe rozwiązania administracyjne wyprzedziły front badań naukowych. W ostatnich  latach powstało wiele instytucji dla programowania i nadzoru działań w zakresie kształtowania środowiska człowieka nie mających dostatecznego oparcia naukowego. Fakt ten jest tym bardziej interesujący, że równocześnie realizowanych jest  kilkadziesiąt tematów badawczych w kompetentnych specjalistycznych zespołów naukowych. Widać więc wyraźnie rolę sozologii jako integrującej nauki o środowisku życia i pracy człowieka. Chociaż sama współczesna sozologia jest nauką będącą w stanie embrionalnym. Dotyczy to zarówno jej aparatury pojęciowej jak również podstawowych zasad, praw i twierdzeń. Daleka jest ona również od formułowania praktycznych dyrektyw dla tzw. sozotechników. Współczesna sozologia znajduje się w fazie tworzenia zrębów naukowej myśli sozologicznej przy bardzo aktywnym udziale polskich badaczy. Dlatego też należy przypuszczać, że w badaniach w obszarze sozologii umocni się nurt systemowy. Spośród wielu nauk systemowych szczególnie przydatnymi mogą okazać się tutaj prakseologia, cybernetyka oraz eksploatyka.


Prakseologia środowiska


Przedmiotem badań prakseologii jest celowe działanie ludzi i zespołów ludzkich. Jak wiadomo każde takie działanie odbywa się w łańcuchu działania:


podmiot     —–>                      pośrednik        —–>      przedmiot

działania                                działania                       działania


Środowisko, z punktu widzenia aktywności konkretnego podmiotu, może być pośrednikiem lub przedmiotem działania. Niekiedy stanowi ono otoczenie łańcucha działania. Człowiek nie może działać poza środowiskiem. Środowisko wspólnie stanowi system działania. Cele zaś tego systemu jest zaspokojenie innego systemu zwanego systemem operacyjnym. Wyróżniony zaś system działania jest zabezpieczany przez tzw. system zabezpieczania. mamy więc do czynienia z uporządkowaną trójką systemów zwaną przedziałem systemowym:


system                 —–>          system       —- ->   system

operacyjny                                działania              zabezpieczania


Zwróćmy uwagę, że w każdym z tych systemów występują podmioty działania oraz ich środowiska działania. Cele działania tych podmiotów są identyczne. Powstają zatem sytuacje konfliktowe między systemami działania. To zaś prowadzi do gry interesów. Niekiedy wypłatą w tej grze jest stan środowiska człowieka. Teoria przedziału systemowego pozwala w praktyce na identyfikację sytuacji systemowej ze szczególnym uwzględnienie prakseologicznej sieci systemów. W oparciu o zidentyfikowany przedział systemowy można poprawnie formułować problemy decyzyjne dotyczące zagadnień sozologicznych optymalizowanych systemów działania. W oparciu o odpowiednie procedury analizy systemowej można dobrać kryteria i warunki optymalizacji danego systemu działania. Parametry i charakterystyki środowiska człowieka mogą być zmiennymi decyzyjnymi w tych problemach. Widzimy zatem, że podejście prakseologiczne może być bardzo użyteczne w sozologii.


Cybernetyka środowiska


Cybernetyka jest nauką o sterowaniu. Szczególną rolę w cybernetyce przypisuje się informacji i procesom informacyjnym. Sterowanie realizowane jest przez decydentów. Dla realizacji sterowania potrzebny jest program i sprzężenie zwrotne. Środowisko, a szczególnie ekosystemy, może być traktowane jako obiekt sterowania. Sterowanie środowiskiem jest problemem szczególnie złożonym. Złożoność ta dotyczy zwłaszcza takich sytuacji, w których sterowanie to realizowane jest przez specjalne systemy działania złożone z ludzi i obiektów technicznych. Sytuacja wymaga zarówno podejścia prakseologicznego jak również cybernetycznego do analizy i syntezy środowiska. Środowisko może być także elementem systemu sterowania. Może być ono źródłem, nośnikiem, przetwornikiem i magazynem informacji. Właściwie nie wiele wiemy o środowisku jako o tworzywie informacyjnym. Sterowanie środowiskiem i przy pomocy środowiska wymaga gromadzenia i przetworzenia bardzo wielu informacji. Istotną rolę odgrywa tutaj nowoczesna technika komputerowa oraz systemy informatyczne. Aspekt cybernetyczny jest więc szczególnie istotny w tworzeniu sztucznego środowiska człowieka. Ciekawa jest przy tym analogia eksploatacyjna między urządzeniem technicznym a informacją występującą w środowisku. Mianowicie mówimy o użytkowaniu urządzenia, ale mówimy także o użytkowniku informacji. Mówimy  o obsłudze urządzenia, ale mówimy także o obsłudze informacji. Zwróćmy również uwagę na to, że informacja spełnia rolę pośrednika (narzędzia) w procesie informacyjnym (wtedy właśnie jest użytkowana). Dodajmy w tym miejscu, że każda informacja ma zawsze dwa istotne elementy: przekazowy (nośnik informacji) oraz znaczeniowy (treść informacji). Fizycznie zaś informacja może być spożytkowana tylko poprzez zastosowanie specjalnego urządzenia informacyjnego. Urządzenia tego typu występują powszechnie w środowisku człowieka. Są to urządzenia użytku informacji oraz urządzenia obsługi informacji.


Eksploatyka środowiska


Środowisko człowieka można traktować jak obiekt eksploatacji. Dotyczy to zarówno badań jak również działalności praktycznej. Pojęcie eksploatacja środowiska obejmuje procesy użytkowania (wykorzystania) oraz obsługiwania (odnowy) środowiska. Środowisko podlega podstawowym prawom eksploatacji. Gospodarowanie zasobami środowiska jest po prostu sterowaniem eksploatacją środowiska. W tym aspekcie można  mówić o trwałości i niezawodności środowiska. Środowisko życia i pracy człowieka nie jest prostym obiektem eksploatacji. Tak zwana biosfera obejmuje wiele elementarnych obiektów eksploatacji środowiska z zakresu przyrody ożywionej i nieożywionej. Inżynieria eksploatacji środowiska jest zatem kompleksowym wykorzystaniem wyników nauk przyrodniczych, technicznych i społecznych. Próbę wyróżnienia rozmaitych rodzajów środowiska przedstawiono w tablicy 9.1. Uwzględniając różne kryteria klasyfikacji wyróżniono kilkanaście rodzajów środowiska. Przez środowisko rozumie się tutaj otoczenie wyróżnionego obiektu. najczęściej mówimy o środowisku człowieka. Człowiek jest bowiem traktowany jako obiekt centralny w otaczającym go świecie innych obiektów. Z eksploatacyjnego punktu widzenia można przy tym wyróżnić następujące sytuacje:- człowiek użytkuje środowisko,- środowisko użytkuje człowieka,-człowiek obsługuje środowisko,- środowisko obsługuje człowieka. Zauważmy, że dzieląc cały otaczający nas świat na człowieka i środowisko, wykrywamy podstawowy sens eksploatacyjny świata. W świecie tym człowiek eksploatuje środowisko, ale również ono eksploatuje człowieka (rys. 9.2). Z tego zaś wynika, iż urządzenie świata jest takie, że nie można być tylko eksploatatorem, a trzeba również być obiektem eksploatacji. Kto więc eksploatuje rabunkowo może być sam rabunkowo eksploatowany. Powyższą prawidłowość można byłoby nazwać zasadą dwoistości. Zgodnie bowiem z tą zasadą, każdy eksploatator jest obiektem eksploatacji. To podstawowe prawo obowiązuje zarówno człowieka, jak również środowisko wzbogaconych o odpowiednie systemy użytku i obsługi. Rozszerzając zaś wątek środowiska na inne obiekty niż człowiek wydaje się celowe wprowadzenie pojęcia środowiska eksploatacyjnego. Na rys.  9.3 przedstawiono interpretację bezpośredniego i pośredniego środowiska eksploatacyjnego obiektu. Zauważmy, że w tej interpretacji system eksploatacji jest traktowany jako środowisko danego obiektu. Z przedstawionego krótkiego szkicu podejścia eksploatacyjnego do modelowania środowiska wynika, że sozolog może wiele wziąć ze współczesnej eksploatyki. Poszukiwanie zaś sensu eksploatacyjnego w otaczającej nas przyrodzie wniesie na pewno nowe wątki teoretyczne i praktyczne w badaniach z tego zakresu.


Era przyrody


Jeszcze do niedawna sens nauki i techniki upatrywano w tym, że pomagają one człowiekowi w podboju i opanowaniu przyrody. Sukces człowieka upatrywano głównie w tym, czy potrafi on ujarzmić przyrodę. Czasy się jednak zmieniły. nastała era ekologii w myśleniu. Człowiek poza walką z przyrodą zmuszony został do współdziałania z nią. Uświadomiono sobie przy tym, że przyroda kosztuje. Zauważono również, że rabunkowa gospodarka nieodnawialnymi zasobami środowiska naturalnego człowieka może doprowadzić do globalnej klęski ekologicznej. Zaczęto więc łączyć ekonomię z ekologią. Znaną koncepcję Marksa, w której wyróżniono cztery sfery działalności produkcyjnej człowieka: przemysł wydobywczy, przemysł przetwórczy, rolnictwo i transport uzupełniono piątą sferą: reprodukcja zasobów naturalnych. zaczęto przy tym głosić hasło, że przyroda potrzebuje nowej polityki, bo za przyrodę trzeba płacić. Zaś człowiek powinien stać się strażnikiem, a nie właścicielem przyrody. Poczęto również głosić tezę o potrzebie technologii o ludzkim obliczu. W ten sposób w ostatnich latach zaczęła się rozwijać nowa filozofia przyrody. Uwzględniając natomiast fakt, że istnieje tylko jedna Ziemie jako statek kosmiczny o ograniczonej pojemności ekologicznej, formułuje się pewne ogólne tezy dotyczące przyrody globu ziemskiego. Twierdzi się więc, że:- przyroda ma zawsze słuszność;- w przyrodzie nie ma próżni;- w przyrodzie nie ma nic zbędnego i szkodliwego;-przyroda – to łańcuch, w którym uszkodzenie jednego ogniwa niszczy cały łańcuch;- przyroda jest jedynym źródłem wszystkiego. Ponadto przytacza się również znany pogląd Marksa, że „człowiek żyje przyrodą, co oznacza, iż przyroda jest jego ciałem, z którym musi pozostawać w nieustannym procesie by nie umrzeć”. Dotychczas proces ten polegał na zawłaszczaniu i przetwarzaniu dóbr przyrody. Przyroda oczywiście stawiała opór, który ludzie pokonywali w procesie produkcji indywidualnej i społecznej.  Szczególną zaś rolę odrywała w nim znajomość obiektywnych praw przyrody. Dzisiaj sytuacja się zmienia na korzyść przyrody i człowieka. Nastała więc era przyrody we współczesnym myśleniu i działaniu systemowym. Era, która nie może polegać tylko na skierowaniu dalszego rozwoju cywilizacji ku pierwotnym formom przyrodniczym. Jeszcze w czasach Jana Jakuba Rousseau nawrót do organizacji życia w warunkach pierwszych wydawał się realny i możliwy. Dziś taka strategia rozwoju jest już niemożliwa. Pozostaje więc poszukiwanie nowych dróg dalszego rozwoju życia na Ziemi. Nieubłagane prawa eksploatacji domagają się przy tym utrzymania zgodnego z nimi porządku. Do współczesnej sozologii trzeba będzie wprowadzać nowe pojęcie – walka o byt eksploatacyjny na świecie. A walka eksploatacyjna toczy się nieustannie. Obserwujemy masowo procesy zużycia oraz masowe procesy zużycia oraz odnowy. Istotną rolę w tej walce ma do spełnienia człowiek – król wszelkiego stworzenia. Musi on jednak nieustannie pamiętać, że mieszkać na Ziemi – to znaczy żyć.
Józef Konieczny


dr inż. Józef Konieczny – docent Wojskowej Akademii Technicznej w Warszawie, był autorem pierwszej polskiej normy dotyczącej słownictwa eksploatacyjnego, zastąpionej dopiero przez normy unijne. On też ukuł termin eksploatyka, pisząc tę książkę przed laty, nigdy nie wydaną z powodu śmierci. Fragment ten, dotyczący przyrody, był opublikowany przeze mnie w piśmie Środowisko. Nie kryję, że czuję się jego kontynuatorem w dziedzinie eksploatyki, choć nigdy się nie znaliśmy. Słowo eksploatyka powstało na bazie teoretycznej formy eksploatatyka, którą język naturalnie skraca eliminując sylabę „ta”. RW

Fot. Rafał Wodzicki: radary wojskowe w fazie prób na terenie fabryki. W tle – cywilne dźwigi budują domy. Jakość eksploatacji jest potrzebna wszędzie, a więc wiedza z zakresu eksploatyki i inżynierii eksploatacji. Samochód Tatra (jeden z kilku) służy do przymiarek nowego sprzętu – pochodzi z czasów, gdy była pisana ta książka.

Skomentuj

Prosze wpisz komentarz!
Wpisz Imie: